05.12.2014

WYPADAJĄ CI WŁOSY ? POZNAJ PRZYCZYNĘ i WALCZ ŚWIADOMIE ! POMOC NADCHODZI - ZMIEŃMY TO !

Witajcie Kochane :)

Dzisiaj przychodzę do Was z tematem który dotyka niestety coraz większą liczbę kobiet.  Mnie też dopadł i przez parę miesięcy był wrednym intruzem zakłócającym spokój. Początkowo trochę zlekceważyłam problem,  łudziłam się,że  jest to spowodowane moim osłabieniem po niedawno przeżytym porażeniu m. twarzowego, zbyt długo  czekałam  i  dosyć powierzchownie traktowałam problem  jaki zaczął mnie dotykać, przez co moje włosy niestety się przerzedziły.




Pamiętajcie Kochane ! Najważniejsze co możemy  w takiej sytuacji  zrobić to  bardzo szybko interweniować, ale aby skutecznie poradzić sobie z zagadnieniem, potrzebujemy poznać etiologię naszego problemu aby jak ibuprofen trafić celnie w źródło i znokautować utrapienie ;)

 Występuje 5 głównych czynników odpowiedzialnych za  wypadanie włosów  u Kobiet :

1. Genetyka
2. Zaburzenia hormonalne ( niedobór estrogenów)
3. Nieprawidłowe odżywianie
4. Stres
5. tajemniczy X ( o którym  piszę poniżej...)



Zaburzenia hormonalne to chyba nasza największa bolączka, miesiączka, ciąża, menopauza, nawet fazy księżyca ;) wszystko wpływa na  to jak nasze estrogeny się zachowują .
Jesteśmy wiecznie zapracowane, uczymy się , pracujemy, wychowujemy dzieci, prowadzimy dom, wykonujemy w ciągu doby normy tajwańskiej produkcji, ogarniamy wszystko bezbłędnie i zapinamy życie otoczenia na ostatni guzik, a w natłoku obowiązków często zapominamy o nas, o najważniejszym  trybie bez którego ta machina  nawet by nie ruszyła.

W kwestiach medycznych  się zapuszczamy, piszę MY bo mimo iż pracuję w służbie zdrowia i pilnuję najbliższych  to sama rzadko kiedy odwiedzam punkty pobrań w roli pacjentki, ale WARTO raz na jakiś czas wybrać się do przychodni i wykonać  badanie poziomu hormonów we krwi. 

Badanie nie jest skomplikowane, polega na przyjściu na czczo do placówki medycznej, tam zostaje pobrana krew  po czym czeka się na wyniki które są w razie wątpliwości  konsultowane z lekarzem bądź pielęgniarką.

Naprawdę warto wykonać takie badanie bo dzięki niemu znamy pracę naszej tarczycy, przysadki mózgowej, kory nadnerczy a nawet jajników.
Zapytacie pewnie i co z tego, po co nam te liczby, co z taką medyczną wiedzą same zrobimy...
Pamiętajcie, że każdy z tych hormonów w chwili rozregulowania  potrafi wyrządzić nam rewolucje na głowie i ciele (pryszcze, łupież, przetłuszczająca się skóra, zmatowienie, łamliwość włosów itp.) W chwili kiedy znamy zakres  wydolności naszych hormonów jesteśmy w stanie zniwelować to dietą  czy farmaceutykami. Często problem  tkwi w tabletkach antykoncepcyjnych, albo leku jaki w danej chwili zażywamy, nie zapominajcie,że najbardziej obciążającymi farmaceutykami są  antybiotyki, sterydy, leki  przeciwzakrzepowe oraz te wspomagające pracę tarczycy.



My kobietki musimy dbać o nasz estriadol, ( mężczyźni o testosteron) bowiem jego niedobory  są często przyczyną  pobudzenia łysienia androgenowego, genetycznego, wiadomo - geny nie nasza wina ale po co uruchamiać  i tak tykającą już bombę ? :)




Kolejnym czynnikiem już w pełni zależnym od nas  jest niestosowne dobieranie produktów żywieniowych.
Co stoi pod hasłem złego odżywiania ? Zdecydowanie  NIEDOBORY ,  głównie ŻELAZA, CYNKU, WIT. A, E, B i C,



Jak wiadomo włosy zbudowane są z białka ( keratyny) dlatego niezbędne jest sięganie po odpowiednie budulce aby  nadal dostarczać to pełnowartościowe białko do organizmu.

BIAŁKO znajdziecie :  w nabiale,  chudym mięsie,  jajkach
                 jeśli jesteście wegetariankami jak ja to :  w produktach strączkowych, tofu, soja
CYNK -   ziarnach zbóż, drożdżach, kiełkach pszenicy, żółtych serach, mleku
                 jajkach, rybach , wołowinie
ŻELAZO - chudy nabiał, zielone warzywa (np. brokuły, szpinak), bób,ziarna sezamu,  BURAKI ! 
                   mięso
jeśli Wasz poziom żelaza jest mały polecam  zażywać go z Wit. C, ona bowiem wzmaga     wchłanianie tego pierwszego, jest również odpowiedzialna za oczyszczenie krwi więc korzystanie wpłynie na naszą cerę. 
Witamina B - jest  witaminą uzupełniająca czerwone krwinki, więc jest niezbędna przy  niedoborach w organizmie np. przy anemii, która jak wiadomo również powoduje osłabienie naszych cebulek włosowych (brokuły, mleko,  wołowina, )
Siarka - cebula, zielony groszek,  rzeżucha
Krzem - płatki owsiane, kasze jęczmienne
Miedź  - fasola, groch

Przeproście się z warzywami  i owcami :)




Kolejny czynnik naszych czasów  - STRES ! Już nie od dziś wiadomo,że stres  jest odwiecznym wrogiem zdrowej skóry, zarówno ciała jak i głowy.  On odpowiada  za wzmożone wypadanie, łamanie i rozdwajanie się włosów.  Hormony stresu silnie obkurczają nasze mięśnie przywłośne, przez to cebulki stają się słabsze a włosy wypadają z powodu niedotlenienia  i nieodżywienia mieszka włosowego. Jak temu zaradzić ?

Czy znacie jakieś dobre sposoby na  odprężenie ? Oczywiście nie mówię o gorącej kąpieli pełnej płatków świeżych kwiatów  bo ile razy w ciągu dnia zapracowana kobietą może wskakiwać do wanny...
co by na to szef powiedział  ;) ?   Jak wybrnąć ze stresu aby nie skończyło się jak w przypadku Bidgett  Jones  lodami z popcornem  , a nasze włosy  błyszczały i były gęste ??

U mnie jest to uwarunkowane od miejsca :) zazwyczaj wrzucam słuchawki na uszy i sobie śpiewam ^^  w chwili kiedy jednak otaczają mnie ludzie staram się sytuację która mnie dobija odebrać jako żart, jako coś tak absurdalnego, że nierealnego, wywołuje to u mnie momentalny śmiech :) od razu przestaje migać  czerwona lampka  i niczym machnięcie czarodziejską różdżką uruchamia się chilloutowa atmosfera ;)



Ale być może Twój problem nie ma tak głębokiego podłoża, warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych  pytań :

- czy włosy szczypią podczas mycia, farbowania?
- czy  włosy bolą podczas rozczesywania?
- czy wypadanie nie jest związane z nową fryzurą ( koński ogon, zabiegi termiczne, złe gumki )?
- czy nie jest to związane z częstszą ekspozycją słoneczną  ( UV)?
- czy  ostatnio częściej nie chodzisz na basen , lub nie zmieniłaś miejsca zamieszkania  
  ( kamień, chlor, słona woda )?
- czy włosy mają częstszą tendencję do przetłuszczania?
- zastanów się czy w Twojej pracy nie jesteś narażona na wzmożone detergenty?

Jeśli  chociaż  raz odpowiedziałaś  twierdząco  na powyższe pytanie, to dowód na to,że  pielęgnacja jaką stosujesz powinna zostać zmodyfikowana.

Jeśli spotykasz się ze szczypaniem - najprawdopodobniej jest to uczulenie wywołane specyfikiem, jeśli włosy się plączą, warto zwrócić uwagę na szczotkę, jeśli zauważyłaś osłabienie w chwili noszenia nowej fryzury- może warto  częściej rozpuszczać włosy...

Promienie UV nie będą groźne jeśli zadbamy o nich odpowiednią ochronę latem.

Niestety na wodę z kamieniem   czy chlorowaną nie mamy zbyt dużego wpływu, możemy bawić się w filtry zakładane na ujścia wody w  naszych domach,  chodzić na basen z włosami nie mytymi 3 dni ( aby zachować większą osłonę).

Norma wypadających włosów  to 100-150 sztuk na dobę. Moje wypadały w ilości zwiększonej pewnie trzykrotnie. Najgorzej było po myciu kiedy  rozczesując ze szczotki ściągałam pełną garść.

U mnie problem tkwił  w niedoborach Cynku i  UWAGA ( 5ty najczęstszy powód  wypadania włosów!)  w zbyt dużej ilość kosmetyków jakie stosowałam na włosach, wszelakie : szampony, odżywki, maseczki, serum, octy malinowe, nabłyszczacze, wcierki, olejki, mgiełki,  pudry do włosów, sporadycznie lakiery, pianki  i jakieś zapychacze na końcówki. Nie poszły do kosza ale praktycznie wszystko odstawiłam.


Skupiłam się naprawdę na minimalnej liczbie produktów :

- CeCeMED - STOP WYPADANIU WŁOSÓW - Szampon który odkryłam niedawno, poleciła mi go fryzjerka w profesjonalnym sklepie fryzjerskim, póki co stosuję i widzę zdecydowaną poprawę, włosów wypada mniej a same są w lepszej kondycji, na skórze głowy wyczuwalne są już baby hair ;) co mnie ogromnie cieszy ;)




















cena : 25zł /300 ml




jeśli akurat jestem poza domem  i przez nie uwagę nie zabiorę ceceMEDu to zazwyczaj kupuję :



- TIMOTEI   seria z Różą z Jerycha 
pisałam już kiedyś o zbawiennym działaniu  tego szamponu , od niedawna  stosuje kolejny  z tej serii tym razem  Szampon i odzywka 2w1  z naturalnym ekstraktem z Oleju Kokosowego, 0% Parabenów.
Wygodne opakowanie ( recyklingowane),  cudny, naturalny zapach.
Produkt pięknie się pieni, fantastycznie oczyszcza  i ładnie  nawilża, nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam  czuć taki efekt lekkich, zdrowych i mięciutkich włosów i  po spłukaniu faktycznie czuje taki stan na swojej głowie.
Po stosowaniu tego szamponu włosy są zdecydowanie w lepszej kondycji, lepiej się układają,nie plączą się i są bardziej błyszczące.

cena ok.8 zł / 400ml - dostępny w drogeriach, mój kupiony w Leclercu




Odżywką bez której nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów jest : HERBAL Care -  odżywka w sprayu - REGENERUJĄCA- z Różańca Górskiego, dla mnie to przełomowy kosmetyk, zazwyczaj unikałam tych bez spłukiwania teraz widzę,że nie potrzebnie - regeneruje włosy, natychmiastowo nadaję blasku, sprawia,że włosy mniej się plączą a co za tym idzie przyjemniej się rozczesują.
























cena : ok.8zł /200ml






Maską wysoce regeneracyjną włosy jest KALLOS -BANANOWY - polecam go osobom z totalnym armagedonem na głowie  (wypadanie, przesuszenie, kruszenie, puszenie i tzw. siano) - maska zawiera  kompleks witaminy B  co wpływa niezwykle dobrze na kondycję skóry jak i samego włosa :) ( przetestowałam wszystkie maski tej firmy i ta jest najlepsza do włosów wzywających S.O.S)






































cena : ok. 12zł za 1000ml




Bezwzględny No1.  w chwili wzmożonego słońca to  ELSEVE- MASKA Z SERUM REGENERUJĄCYM  z serii SUN DEFENSE. Formuła wzbogacona o " drogocenny nektar" i filtry UVA/UVB.
Wygodne opakowanie, piękny zapach, gęsta nie spływająca ale wbrew pozorom kremowa konsystencja. Ładnie rozprowadza się na  wilgotnych włosach, wystarczają jej 2-3 minuty aby w pełni odżywić włókna włosa. Włosy są naprawdę  dogłębnie zregenerowane, mięciutkie wręcz jedwabiste w dotyku.Po stosowaniu tej odżywki włosy zdecydowanie mniej się plączą , lepiej znoszą ekspozycję słoneczną, są łatwiejsze do ułożenia  i co mnie miło zaskoczyło  ładnie zabezpiecza końcówki. Nie stosuję już tego produktu ale zdecydowanie wrócę do niego późną wiosną :)























cena  ok. 15 zł / 300ml - dostępna m.in w Rossmanie



Do niedawna używałam jeszcze wcierki JANTAR - na pewno jest ona wszystkim znana :)
Włosy faktycznie po niej szybciej rosną ale ze względu na szklane opakowanie nie jest zbyt wygodna Ja włóczykij - stale się przemieszczam a wożenie jej w torbie budzi we mnie wszelkie fobię o rozbiciu i zalaniu np. laptopa czy równie ważnych dla mnie przedmiotów. Dlatego jeśli już po nią sięgam to max. 1-2 w miesiącu kiedy jestem w swoim domku :)


Zapytacie pewnie co z produktami do stylizacji... zalegają i się kurzą, czekają na wielkie wyjścia kiedy faktycznie będę musiała mocniej utrwalić fryzurę :)

Jedyne morderstwo  które nadal stosuję to : FARBOWANIE  :) ale znalazłam już farbę ze snów dzięki której  włosy są mega przyjemne i chyba się tak nie niszczą, bo widzę zdecydowaną poprawę ;)

Tak więc moja Trójca krórej sie obecnie trzymam to : ceceMED + HERBALCare - przy każdym myciu  i 1-2 razy w tygodniu  KALLOS, dla mnie to najlepsze i najskuteczniejsze rozwiązanie :)



Jeśli chcecie Kochane  to zrobię dla Was  szczegółowe notki na temat tych produktów, opiszę jak stosować, gdzie kupić najtaniej  i z czym ich nie stosować  aby były skuteczniejsze;) 

Posiadałam wszystkie  maski Kallosa i zastanawiam się czy nie zrobić dla Was porównania z zaznaczeniem która do jakich włosów będzie najlepsza ;) 

Co o tym sadzicie ? przyda się Wam to w jakiś sposób ?;) 

Dajcie znać jak Wy pielęgnujecie włosy, co Wam najlepiej pomaga :)  Jeśli spotkałyście totalnego bubla na swojej drodze również mnie ostrzeżcie ;)


pozdrawiam i ściskam :)

40 komentarzy:

  1. U mnie zwykle wypadają pod koniec lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie są osłabione promieniami słonecznymi i suchym powietrzem.

      Usuń
  2. A ja właśnie jak zaczęłam używać większej ilości kosmetyków, to zahamowałam wypadanie :)
    Codziennie myję głowę łagodnym szamponem + nakładam lekką odżywkę, do tego wcierka po myciu + serum na końcówki. Włosów nie suszę, związuje w koński ogon albo robię warkocz i tak śpię.
    Oprócz tego raz w tygodniu obowiązkowo olejowanie plus maska i mocny szampon oczyszczający.
    Do tego suplementy diety :) I widzę ogromną poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo daje olejowanie i suplementy :-) zresztą widać, że to co robisz to świadomie bo uzywasz szamponów oczyszczajacych :-) u mnie póki co odstawilam olejowanie musze wzmocnić same
      cebulki :)

      Usuń
  3. Nad Kallosem się zastanowie :) Niestety mi też w tym okresie wypadają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wynika to z niedoboru cynku, stale na to narzekam ale sukcesywnie staram się je uzupełniać ;) ale nie ukrywajmy włosy zimą niestety tez są ostro narażone ;/ ostry wiatr i zmiana temperatur na pewno im nie słuzy.

      Usuń
  4. mi wypadły masakrycznie po 1 ciąży ale po 6 miesiącach zaczęły odrastać i było ok, a teraz po 2 wypadły w mega ilościach jakoś 4 miesiące po porodzie, odrastają, ale kolejne wypadają nadal. Tylko ja mam właśnie problemy hormonalne, biorę leki, a kosmetycznie wspomagam się mgiełką Radicala. Próbowałam Jantara ale mnie wkurzała ta butelka ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelka jest tragiczna - dla mnie to taki odpowiednik AMOLU którym nacierali się dziadkowie gdy byłam mała ;D mało praktyczna i ciężka ;) a Radical to ten ze skrzypu ? miałam szampon i był ok :) ale miałam po nim włosy jak druty :) sztywne na potęgę ;) - chyba takie zdrowe :P No przy zaburzeniach hormonalnych niestety to częsty objaw, sama muszę za jakiś czas skontrolować pracę tarczycy :) kobietka 25-30 juz nie nastolatka - trzeba więcej przykładać się do zdrowia ;)

      Usuń
  5. Moje włosy na szczęście się unormowały i nie wypadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Ci zazdroszczę ! :) a przy okazji bardzo się cieszę,że masz ten problem za sobą :)

      Usuń
  6. Zrób taką szczegółową notkę o tych produktach, koniecznie! Zwłaszcza o maskach! Kurczę mi włosy wypadają już od lat i generalnie nie wiem, czemu się tak dzieje, ale jakoś bliżej się nigdy temu nie przyglądałam, teraz pora coś z tym zrobić... :> A o wcierce z Jantaru słyszałam miliony razy i nie wiem czemu, do tej pory się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw obowiązkowo zrób badania, nie ma sensu wydawac gotówki na nie wiadomo jakie "magiczne" produkty skoro mogą być Ci absolutnie nie potrzebne ;) ZROBIĘ NOTKĘ NA DNIACH :) Powoli porównuję maseczki :)

      Usuń
  7. Też mi wypadają ostatnio biorę doppel herz na włosy, skórę i paznokcie oraz wcieram ampułki bioetiki. Jantara miałam i był straszny, powodował straszne swędzenie głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brałam dopelherz ale mam problem z łykaniem sporych tabletek i nie dokończyłam kuracji, staram się uzupełniać swoje niedobory posiłkami a nie sztucznym, farmakologicznym źródłem - chociaz zdaję sobie sprawę,że nie zawsze jets to mozliwe :)

      Usuń
  8. Na szczęście nie mam problemu z wypadaniem włosów ;) Ale bardzo przydatny post )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) ! Szczęściara :) mnie niestety to dopadło ale widzę lekką poprawę i mam nadzieję,że z czasem zaprzestanie lub zminimalizuje się do mniej denerwującej ilości :)

      Usuń
  9. Problem z którym walczę od ponad roku, u mnie główny problem to stres, zmęczenie oraz spaprane hormony :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hormony potrafią strasznie namieszać :( a ustawienie odpowiednimi lekami potrafi trwać bardzo długo, tak czy inaczej trzeba zacząć leczenie jak najszybciej, szczególnie kiedy chodzi o tarczycę.
      Madziu na stres najlepsza - czekolada i lampka wina :D

      Usuń
  10. Przeczytałam nagłówek i chciałam krzyknąć. "One nie wypadają, one po prostu garściami uciekają". Ale po ciąży podobno tak jest, więc uzbrajam się w cierpliwość zanim zacznę jeszcze włosy rwać z głowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz...a co mam powiedzieć ja ?- bezdzietna, nawet nie planująca maluszka w tym i następnym roku, a włosy leciały mi własnie garściami... Trzymam kciuki aby chociaz u Ciebie się opamiętały :)

      Usuń
  11. Hmmm... cały czas odkładam problem wypadania moich włosów na rzecz jakiś innych zajęć i w sumie już się do takiego wypadania przyzwyczaiłam. Tłumaczę sobie wzmożoną ilość włosów na szczotce wzrostem ich długości - wrażeniem optycznym i szczerze boję się myśleć o prawdziwym powodzie wypadania. Chyba zainwestuję w Jantar...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że jeśli zaczynasz to najpierw Skrzyp albo Czarna Rzepa, chociaż ja polecam serie z tym Różańcem Górskim - fantastyczny produkt - który działa wizualnie natychmiastowo !

      Usuń
  12. brakuje mi w tym zestawieniu nowej serii seboradin fitocell, to chyba najlepsza seria jaką seboradin wypuścił do tej pory, a zbiera wyłącznie dobre opinie u blogerek i na wizażu. testowane, działa, włosów wypada znacznie mniej plus są świetnie nawilżone (wystarczy rzucić okiem na skład szamponu, a tam i olej arganowy, olej z orzecha brazylijskiego, morszczyn, miód, wspomniana przez ciebie witamina b, biotyna, dpantenol)! wypróbuj, nie kosztuje tak mało jak Jantar, ale warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczuszko słyszałam o tym produkcie ale póki co nigdzie nie mogłam na niego trafić w aptece :( potrzebowałam czegoś pilnie, przeprowadziłam śledztwo, poradziłam się eksperta i mam póki co w zastepstwie ceceMED :) testuje i na razie jestem zadowolona, ale nie ukrywam,że Seboradin tez, mnie kusi ... dlatego jeśli wreszcie natrafię, zakupię i poużywam fitocell na pewno opiszę na blogu bo nie mam zwyczaju zachwalać produktów których nie testowałam na własnej skórze / włosach ;) pozdrawiam :*

      Usuń
  13. (ps: kocham devendrę :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc trafiłam z muzyczką :D ja lubię pojedyncze utwory :) w całości pierwszych płyt jakoś nie jestem w stanie słuchać ;)

      Usuń
  14. ja na szczęście nie mam tego problemu :))

    ____
    obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Zasilasz grono Szczęśliwców ;)Dzięki za obserwację ;) również zajrzę do Ciebie ;)

      Usuń
  15. Bardzo ciekawy post :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana było mi bardzo miło Cię poznać. Na moim wpisie mikołajkowym znajdziesz swoją urocza buzie uwiecznioną na zdjęciu. Zapraszam, możesz śmiało kopiować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu ! jestem teraz na kursie, zaraz piszę egzamin ale jak tylko wrócę do domku to wpadnę do Ciebie pooglądać i poczytać :) ( już się boję jak te zdjęcia wyszły ^^ )

      Usuń
  17. JA bym chciała zobaczyć porównanie masek z Kallosa.
    Bardzo mi się Twój blog podoba i chęcią dodam go do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo dzięki :) Witam więc w gronie obserwowanych :) oczywiście zajrzę tez do Ciebie ;)

      test masek z Kallosa na pewno pojawi się jeszcze w tym miesiącu :)

      Usuń
  18. Ja polecam, najprostszy i najtańszy sposób, który u mnie świetnie się sprawdza, to wcierka z kozieradki.

    OdpowiedzUsuń
  19. kozieradka pięknie działa na włosy ale niestety u mnie trochę je rozjaśniła a własciwie powodowała wypłukiwanie farby na rudy kolor ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. super wpis, tez od sporego kawalka czasu wlosy zaczely mi strasznie wypadac i jednoczesnie lamac sie przez co wydaje sie ze w ogole nie rosną... ostatnio postanowilam sie w koncu za nie wziac i stosowac jakies wcierki,balsamy, szampony itd. jednak muszę w koncu wybrac się na to badanie poziomu hormonow, bo pojawiaja sie tez inne problemy zwiazane z ich zaburzeniami ;//

    OdpowiedzUsuń
  21. Po pierwsze jestem po ogromnym wrażeniem Twojego wpisu, naprawdę jeżeli ktoś miał jakieś wątpliwości teraz ma wszystko pięknie, jasno wytłumaczone. Super ! :)
    U mnie niestety za wypadające włosy odpowiedzialny jest stres, dobre pomysły masz na radzenie sobie z nim :). Dużo produktów przedstawiłaś, których nie próbowałam oczywiście zapisuję sobie właśnie, żeby w najbliższych dniach kupić odżywkę z Różańca Górskiego - taki super działający produkt za tak małą cenę. Mam nadzieję, że u mnie się również sprawdzi :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy18/3/15 09:27

    A jakiej farby teraz używasz ?

    OdpowiedzUsuń
  23. W gruncie rzeczy w wielu przypadkach nie powstrzymuje się zwiększonego wypadania włosów, a przyspiesza ich odrastanie i poprawia ogólną kondycję. Jednak jeśli nic z tym nie robimy, samo nic się nie poprawi.

    OdpowiedzUsuń

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)