18.05.2014

GLOSSYBOX \ beGlossy maj 2014 - recenzja produktów

Hej Kochane !
Dzisiaj przychodzę do Was ze świeżutkim beGlossy znanym jeszcze nie dawno jako GlossyBox.
Majowe pudełko "Świadomie piękna" dotarło do mnie 16 maja :)


Byłam bardzo ciekawa co tym razem znajdę w swoim boxie, tym bardziej ze facebook-owa strona  Glossie wrzuciła niedawno zdjęcie przedstawiające kuleczki rozświetlające, jeśli śledzicie ich serwis to zapewne widziałyście jak zawrzało pod tym postem  :) dziewczyny snuły marzenia o  Meteoryt-ach z Guerlain  ( która z nas by nie chciała ;D) ale nie ukrywajmy to tylko Glossy...a prawdopodobieństwo  otrzymania produktu tak wysokiej jakości  jest nikłe ;)

Przejdźmy do tego co najważniejsze :)
























Pudełko znowu w kolorze baldego, pudrowego różu wykonane ze słabej jakości  papieru, nie lakierowane jak w przypadku starego GlossyBoxa, troszkę mniejsze od poprzedniczki... to zdecydowany minus tej przemiany

zaglądamy do środka...



























w środku jak zwykle wszystko pięknie zapakowane, nie wiem jak Was ale mnie zawsze zachwyca ta wstążeczka ^^ urokliwa !

pora na zawartość :)


Pierwszy produkt jaki znajdujemy w pudełku  to : maseczka do twarzy azjatyckiej firmy It's Skin. 
W moim pudełku znalazłam  wersje Pearl Bright Essential Mask Sheet. 

Jest to maseczka rozświetlająca w płachcie, płachta nasączona jest skoncentrowaną  formuła aktywnych składników które mają poprawić stan naszej skóry.
Ekstrakty które mają jej w tym pomóc pochodzą ze sproszkowanej perły i  lukrecji (odpowiednie za blask), ryżu ( nawilżenie i złagodzenie podrażnień), kory morwy białej ( napina i poprawia elastyczność ).

Maska ze względu na swoją strukturę powinna łatwo dopasować się do kształtu twarzy, po przyłożeniu jej do buzi,pozostawiamy ją na 20-30 minut, zdejmujemy-wyrzucamy :)
Obsługa banalna - nawet nie trzeba jej zmywać, a pozostałość  można jedynie wklepać opuszkami palców do całkowitego wchłonięcia :)

Nie stosowałam wcześniej dokładnie tej wersji maseczki ale byłam w posiadaniu It's Skin Moist Mask Sheet  ( wersja również w płachcie, silnie nawilżająca) i szczerze polecam ten produkt. Wersje z box-a  przetestuje i na pewno pochwalę się czy jest równie dobra jak jej siostra :)

Cena produktu : 9zł /22g - dostajemy produkt pełnowymiarowy




Drugi produkt to PLAYBOY - balsam do ciała 24h nawilżenie - seria Play it Sexy ! - mój zapach to Sensual Vanilla Scent.

Cóż mogę o nim napisać.. balsam jakich mnóstwo, na pewno nie jest to produkt który skradł moje serce, pachnie sztuczną wanilią z domieszką pudrowych cukierków, nawet ładnie ale ulatnia się bardzo szybko... konsystencja niezła - nie spływa, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiego filtru  ale skóry suchej nie jest w stanie odżywić na dłużej, po 3-4 godzinach skóra nie pamięta już,że była nawilżona jedyne co pozostaje to bardzo delikatne, prawie niewidoczne drobinki.

Opakowanie  mimo wygodnego wcięcia ( nawiązującego do kobiecego gorsetu) nie powala, moja bladoróżowa wersja wygląda tandetnie, kolor korka przypomina stary, zelżały plastik, butelka tez nie jest biała  a taka lekko pożółknięta... produkt od nowości wygląda na stary i zniszczony.

Nie kupię tego balsamu.

Cena produktu : 14,99zł / 250ml - dostajemy produkt pełnowymiarowy






Trzeci produkt znaleziony w boxie to got2b. - sparkling. - nabłyszczający lakier  do stylizacji włosów.

Nakładany na wilgotne włosy - nabłyszcza bardzo delikatnie, lekko nadaje kształt fryzurze,ale na pewno nie utrwala zbyt mocno...
Nakładany na sucho - skleja włosy w strąki
pachnie ładnie - melonami,
wg. producenta przeznaczony jest do włosów suchych oraz tych z tendencją do kręcenia, moje włosy naturalnie należą do tych z gatunku suchych jak wiór dlatego martwię się o dalsze stosowanie tego produktu, gdyż  po jednorazowym zastosowaniu moje włosy były mocno przesuszone, może to jednorazowa reakcja obronna  na nowy specyfik, dlatego spróbuje podejść do tego produktu raz jeszcze :) zobaczymy co z tego wyniknie ;)

Na chwilę obecną nie zauważyłam spektakularnych efektów, szkoda,że "fascynujący blask " opisywany przez producenta to zaledwie zlepek literek na etykiecie kosmetyku.

Cena produktu : 19,99zł/ 200ml - dostajemy produkt pełnowymiarowy



Czwarty produkt jaki znalazłam w swoim pudełku to Cashmere Powder Pearls  firmy Dax Cosmetics, mi przypadł nr. 01 Illuminating Powder czyli puder rozświetlający w kulkach.

Cieszę się,że znalazł się w paczce, ponieważ, nie mam zbyt dużego doświadczenia z produktami tego typu,  zazwyczaj używam do rozświetlania najjaśniejszego pigmentu z Kobo, nakładam go delikatnie pędzlem ponieważ na co dzień nie lubię nachalnego i teatralnego efektu.



            W opakowaniu dostajemy kuleczki w odcieniu od perły, przez łosoś, złoto po orzechowy brąz i mimo iż są mocno pudrowe to na cerze nie wyglądają ordynarne i co najważniejsze nie tworzą sztucznej tafli na policzku.


Drugi dzień testuje Cashmere i muszę przyznać , że wywarł na mnie pozytywne wrażenie.  Nałożony pędzlem o 6.00 rano w stanie nienaruszonym przetrwał do 14 ( dodam tylko, że padał deszcz i była ogromna wilgoć w powietrzu) ok 15. zauważyłam już drobne zanikanie produktu
To dosyć niezły wynik, zważając na to,że na twarzy był tylko krem + podkład z Revlonu.



Aha, słów kilka o samym wydaniu, opakowanie składa się z 4 części, pojemniczka na kuleczki, nakładki dozującej, aplikatora - czarnego dwustronnego puszka oraz zakrętki. Puszek sprawia wrażenie porządnego, mięciutki, obustronny, póki co nie aplikowałam nim rozświetlacza, tradycyjnie pozostałam przy pędzlach.








 Chyba przekonam się do produktów w kulkach ;)  póki co dalsze zaprzyjaźnianie trwa, jesteśmy na dobrej drodze ;)

Cena produktu : 31,90 zł / 20g - dostajemy produkt pełnowymiarowy 







Piąty produkt to YOSKINE - firmy DAX - Przeciwzmarszczkowy płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu twarzy + oczu.
Płyn przeznaczony jest do każdego rodzaju cery.

Pierwsze wrażenie - bardzo ładne, poręczne,wygodne opakowanie.
Przyjemny zapach, idealna konsystencja.
Bardzo szybko i dokładnie zmywa zarówno zwykły jak i wodoodporny tusz.
Nie podrażnia, nie pozostawia zaczerwienień, skóra wokół oczu nie jest napięta, twarz po zastosowaniu płynu nie wymaga zmywania (nie pozostaje tłusty filtr), skóra jest odżywiona i elastyczna.

Nie sądziłam,że uznam go za najlepszy produkt tego pudełka.
Dotychczas omijałam markę DAX w drogeriach teraz wiem,że nie słusznie.. płyn micelarny jest rewelacyjny! Podejrzewam,że zakupię pełnowymiarową wersję.

Cena produktu : 30zł / 200 ml - dostajemy produkt o pojemności 75ml.







Prezentem dołączonym do tego pudełka jest SASDERMA - C-Vit Liposomal Serum. 
To kuracja o potrójnym działaniu :
- depigmentującym ( redukuje produkcję melaniny) ,
- przeciwzmarszczkowym  ( vit. C. zwiększa gęstość i grubość włokien elastyny zawartych w skórze)
- antyoksydacyjnym ( eliminuje zaczerwienienia dzięki właściwościom przeciwzapalnym)

Cena produktu : 120,90 zł / 30 ml - dostajemy produkt o pojemności 4ml.



















jak podoba się Wam majowe pudełko beGlossy ( wersja B) ? dla mnie kosmetykiem numer jeden jest DAX płyn micelarny, ciesze się  również z dodatku w postaci serum... maseczkę chętnie przetestuje... 
Ogólnie pudełko nie najgorsze ale niestety beGlossy póki co jest słabszym wydaniem GLOSSYBOXA...  :(  macie podobne odczucie ? 

zapraszam na wspaniałe fajne rozdanie -> secretaddiction86! , beata70 .






ps. dzień wolny od pracy !!!
mogłam więc mocniej pomalować oko ;) 

chciałam Wam pokazać jak wygląda make-up  który robię na prędko kiedy wkładam soczewki, ostatnio dużo czasu spędzam w okularach korekcyjnych, ale czasami chociażby ze względów praktycznych nachodzi mnie ochota na soczewki, wtedy nie ukrywam...-bez oprawek czuje się odrobinę "goła"  dlatego też "ubieram" oko w ciemniejsze pigmenty :)

Nie wiem czy wygląda to dobrze i czy Wam się spodoba ale czuje się odrobinę lepiej kiedy mam mocniej obrysowane powieki ;)
Dajcie znać co sądzicie !

ściskam mocno i pozdrawiam!

30 komentarzy:

  1. Ja mam wersję A, najciekawsze dla mnie są maseczka, puder oraz płyn micelarny. Myślę, że pudełko fajne, mi w każdym razie podoba się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czym różni się wersja A od B ? kolorem kulek i olejkiem zamiast serum tak ? :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze żadnego nie miałam ale jak najbardziej noszę się z zamiarem zamówienia pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję,że poprawi się jakość pudełek...

      Usuń
  3. Anonimowy18/5/14 12:58

    Tym razem jestem zawiedziona:/ Kosmetyki z niższej półki, napakowane chemią. Zadowoliła mnie tylko maseczka i maleńka próbka olejku do włosów (wersja A). Mam nadzieję, że w przyszłości będzie lepiej, bo właśnie wykupiłam pakiet:[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od dłuższego czasu subskrybuje, wcześniej wykupiłam pakiet ale słysząłm o nadchodzącyh zmainach więc zostałam przy zakupach jednorazowych, mam nadzieję,że z przejściem Glossyboxa na beGlossy nie oznacza zmiany jakości produktów kosmetycznych na te z gorszej półki... balsam Palyboya to cios poniżej pasa :(

      Usuń
  4. Ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam bazę z daxa <3


    ps. a u mnie? DOLARY DO WYGRANIA na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyjrzeć się bliżej tej firmie :) miałam tyle okazji a nigdy nie wybierałam produktów tej firmy :) zarówno kuleczki jak i płyn spełniają obietnice producenta ;)
      ps.:D świetny pomysł z reklamą :D

      Usuń
  6. Jakoś nie mogę się przekonać do kupowania tych pudełeczek zwłaszcza w ciemno.
    Zawartość nie najgorsza ale mogło być lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawartość własnie bez rewelacji w tym miesiącu, szkoda... naprawdę... dużo bubli a kosmetyki nafaszerowane chemią, jeśli się nie poprawią to trzeba będzie postawić sprawę jasno i zakończyć współpracę...

      Usuń
  7. Widzilam lepsze wydania Polskiego GlossyBoxa :) ale mysle ze bym byla bardziej zadowolona z Polskiego Glossyboxa w tym miesiacu niz z Anglieskiego :D Ciekawie wygladaja te kuleczki roswietlajace, maseczka i serum :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum mimo iż sprawia wrażenie lepkiego po nałożeniu na skóre, działa nawet nieżle, niestety jest to tak mała buteleczka,że znika w mgnieniu oka :( co do kuleczek są naprawdę ok :) chociaż zwazając na moją karnacje ::) musiałam te najciemniejsze po prostu odebrać gdyż robiły mi rumieńce tam gdzie chciałam skore rozświetlić ;D Maseczka to mistrz mistrzów :) ale od zawsze lubiłam azjatyckie kosmetyki :)

      Usuń
  8. Ztagowalam Cie w tagu 40 pytan kosmetycznych ☺
    Mam nadzieje ze odpowiesz na TAG
    Pozdrawiam :*

    http://lovelifemakeuphealth.blogspot.co.uk/2014/05/tag-40-pytan-kosmetycznych.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ! z ogromną przyjemnością :) !

      Usuń
  9. noo super :D
    u mnie giveaway! Chodz, wez udzial.
    http://www.raroika.com/2014/05/international-giveaway.html
    Buziaki
    Raroika

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej ucieszyłabym się z tego pudru rozświetlającego :) No i płyn micelarny, bo zawsze się przyda :) Jak dla mnie pudełeczko całkiem niezłe, ja już dostałam swoją angielską wersję i taże jestem całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie czy pudełeczka angielskiej wersji są wysyłane również do Polski :) płyn micelarny + maseczka to naparwdę bardzo dobre kosmetyki , kuleczli również ale nie ukrywam,że mało używałam dotychczas rozświetlacza w takiej formie ;)

      Usuń
  11. Te kulki mogą być niezłe, ładny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są całkiem niezłe ;) troszkę za ciemne dla mnie :) ale rozdzieliłam je na te jasne i te ciemniejsze i sprawują się bardzo dobrze :)

      dziękuje :)

      Usuń
  12. Mnie jakoś nie kuszą te pudełka bo kupie kupuje to co mi jest potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełko całkiem fajne, żadnego produkt nie testowałam dlatego z zawartości na pewno byłabym zadowolona :) Wolę jednak kupować kosmetyki stacjonarnie - wtedy wiem, że wydaję pieniądze na coś, czego aktualnie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację , zdecydowanie lepiej wydać gotówkę na upragniony kosmetyk niż testować produkty w ciemno ;) kiedyś jednak GLOSSY sprawdzał się rewelacyjnie, dawał mozliwość przetestowania produkty lepszych marek niedostępnych w miniaturach bądź też darmowych próbkach w perfumeriach dostępnych w Lublinie, dlatego też postanowiłam korzytsać z ich usługi, teraz niestety od kiedy glossybox zmienił się w beGlossy produkty są gorszę już nie wspomnę o jakości samego opakowania- pudełka.

      Usuń
  14. To pudełko zupełnie mi się nie podoba. Właściwie to tylko micel by mi pasował, ale też niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam szczerze,że pudełka coraz gorsze :( nie długo chyba im podziękuję za współpracę

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. maseczka zdecydowanie fajna :) robi prawdziwe czary-mary z cerą :) ładnie odżywia, nawilża i rozświetla :)

      Usuń

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)