16.02.2016

WYPADAJĄCE, SŁABE WŁOSY ? MUSISZ POZNAĆ TEN PRODUKT ! / VITAPIL - LOTION BAMBUSOWY

 Hej Skarby
Jakiś czas temu pisałam Wam o moich przygodach z koloryzacją włosów (na chyba wszystkie możliwe kolory tęczy) oraz o drastycznym ich wypadaniu. Poruszałam wtedy kwestie właściwej diety i mineralizacji. Niedawno odkryłam dwa produkty kosmetyczne które niewątpliwie przyczyniły się do zahamowania owego "lnienia" oraz spowodowały liczny wysyp baby hair :)

Dziś opiszę jeden z nich :) Zapraszam na recenzję lotionu marki VITAPIL.
WYPADANIE WŁOSÓW, VITAPIL BAMBUS



WERSJA / TESTOWANY PRODUKT 
VITAPIL - BIOTYNA + BAMBUS –  LOTION ZAPOBIEGAJĄCY NADMIERNEMU WYPADANIU WŁOSÓW 

OD PRODUCENTA
"Preparat został opracowany na bazie substancji odżywczych oraz aktywnych składników roślinnych o udowodnionym, korzystnym wpływie na strukturę włosów i skóry głowy. Dedykowany jest osobom, które chcą cieszyć się mocnymi, gęstymi, zdrowymi i przyjemnymi w dotyku włosami. Inteligentne połączenie składników pozwala na codzienne stosowanie preparatu bez ryzyka podrażnień. Delikatnie pachnie i jest przyjemny w użyciu."

OPAKOWANIE
Produkt otrzymujemy w schludnym tekturowym kartoniku. Na nim widnieje bogactwo informacji, skład,sposób użycia, wyniki badań oraz  rycinka przedstawiająca dynamizację wzrostu włosa.

W pudełku znajdujemy plastikową butle. 
Piękne, niezwykle estetyczne opakowanie z poręcznym atomizerem. 

Atomizer  dodatkowo posiada zabezpieczenie w postaci nakładki z tworzywa sztucznego, uniemożliwia to m.in. samoistne wydobycie się produktu np. w trakcie transportu.

Na pojemniku widnieją najważniejsze informację, szata graficzna jest niezwykle przejrzyście rozplanowana i zachęca do korzystania, całość prezentuje się niezwykle minimalistycznie i profesjonalnie.

SKŁAD
"Aqua, Alcohol Denat., PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Arginine, Panthenol, Propylene Glycol, Urea, Disodium Phosphate, Biotin, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Niacinamide, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Ethyl Ester of Hydrolyzed Silk, Cysteine, Bambusa Vulgaris Leaf Extract, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone."

WŁAŚCIWOŚCI
Jak zauważyłyście w składzie widnieje: arginina, wit.B( panthenol), biotynę, cysteinę, keratynę,mocznik, olej rycynowy, proteiny jedwabiu oraz ekstrakt z bambusa (krzem) - brzmi zachęcająco prawda ? 

Przyjrzyjmy się poszczególnym składnikom :)
Zachwalany  przez producenta KOMPLEKS 2-HGS (hair growth stimulation) to tak naprawdę połączona Arginina + Wit.B3. 
Nie od dziś wiadomo,że Arganina  to prekursor tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne oraz stymuluje mikrokrążenie. Przyczynia się do aktywności komórek leżących m.in. u podstaw tworzenia się łodygi włosa. Wit.B3 podobnie jak Arginina stymuluje i poprawia ukrwienie, ta jednak skupia się głównie na cebulce włosa.
W skrócie KOMPLEKS 2-HGS wpływa doskonale na ukrwienie skóry głowy,pobudza cebulki  a  co za tym idzie przyczynia się do prawidłowego wzrostu włosów.

BIOTIN COMPLEX mieszanina biotyny ze składnikami  które przyspieszają jej przenikliwość w głąb naskórka. Przyspieszony proces  ma za zadanie skuteczniej zapobiegać  wypadaniu i przetłuszczaniu się włosów. 

PANTHENOL składnik wnika w głąb skóry oraz do struktury włosa, hamuję utratę wilgoci więc wpływa na barierę lipidową. Odpowiedzialny jest za prawidłowe nawilżenie włosa i skóry głowy. 
PROTEINY JEDWABIU tworzą delikatny film na strukturze włosów, dzięki czemu intensywnie je nabłyszczają  oraz dodają im sprężystości. 
BAMBUS. W medycynie i kosmetologii chińskiej, bambus zaraz obok aloesu uważany jest za roślinę unikatową i wielowymiarową. Azjaci od wieków twierdzili,że silne i elastyczne  pędy bambusa przyczyniają się do poprawy jakości cery i włosów. Bambus jest rośliną posiadającą liczne składniki odżywcze, np. mikroelementy a w szczególności KRZEM.

W prawdzie w składzie i to na początku widnieje Alcohol Denat ale  bez obaw działa on tutaj jako składnik dzięki któremu całość substancji odżywczych jest w stanie szybciej przeniknąć w głąb skóry głowy, dodatkowo wpływa korzystanie na cebulki włosa - opóźnia ich przetłuszczanie.
Oczywiście A.Denat ma czasem tendencje do przesuszania i podrażniania skóry głowy, ale u mnie na szczęście owych objawów nie zaobserwowałam :)

KONSYSTENCJA
Lotion ma bardzo delikatną i lekką konsystencję. Mocno wodnistą, nie lepką.Zdecydowanie nie obciążą ani nie przetłuszcza skóry głowy.

ZAPACH
Zdecydowany atut. Niesamowity, nowoczesny, świeży, delikatny, uzależniający.  Uwielbiam takie nuty  nawet jako zapach wnętrz. Więc jeśli znacie woski/ świece z tego gatunku to proszę mi je przytoczyć w komentarzu :)

WYDAJNOŚĆ / SPOSÓB UŻYCIA
Lotion stosowałam ( piszę stosowałam ponieważ, wczoraj wydenkowałam) od 6 grudnia 2015r., 2-3 razy w tygodniu. Nanosiłam go na umyte i delikatnie podsuszone włosy. 
Włosy dzieliłam  na pasma, następnie spsiukiwałam je 2-3 cm od nasady, oczywiście część preparatu bezpośrednio osiadała na skórze głowy. Lotion ma na tyle przyjemną konsystencję, że nie spływał, równomiernie osiadał na włosach. 
Później w zależności od dysponowanego czasu albo podsuszałam je suszarką ( zimnym powietrzem) lub pozwalałam im doschnąć naturalnie :) 

Mimo,iż producent tego nie sugerował, również 1 w tygodniu lotion nanosiłam na końcówki włosów. Zdecydowanie polepszył ich kondycję. Ale o tym napisze Wam poniżej :)

EFEKT
Przyznam szczerze,że nie ulegam reklamom, nie wierzę w magiczne hasła itp. mydlenia oczu ze strony producentów. Nie pokładam zbyt wielkich nadziei w tym produkcie i być może dlatego, zostałam nim totalnie oczarowana ! 

Po 2 miesiącach stosowania (2-3 razy w tygodniu) włosy uległy znacznej poprawie. 
Już po dwóch użyciach zaobserwowałam wyraźne uniesienie od skalpu,włosy stały się lżejsze i bardziej "sypkie". 
Po miesiącu nabrały objętości, stały się sprężyste, przestały się tak obficie puszyć. łatwiej było mi je rozczesać. Kiedy zauważyłam efekt, postanowiłam stosować go na moje wymęczone końcówki. Oczywiście w lipcu (po ombre) obcięłam  8 cm, ale nadal ich stan pozostawiał wiele do życzenia, teraz końcówki już się nie rozdwajają, są grube i mocne. 
Ostatnio dostaję więcej komplementów, odnośnie włosów, "że urosły", "że błyszczą", "że są jakieś gęstsze i teraz fajnie wyglądają".
Przyznam szczerze,że od jakiegoś czasu staram się nie prostować włosów, sięgam po to narzędzie tortur tylko na większe wyjścia i gdy pewnego razu wyprostowałam moje pofalowane kudełki. Zdębiałam, włosy faktycznie urosły. Oczywiście, powiecie,że stale rosną i przecież widzę to chociażby po fakcie kiedy co miesiąc traktuje spore odrosty  farbą, ale ta długość zawsze ginęła przez to,że moje końcówki były kruche, wiecznie po czesaniu,w zlewie znajdowałam setki, pokruszonych 2-3 cm włosków. Od kiedy stosowałam Bambusa, problem praktycznie zanikł. Końce przestały się łamać, więc wreszcie widzę ową długość i serce się raduję :)  
Oprócz bambusa stosuje wprawdzie genialną maskę drożdżową i dwa równie dobre szampony na zmianę. Ale widzę,że wcierka stałą się tą przysłowiową wisienką na torcie i dopełniła perfekcji w całej pielęgnacji. 

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
w zależności od miejsca (apteki stacjonarne i internetowe)  Lotion 40-50 zł / 125 ml.

PODSUMOWUJĄC
Wiecie, że o rzęsy , włosy i paznokcie dbam z ogromnym pietyzmem. Na swojej liście mam setki przetestowanych masek, odżywek,wcierek, lotionów, itp. mgiełek i żadna, podkreślam żadna nie wpłynęła tak cudownie jak ta na moje włosy. 
Jestem oczarowana i mimo sporej ceny, podejrzewam,że szybko zakupię drugie opakowanie.


MOJA OCENA
+  za opakowanie ( dużo informacji, ładna szata graficzna)
+  za wygodny, nie zapychający się atomizer
+ za skład
+ za piękny zapach
+ za spełnienie obietnic producenta
+ za nie obciążanie i nie przetłuszczanie włosów
+ za szybkie i skuteczne działanie 
+ za brak skutków ubocznych
+ za poprawę jakości włosów ( sprężyste, mocne, błyszczące, zdrowe)
+ za zahamowanie wypadania 
+ za wzmocnienie kruchych końcówek 
+  wprawdzie stosowany z innymi preparatami ale jednak widoczne liczne i dłuuugie babyhair !
+ za wydajność
+ nie zawiera glutenu
+ jest hipoalergiczny
+ może być stosowany przez kobiety w ciąży, oraz w okresie laktacji

+/-  nie ukrywam cena jest wysoka ale znowu produkt jest bardzo wydajny no i skuteczny 



PS. W tym tygodniu rozpoczęłam systematyczne stosowanie tabletek tej samej firmy. Nie są zbyt pyszne w smaku, duże i ciężko mi je łykać( ale mam problem nawet z łyknięciem małej wit.B) ale patrząc na efekty lotionu, pokładam duże nadzieje w pigułkach :)
Jak zobaczymy, pewnie opiszę, po zakończonej kuracji :) 


Dajcie znać czy używałyście coś z Vitapilu, oraz czy macie swych skutecznych ulubieńców w tej dziedzinie :)  Jesteście zainteresowane może postem o mojej obecnej  pięlegnacji włosów ? 
Dajcie znać :) 

Ściskam :*

___________________________________________________________________________________
Za tydzień kończy się rozdanie, warto wziąć udział - paka kosmetyków czeka na nowego właściciela :)


43 komentarze:

  1. Aż polecę jutro do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam markę na reklamach i przyznam, że gdybym przeczytała recenzje u osoby, której nie ufam to na pewno bym w nią nie uwierzyła. Ale, że ta jest Twoja to powiem Ci, że bardzo mnie zaciekawiłaś. Czekam na efekty tabletek :) Oby były podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam markę na reklamach i przyznam, że gdybym przeczytała recenzje u osoby, której nie ufam to na pewno bym w nią nie uwierzyła. Ale, że ta jest Twoja to powiem Ci, że bardzo mnie zaciekawiłaś. Czekam na efekty tabletek :) Oby były podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam go jeszcze miałam tylko tabletki. Też mi włosy wypadają używam specjalnych szamponów, odżywek, wcierek. Mam niedoczynność tarczycy i pewnie dlatego

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię tak dużych tabletek..ale czasem warto się przełamać ;-) Nie miałam, żadnego z tych produktów..ale nie wykluczam, że się skuszę. Aktualnie zaczęłam kurację z saszetkami Gelacet..już kiedyś mi pomogły :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio moje włosy się zbuntowały i wypadają jak szalone :(
    ciekawe czy na mnie te cuda by zadziałały :) jak nie spróbuję to się nie dowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, ale narobiłaś mi na ten lotion ochoty! Ja z kolei łykałam te tabletki i mi nic nie pomogły; /

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tabletki i robią cuda! Objętość kucyka z 8 cm przeszła na 9.5 :o Jak skończę to opakowanie zrobię sobie przerwę i na pewno do nich wrócę, tym razem pomyślę też o lotionie! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. stosowałem kiedyś tabletki ... złe nie były :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja stosowałam pigułki Vitapil, ale po jakimś czasie nie zaobserwowałam super efektów wiec zaprzestałam kuracji, bo tabletki były drogie a efekt taki sobie:( Jestem chyba "Vitapilooporna" :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szczęście nie mam już tego problemu, choć kiedyś włosy wypadały mi garściami

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem bardzo jak by moja skóra głowy zareagowała...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czemu ale na mnie nic nie działa a włosy lecą :/ Wróciłam znowu do picia pokrzywy.

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo Ciekawe :d Musze poszukac u mnie w aptece ;d
    może to bedzie wybawienie dla moich suchych zniszczonych włosów :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla moich włosów wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Vitapil jest o tyle fajny, że ma w składzie tą witaminę B7, która przyczynia się do poprawy stanu włosów i paznokci. Ja sama obecnie zażywam Biotebal akurat i widzę super poprawę! Też Ci polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę spróbować bo moje włosy wołają o pomoc i jak do tej pory nic nie pomogło :/

    OdpowiedzUsuń
  18. No i masz - napaliłam się na niego! Moje ledwo co odzyskane włosy znów zaczynają lecieć, niestety tak działa na mnie stres :( Trzeba je ratować za wszelką cenę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Na szczęście nie mam problemu z wypadającymi włosami. Tabletki również mogę śmiało polecić-moje pacjentki są z nich zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie jest wiedzieć, że coś naprawdę działa! W sumie moje włosy nie są w najgorszym stanie, ale jeżeli coś się zmieni to na pewno po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O proszę, gdybym zobaczyła to 2 miesiące temu, to pewnie już bym leciała do apteki. Ostatnio coś moje włosy trochę lepiej żyją (zaczęłam zdrowszy tryb życia), więc przeczekam. Jak tylko znów coś się zacznie dziać, kupuję!

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę drogi ale skoro działa i to widać to można inwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo widzę, że nie tylko mnie oczarował zapach lotionu :)
    Działanie faktycznie ma fenomenalne, od momentu kiedy zauważyłam po nim efekty zawsze mieć go w szafce :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wcinałam kiedyś te tabletki, moja mama zresztą też. U niej nastąpiła kolosalna poprawa w stopniu wypadania włosów, a u mnie było średnio :) Lotion wygląda bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje włosy o dziwo na chwilę obecną trzymają się mocno mojej czuprynki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio kiedy byłam w aptece zastanawiałam się nad tym cudeńkiem, ale w końcu nie kupiłam, bo cena jednak wysoka, a ja nie miałam pewności czy faktycznie coś pomoże na moje 5 włosków na krzyż _^_"

    OdpowiedzUsuń
  27. Kusisz kusisz...ostatnio widziałam go w aptece, ale bałam się kupić w ciemno :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za poradę.Kupilam i stosuje.Cena owszem wysoka.Zobaczymy efekty.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Coś dla mnie, zapisuję do kupienia :) Czekam na relację z tabletek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie na pewno urosły całkiem sporo i mniej wypadają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. To coś dla mnie i chyba zainwestuję w niego:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi włosy wypadają tylko w określonych okresach w roku.

    OdpowiedzUsuń
  33. Brałam kiedyś Vitapil, ale bez większych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  34. To coś dla mnie, ostatnio mam problem z wypadającymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajny post i śliczne zdjęcia :)
    Zapraszam do mnie
    http://magda-ola.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  36. O! Będę musiała to cudo kupić :D Może pomoże moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Może dzięki tobie odkryje coś czego szukałam przez wiele wiele czasu, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. koleżance prześlę linka do tej notki, ona szuka takiego specyfiku

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten alkohol denat troszkę psuje moje wrażenie, ale jeżeli faktycznie wspomaga przenikanie składników odżywczych to już bardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten lotion to coś dla mnie, chociaż ostatnio nie jest jakoś tragicznie z wypadaniem włosów, ale zawsze może być lepiej.
    Jestem też bardzo ciekawa jakie efekty przyniesie kuracja tabletkami :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam strasznie zniszczone włosy po trwałej stylizacji,chcę żeby szybko dorosły,więc polecę po niego do apteki.

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam strasznie zniszczone włosy po trwałej stylizacji,chcę żeby szybko dorosły,więc polecę po niego do apteki.

    OdpowiedzUsuń

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)