29.09.2015

100% NATURALNOŚCI, POKOCHAJ BIAŁĄ HERBATĘ W KOSTCE ! /KROPLA ZDROWIA + SŁOIK I TUBKA/

Hej Skarby !
Ostatnio sporo u mnie recenzji,kosmetyków ekologicznych, również często pojawiają się u mnie naturalne mydełka. Mydełka w kostce  mają zarówno tyle samo zwolenniczek co  przeciwniczek. Ja  jakiś czas temu przeszłam na "kostkową" stronę mocy. Zresztą  zdążyłyście się o tym przekonać  chociażby w poście o Enklare,TheSecretSoapShop czy Elko. 
Zaskakujące jest to,że im więcej testuje mydłek tym bardziej je doceniam, szczególnie moja cera która odwdzięcza się promiennym wyglądem :)  Dzisiaj poznacie mojego totalnego faworyta w tej dziedzinie. Prawdziwy #MUSTHAVE  naturalnej pielęgnacji!



OD PRODUCENTA
"Ekskluzywne mydło wykonane w 100% ze składników roślinnych wzbogacone o 8 naturalnych olejów roślinnych, w tym olejek avocado, olejek Shea/Karite, olejek macadamia, olejek jojoba, oliwa z oliwek, olejek ze słodkich migdałów, olejek winogronowy, olejki z palm kokosowych.
Skoncentrowane działanie zawartych w naturalnych olejkach witamin C, A, D, E, B oraz kwasów omega sprawia, że skóra jest bardzo dobrze nawilżona, optymalnie odżywiona i lekko natłuszczona. Delikatny zapach luksusowej białej herbaty wprowadza w stan odprężenia i spokoju.
"
 
WERSJA / TESTOWANY PRODUKT 
Naturalne mydło z białą herbatą - linia ekologiczna
Producent: Kropla Zdrowia


SKŁAD
"Sodium palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, palm Acid, Sodium Chloride, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Parfum, Olea Europaea Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, PPG-5 Ceteth-20, Avocado Oil, Macadamia Oil, Jojoba Oil, Shea oil, Vitis Vinifera Oil, Titanium Dioxide, Limonene, Linalool, Geraniol."


OPAKOWANIE
Dla mnie prawdziwe cudo! Uwielbiam skandynawski styl,  naturalne opakowania a szczególnie wykorzystanie tektury falistej! Proste, minimalistyczne rozwiązania są zawsze najlepsze a do tego solidne.
W tym przypadku do czynienia mamy z  małym, twardym pudełeczkiem. Na nim czytelna etykieta z  bogactwem najważniejszych informacji.


WŁAŚCIWOŚCI
Mydełko to prawdziwa gratka dla zwolenników prawdziwych, naturalnych produktów.
Producent wspomina o niebywale unikatowej kompozycji, składnikach które pochodzą z najlepszych upraw ekologicznych = nie spotkamy tam produktów z upraw modyfikowanych genetycznie.
Zdecydowanie czuć tą jakość na skórze, bogactwo olejków (avocado , shea, macadamia, jojoba,winogronowy, kokosowy, migdałowy), ekstraktów roślinnych, polski miód oraz olejki eteryczne juz po pierwszym użyciu poprawiają jej jakość.

Skóra staje się  niezwykle czysta, delikatnie nawilżona i niespotykanie miękka.

ZAPACH
Niezaprzeczalny plus! Aromat białej herbaty- świeży, szlachetny, delikatny niczym chmurka. Połączenie subtelności i elegancji. Tak wiem,  jestem herbatoholiczką co nie oznacza,że każdy aromat herbaciany wprawia mnie w taką ekscytację.
Tutaj niezaprzeczalnie woń wpływa na mnie kojąco i odprężająco, uwielbiam kiedy ten naturalny aromat roznosi się w powietrzu. Ubolewam tylko, że około 10-15 minut pozostaje na skórze, szybko się ulatnia ale i tak warto!
KONSYSTENCJA
Mydło zbite, pięknie przyozdobione logiem firmy. Należy do gatunku tych twardszych, dla osób które mają tendencję dzielić mydełka na mniejsze kostki dodam, że może być lekki problem z jego przekrojeniem. Jeśli chodzi o robienie płatków - tartka daje sobie z nim radę bezproblemowo.
WYDAJNOŚĆ
Kostka spora  130g. Mydełko stosuję od 5 dni, nie zauważyłam absolutnie żadnego zużycia. Nadal widoczne są na nim ozdobne bruzdy, delikatnie docieram do wgłębienia loga.
Mydełko rewelacyjnie się pieni, wystarczy naprawdę niewielka ilość wody aby uzyskać kremową piankę. Szybko zasycha, nie tworzy nieestetycznych zacieków. Po 8 użyciach nadal prezentuje się jak nowe.

EFEKT
Zaraz po namydleniu tworzy się delikatna, niezwykle kremowa pianka. Po nałożeniu na skórę, mydełko przez chwilę napina skórę, napięcia znika jednak po chwili. Pianka delikatnie i bezproblemowo rozprowadza się na skórze. W trakcie zmywania skóra  jest niezwykle czysta, "aż piszczy", po całkowitym zmyciu i osuszeniu efekt jest zaskakujący. Skóra jest czyta, odżywiona,  wygląda naprawdę dobrze.

CENA
 17zł/130g.

DOSTĘPNOŚĆ
Z tego co sprawdzałam mydełko dostępne jest w kilku sklepikach internetowych, moje pochodzi z nowego ( przynajmniej dla mnie ) sklepu SŁOIK i TUBKA ( najkorzystniejsza cena).

 

PODSUMOWUJĄC
Mydełko niezwykle dobrze wpisało się w potrzeby mojej skóry, podejrzewam,że jest to zasługa zdrowej kompozycji składników.
Skóra  jest miękka, odżywiona,  delikatnie natłuszczona.
Niezwykle cieszy mnie fakt, że nawet  kiedy rano mam mało czasu , mogę bez problemu umyć nim twarz czy ciało i właściwie moja sucha (z natury) skóra  nie odczuwa dyskomfortu, spokojnie mogę  pominąć rytuał nakładania balsamu na całe ciało.
Kolejny plus to niezwykle  łagodzące właściwości, w Lublinie  niestety jest problem z twardą wodą, zazwyczaj moja cera zaraz po przemyciu zwykłą, nie filtrowaną H20 staje się czerwona i ściągnięta. Tutaj jednak zneutralizowało mój problem, skóra była jak zwykle biała ;) nie było mowy o ściągnięciu.
Zauważyłam również,że dobrze podgaja podrażnienia po depilacji. Otarcia, strupki też powinny szybciej się zaleczać.

MOJA OCENA
+ opakowanie (ładne, solidne, czytelna etykieta)
+ kształt (wygodne do ręki)
+ wygląd
+ zapach ( świeży, naturalny i elegancki)
+ właściwości pielęgnacyjne
+  skład ( 100% naturalne składniki, wit.C,A,D,E,B +kwasy omega)
+ spełnienie obietnic producenta (oczyszczenie, odżywienie, delikatne natłuszczenie, odprężenie)
+ łatwość użytkowania (szybkie namydlenie)
+ cena 17zł za taką wydajnośc to naparwdę niewiele (

+/- dostępność

- ( aż głupio, mi się przyznać bo to właściwie do mnie nie podobne ale nie znalazłam minusów)


Na  koniec zdradzę Wam również,że Kropla Zdrowia czyli firma produkująca m.in. to mydełko daje GWARANCJE KOSMETYKU ETYCZNEGO - czyli kosmetyku  który nie był i nie będzie nigdy testowany na zwierzakach bez względu na etap i rodzaj produkcji.


Czyż nie brzmi doskonale ?  Dla mnie absolutny faworyt, używam go teraz ciagle i rozkochuje się w aromatach :)  Zastanawiamsię czy tak jak ja uwielbiacie aromat białej herbaty, ciekawa jestem też Waszych KWC jeśli chodzi o mycie twarzy i ciała :)  Dajcie znać :) 

____________________________________________________________________________
PS. Do 4.10 mam troche wolnego :) będzie mniej recenzji a więcej porad :)  wróci na bloga to co lubicie najbardziej - kolorówka  i długo wyczekiwane przez Was rozdanie :) Zapraszam na jutro :*

25.09.2015

SPN NAILS - LADY GOLD - BALSAM KTÓRY PACHNIE JAK PERFUMY

Hej Skarby!
Kolejny kosmetyk ma się na wykończeniu więc pora napisać o nim zanim zasili wielki wór z denkami.

OD PRODUCENTA
"Ekskluzywny balsam do dłoni i ciała z mocą składników odżywczych.
Moc aktywnych składników: masło Shea, olej ze słodkich migdałów, pantenol, emolienty utrzymują właściwy poziom nawilżenia oraz zapewniają niesamowite uczucie komfortu... to niewiarygodna uczta dla zmysłów.
Rozpieszczając swoimi zapachami, delikatną konsystencją i komfortowym wchłanianiem. Nadaje skórze miękkość, elastyczność i pozostawia długo utrzymujący się piękny zapach.
Nie pozostawia  tłustego filmu na dłoniach. Polecany do codziennego użytku."

Ile w tym prawdy ? Zaraz zweryfikuję...

WERSJA
SPN NAILS - Professional - ELIXIR HANDS & BODY LOTION - LADY GOLD
OPAKOWANIE
Przezroczysta, dosyć lekka plastikowa buteleczka. Zaopatrzona w plastikowy, dosyć wygodny dozownik który podczas używania nie sprawia problemów, nabiera odpowiednią ilość i nie zapowietrza się.

Jeśli chodzi o samą etykietę... pięknie dobrane słowa niewątpliwie zachęcają do zakupu, dla mnie jednak najistotniejszy jest skład, który również został tu umieszczony.

SKŁAD


BARWA/ KONSYSTENCJA/ ZAPACH
Balsam ma barwę śnieżnobiałą.
Konsystencja typowa dla balsamu, lekka ale nie wodnista. Balsam nie spływa z dłoni a jego aplikacja jest wygodna i przyjemna. Świetnie rozprowadza się na skórze, nie pozostawia smug, wchłania się szybko i równomiernie.
Zapach  jest oryginalny, długo zastanawiałam się skąd znam ten aromat, praktycznie dopiero po tygodniu skojarzyłam,że zapach jest praktycznie identyczny jak perfumy Paco Rabanne 1 Million. Dostałam te perfumy jakieś 3 może 4 lata temu pod choinkę, oczywiście używałam ich zimą, później oddałam Mamie , bo niestety aromat  był dla mnie zbyt ciężki. Jeśli chodzi o balsam czuć tu ewidentnie perfumowe nuty, Lady Gold jednak ulatnia się po pewnym czasie, na skórze zostają delikatne aromaty które nie są przytłaczające.

EFEKT
Obietnice producenta brzmią jak niewiarygodne zaklęcia, nawilżenie, uelastycznienie, miękkość, komfort, uczta dla zmysłów...
Przyznam,że brzmi to niewiarygodnie ale faktycznie obietnice zostały spełnione. Balsam stosowałam zarówno na dłonie jak i całe ciało.
Lady Gold dobrze nawilża, faktycznie wygładza i odżywia skórę, nie pozostawia lepkiej warstwy. lekko napina skórę i pozostawia ją niewiarygodnie miękką.


CENA
30zł/200ml ( Cena obowiązuje dla Gabinetów Kosmetycznych, Salonów SPA, Nail SPA, Nail Barów)
40zł/200 ml (Sugerowana cena do odsprzedaży dla Klientek Salonowych)


DOSTĘPNOŚĆ
Produkty dostępne są na stronie SPN NAILS oraz w wybranych salonach kosmetycznych, nie spotkałam ich jak na razie w jakiejkolwiek drogerii.


PODSUMOWUJĄC
Balsam dzięki swej konsystencji przyjemnie rozprowadza się na skórze,  dobrze się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia i ukojenia.
Skóra na kilka godzin jest wyraźnie odżywiona, aromat utrzymuję się w zależności od miejsca aplikacji od 40 do ok.70 minut. Opakowanie jest lekkie i mimo,iż posiada pompkę nadaję się nawet do torby.
Czy  ponownie sięgnę po ten balsam ?  Jeśli nadarzy się okazja - na pewno, sama nie jestem zainteresowana zakupem, niestety cena jest wysoka a mam już swoich znacznie tańszych ulubieńców. Nie ulega jednak wątpliwościom,że balsam jest godny polecenia.


MOJA OCENA
+ opakowanie (lekkie, wygodny dozownik)
+ spełnienie obietnic producenta ( nawilżenie, ukojenie itp.)
+ etykietę i zawarte informację na opakowaniu
+ konsystencję

+/- zapach ( dla mnie zdecydowanie plus, ale wiem,że niektóre z was nie lubią ciężkich aromatów)

- za dostępność
- za cenę

Z tego co się orientuję firma SPN NAILS w swoim asortymencie posiada również szeroki wybór lakierów do paznokci, żeli do paznokci, perfumowanych oliwek do skórek, żeli do kąpieli i peelingów.

Jestem ciekawa jak sprawują się inne produkty tej firmy jeśli stosowałyście , obowiązkowo dajcie znać :)  
Ściskam i biegnę na nocny dyżur, u Was też tak pada ?  :*

22.09.2015

BIOXSINE - PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW + GRAJĄCA SŁUCHAWKA POD PRYSZNIC

Hej Skarby !
Jak dobrze wiecie, jestem totalną włosomaniaczką, lubię eksperymentować z włosami i raczej jestem odważna w tej kwestii. Śledzicie mnie na fanpage więc pamiętacie,że niedawno przeszłam kolejną dekoloryzację włosów (4 tony z mroźnego espresso), dodatkowo zrobiłam w domowym zaciszu ombre, fryzurą cieszyłam się jakieś 4 miesiące po czym wróciłam do ciemniejszego wydania - głębokiego popielatego ciemnego blondu.
Oczywiście włosy odrobinę ucierpiały, zaczęły wypadać w zauważalnej ilości oraz stały się bardziej
podatne na złamania, szczególnie końce, gdzie wykonane było rozjaśnianie.
Rozpoczęłam stosowanie aptecznego szamponu  dostosowanego do moich potrzeb.

Tym razem był to ZIOŁOWY BIOXSINE  PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW wersja do WŁOSÓW SUCHYCH / NORMALNYCH. 
Jutro minie miesiąc od kiedy go używam, to wystarczający czas aby wreszcie napisać Wam o nim coś więcej. Przejdźmy najpierw do ogólnego zarysu i danych technicznych.

OD PRODUCENTA
"Szampon BIOXSINE to szampon opracowany specjalnie dla osób borykających się z problemem utraty włosów lub osób pragnących chronić bądź wzmocnić włosy oraz zwiększyć ich odporność.
Dzięki zawartości ziołowej esencji BIOCOMPLEX B11, BIOXSINE skutecznie zapobiega wypadaniu włosów.Zwiększa gęstość i wzmacnia włosy, a regularne i ciągłe stosowanie sprzyja wzmacnianiu aktywnych mieszków włosowych.
Efekt keratolityczny uzyskiwany dzięki obecności kwasu salicylowego i innych substancji czynnych powoduje niszczenie martwych komórek (łupież), które powodują łuszczenie się skóry głowy.
Ciągle i regularne stosowanie skutecznie zapobiega wypadaniu włosów.Pobudza wzrost nowych włosów. Ożywia słabe mieszki włosowe, zwiększa odporność i żywotność włosów, nadaje im objętość i połysk. Zapobiega nawrotom łupieżu."


TAJEMNICZY SKŁADNIK
Szampon zawiera unikalną ziołową mieszankę BIOCOMPLEX B11 (modyfikowana w labolatoriach B'iota). Mieszanka bogata jest w cynk, magnez, potas, wapń, żelazo, flawonoidy, kwas linolowy, kwas oleinowy oraz beta-sytosterol. Regularne stosowanie szamponu ma zagęścić oraz wzmocnić aktywne mieszki włosowe.
SKŁAD
 STOSOWANIE
Szampon BIOXSINE  nie odbiega tu  od standardów, nanosimy go na mokre włosy i opuszkami palców delikatnie wmasowujemy w skórę głowy (ok. 1,5 -2 minut), następnie dokładnie spłukujemy.
Można stosować go codziennie.

PRZECIWWSKAZANIA
Tutaj również standardowo, szampon nie powinien być stosowany przez osoby u których stwierdzono uczulenie na jeden ze składników.

OPAKOWANIE
Jedno z niezaprzeczalnych plusów, tekturowy kartonik jest totalnym źródłem informacji. Dowiemy się z niego  jaki jest cykl życiowy włosa oraz dlaczego wypadają, poznamy filozofię firmy, wyniki testów klinicznych , na koniec przeczytamy skład i sposób nakładania., dodatkowo widzimy cenę producenta, dzięki temu widzimy jak wysoką marżę narzucają nam apteki ;)
Pudełko skrywa białą plastikową butelkę o dość oryginalnym kształcie. 
Butla jest wygodna, nie wypada z ręki w czasie mycia a solidny korek gwarantuję  zamknięcie nawet w podróży.
 Ciekawy, praktyczny,minimalistyczny design - estetyka 10/10. Jestem zachwycona !


ZAPACH / KONSYSTENCJA/ BARWA
Zapach delikatny, ziołowy.
Barwa nietypowa, brązowa,wyjątkowo ciemna, kolor totalnie przypomina borowinę.
Konsystencja dosyć gęsta i lepka. Pieni się rewelacyjnie, przez co jest również bardzo wydajny.
(Używam 2-3 razy w tygodniu, minął miesiąc a zużycie to 1/3 opakowania).



CENA / POJEMNOŚĆ


39zł / 300ml
 
DOSTĘPNOŚĆ
Szampon dostępny w trzech wersjach,do włosów :
  • SUCHYCH I NORMALNYCH
  • PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ
  • PRZECIWŁUPIEŻOWY

Do nabycia w aptekach m.in. tutaj.


PODSUMOWUJĄC / EFEKTY
Po pierwszym użyciu miałam mieszane odczucia, włosy były świeże, ale bardzo sztywne, mimo wszystko nie były splątane a rozczesywanie nie sprawiło więcej problemów niż zwykle.
Kolejne mycia, nie potęgowały sztywności, raczej nasiliła się sprężystość, włosy jakby "nabrały" życia. Skóra głowy była ewidentnie oczyszczona i nawilżona.
W ciągu tych 4 tygodni nie zaobserwowałam wspomnianych przez producenta "wzrostów nowych włosów" być może jest jeszcze za wcześnie, w końcu nie zużyłam nawet połowy.
Póki co dostrzegam wyraźne polepszenie kondycji włosów, już na pierwszy rzut oka wyglądają zdrowiej, błyszczące, sprężyste, zdecydowanie mocniejsze. Końcówki przestały się łamać a na szczotce widzę sporadycznie pojedyncze włoski ( więc efekt wypadania został zahamowany)


MOJA OCENA

+ opakowanie (czytelne, dużo informacji)
+ skład ( nie zwiera barwników)
+ wygodna i solidna butla
+ zapach i konsystencja
+ przyjemna aplikacja
+ mimo ciemnego koloru nie barwi skóry głowy
+ wydajność
+ zahamowanie wypadania, poprawa witalności włosów

+/- cena ( zawsze kwestia sporna, dla mnie osobiście plus bo szampon jest bardzo wydajny)

- wymaga użycia odżywki



Zastanawiam się czy stosowałyście produkty BIOXSINE. Czy również sprawdziły się u Was ? Obowiązkowo dajcie znać :)
______________________________________________________
PS. Na koniec pragnę pokazać Wam kolejną nowość w mojej łazience tym razem będzie to gadżet!
Słuchawka prysznicowa którą widziałyście w tle nie należy do pospolitych. Jest to bowiem słuchawka dla melomana !
Model Musica z firmy MASSI ! Dzięki niej mogę słuchać ulubionych piosenek pod prysznicem a nawet rozmawiać przez telefon :) Macie pomysł na jakiś utwór idealnie pasujący pod prysznic ?  :)

Ściskam i zapraszam na jutro :*

15.09.2015

PARTY LITE - KONKURENCJA DLA YANKEE CANDLES I KRINGLA ? ZOBACZ JAK SIĘ SPRAWUJĄ.

Hej Skarby!
Dawno nie było u mnie wpisu zapachowego. Temperatura jaka panowała za oknem nie sprzyjała paleniu świeczek czy roztapianiu wosków. Teraz, kiedy wreszcie jest czym oddychać powróciłam do palenia ulubionych aromatów.
Fora i portale społecznościowe zwariowały na punkcie amerykańskich świec, oczywiście sama mam swoje ulubione pozycję od YankeeCandle i Kringla ( np. GREYA) ale od niedawna coraz częściej sięgam po aromaty od jeszcze nie do końca znanej w Polsce firmy Party Lite.
Moja kolekcja nie jest może zbyt duża, sama nie podchodzę też do nich jako zbieracz a raczej poszukiwacz ulubionych aromatów ;) Jestem okrutnie wymagająca jeśli chodzi o nuty, mało jest takich woni które powodują u mnie miłość od pierwszego niuchnięcia, ale gdy już to nastąpi skłonna jestem kupować je stale ;)

Zapachy P.L. są charakterystyczne i wybijają się na tle innych firm pod względem aromatów, kompozycję są dosyć nieoczywiste przez co przyciągają i skłaniają do częstszego wąchania :)  Przetestowałam już kilka wariantów tej firmy: świeczki, woski, podgrzewacze.
Poniżej przekonacie się w które produkty najlepiej zainwestować :)

 
 Scent Plus Melts
To nic innego jak dobrze już wszystkim znane aromaty w woskach. Party Lite jest jednak dosyć charakterystyczne, ponieważ ich krążki cechuję  duża objętość - aż 90,7 grama ( gdzie  Y.C. to zaledwie 22g)Każdy taki krążek podzielony jest na 9 części. Niech Was nie zmyli ilość, liczba kostek nie jest adekwatna do liczby rozpaleń, oczywiście możecie od razu wrzucić całą porcję, ale moim zdaniem jest to stanowczo za dużo jak na jedno palenie. Wosk po roztopieniu potrafi wypłynąć z kominka bo kostki są napraw spore, dlatego polecam przecinanie ich dodatkowo na pół. Duzym plusem jest  rodzaj porcjowania, nawet przecięcie kostki na pół  nie powoduje wielkiego kruszenia , zdecydowanie przyrównałabym ich "zbitość" do wosków Kringla.

Jeśli chodzi o woski to posiadam zaledwie jeden.
Jest to TROPICAL WATERS,
 "Pozwól, aby prąd fal oceanu obmył Twoje ciało. Odrobina kokosa i wanilii kojarzy się z tropikami"
Po uchyleniu wieczka faktycznie  uderza mnie wspomniana wcześniej fala tropikalnych owoców. 
Zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się  nuta kokosa, słodka wanilia a  następnie jakby mango. 
Aromat z gatunku rozpalam, zamykam oczy i przenoszę się do miejsca pełnego rozżarzonego piasku, lazurowej wody i drinków z palemką.
Szkoda,że  jest troszkę gorzej zaraz po rozpaleniu,  kokos niknie a całość pachnie przytłaczająco i pospolicie, nie jest to woń dusząca, śmiem twierdzić,że zapach niknie po rozpaleniu. Szkoda bo spodziewałam się czegoś intensywniejszego.
Cena 40zł / krążek 90,7g.
Moja ocena 4/10


Świeczki TEALIGHT ( podgrzewacze)
To chyba najpopularniejszy rodzaj świeczek, większość kominkomaniaczek używa ich głównie do podgrzewania kominków ja ze względu na ich estetykę, czasem pokuszę się również na ustawiania ich w łazience jako element dekoracyjny.

Na pozór te małe świeczuszki przypominają standardowe podgrzewacze, różni ich jednak wiele... Opakowanie - Tealighty od P.L. umieszczone są w plastikowych osłonkach, dzięki temu nie odkształcają się a nawet ne nagrzewają, możemy je dowolnie przenosić nawet w chwili całkowitego roztopienia wosku.
Czas spalania w zależności od serii jest to od 4 do 6 godzin ( wypala się do denka)
Aromat to kolejny atut - intensywny, długotrwały, nawet po zgaszeniu długo ulatnia się z pomieszczenia.
Wszystkie serie pakowane są w tekturowe opakowania mieszczące 12 sztuk.


W swoich zapasach posiadam 3 pełne opakowania o cudownych nutach zapachowych :
  • Mermaid Beach 
  • Punch Coco 
  • Zen Thyme

Oraz kilka pojedynczych zapachów o równie przyjemnych aromatach np. Liść białego cedru !
Na szczególną uwagę zasługuje Mermaid Chic "Plaża Syreny" to limitowane edycje produktów Party Lite, kolekcja została stworzona przez Jonathana Adlera, słynnego rzeźbiarza , projektanta - po prostu artystę :)
Podgrzewacze są w cudownym niebieskim odcieniu. Zdecydowanie swą barwą nawiązują do morza. Zapach zdecydowanie przywołuje świeży nadmorski klimat, pachnie morzem po letniej, ciepłej burzy. Jest w nim coś ekscytującego i pociągającego ;)

Pozostałe aromaty podgrzewaczy posiadam w wydaniach pełnowymiarowych więc opisze ja Wam poniżej.
Cena : 30zł / 12szt.
Moja ocena : 9/10


Świece- BARYŁKI


Świece tej firmy są różnorodne aby wymienić je wszystkie musiałabym poświęcić na to kilka godzin. Napiszę więc o tym które dobrze znam i sama używam.
Moje baryłki umieszczone są w szklaneczkach z grubego szkła. Na spodzie każdej z nich widnieje nalepka z numerem świecy oraz szczegółami dotyczącymi poszczególnego produktu ( długość knota, środki ostrożności, dane producenta itp.)

Obecnie posiadam 5 świec od Party Lite. Są to :
  • Twilight Sea 
  • Zen Thyme 
oraz wakacyjny zestaw 3 świec w mniejszym wydaniu:
  • Zabawa nad basenem 
  • Lato na plaży 
  • Wakacyjny drink
TWILIGHT SEA - to kolejna morska propozycja, dla mnie nawet doskonalsza od Mermaid Beach. Aromat mniej słony i zdecydowanie mocniejszy, zdecydowanie przypadnie do gustu fankom ostrzejszych woni i męskich perfum. Zapach jest zbudowany, przestrzenny i nie oczywisty, po rozpaleniu nuty przenikają się spójnie a całość napełnia pomieszczenie charakterystyczną nutą. Mnie ten zapach intryguje od pierwszego rozpalenia ( jest to już moja druga świeca)



ZEN THYME
Kolejny przepiękny aromat, połączenie tymianku, białej szałwi, kwiatu lotosu, piżma i drzewa sandałowego. Niby kompozycja zupełnie nie w moim stylu a szczerze uwielbiam ten zapach.
Mimo składu nie wyczujecie tu ziołowych nut a jest to nowe wydanie świeżości, delikatności i niesamowitego ukojenia.
Zdecydowanie zakupię kolejną baryłkę !

Cena : 69zł /  świeca ma 12 cm a czas palenia to 40-60h
Moja ocena : 10/10 !


ZESTAW  WAKACYJNY SKŁADAJĄCY SIĘ Z 3 ŚWIEC :


1. ZABAWA NA BASENIE - Zapach bazujący na aromatach mango i rumu z odrobiną limetki.
Przypomina owocowego drinka! Nie będę ukrywać, to mój ulubiony aromat z całej tej trójki. Aromat nafaszerowany owocowymi nutami ale zdecydowanie uszlachetniony ciężkim rumem. Podczas palenia na pierwszy plan wybijają się tu mango z rumem, delikatnie przedziera się też wanilia. Nie jest to zapach oczywisty i płaski. Zdecydowanie polecam osobom lubiących słodycz ale z charakterem :)

2.LATO NA PLAŻY - Zapach miał bazować na nutach ananasa i kokosa. Rozpalając go łudziłam się,że będzie to zupełnie inna woń taka świeczkowa pinacolada... Niestety, aromat mimo iż bardzo słodki i przyjemny dalece odbiega od opisu który nie ukrywam mocno mnie zachęcił. Jeśli mam go porównać to do słodkiej lemoniady ewentualnie landrynków.



3.WAKACYJNY DRINK - Mieszanka grejpfruta i zielonego jabłka. Zapach świeży i mimo, iż posiada przyjemne nuty grejpfruta to totalnie nie wkupił się w moje łaski. Pachnie intensywnie, ulatnia się długo,orzeźwia i na tym się kończy.
Polecam zwolenniczkom : ogórka, melona, arbuza, zielonego jabłuszka



Cena zestawu 3 świec to 155zł / każda ma 7 cm wys. czas palenia każdej to 20-30 godz.
Moja ocena całego zestawu : 8/10


Zastanawiam się jeszcze nad zakupem patyczków zapachowych tej firmy, szczególnie pięknie pachnie Hebanowu oud!
A Wy Kochane palicie świeczki w domach ? Jaką formę preferujecie, zwykle świece a może kominki ? Stosowałyście już Party Lite ? :)


Pozdrawiam i ściskam :* Dzisiaj biegnę świętować, za parę minut kończę 28lat :)

13.09.2015

ENKLARE - 100% NATURY W NIEBANALNEJ KOSTCE / WERSJA FASCINATION SOAP/

Hej Skarby !
Dzisiaj zabieram Was w świat naturalnej pielęgnacji, czyli zakątka w którym czuję się najlepiej :) 
Tym razem pod lupę  biorę mydełko firmy Enklare. 

Nie wiem jak  Wy ale ja pierwszy raz spotkałam się z ich produktami dosyć niedawno, jak dobrze pamiętam "pierwszy raz" był na blogu Gosi zwanej Esikiem ;) Enklare wywarło wtedy na mnie piorunujące wrażenie oryginalnym designem swoich mydełek. 
Produkty od razu mnie zainteresowały, jednak ze względu na pokaźne wtedy zapasy mydełek i przeprowadzane wówczas testy mydełka borowinowego jakoś odwlekłam zakup ich niebanalnych kostek. 
W lipcu uśmiechnęło się do mnie szczęście  gdyż otrzymałam jedno z  ich mydełek na spotkaniu bloggerek. Jaka była radość kiedy ujrzałam w swojej paczuszce wersję Fascination Soap! Wersję którą bardzo chciałam przetestować :) 
Zobaczcie i przeczytajcie poniżej jak się spisuje ;)

Najpierw  może coś o Firmie...
Enklare tworzy zespół młodych ludzi. Swoją siedzibę mają w Łańcucie i tam również prężnie rozwijają swą naturalną działalność. Jak sami o sobie piszą  łączy ich pasja a nawet fascynacja tworzenia kosmetyków inspirowanych naturą. Firma dokłada wszelkich starań aby produkty jakie tworzą posiadały prosty skład kosmetyczny, priorytetami jest wysoka jakość oraz zadowolenie klientów, dlatego też zwracają szczególną uwagę na detale oraz "błyskawiczną" realizację zamówienia.


TESTOWANY PRODUKT 
 Mydełko Enklare - wersja Fascination Soap


OD PRODUCENTA
"Mydło wykonywane tradycyjną metodą "na zimno" - jak wszystkie nasze mydła. Podczas zmydlania wytwarza się gliceryna roślinna, ma działanie nawilżające i zapobiega utracie wody ze skóry.
Fascination Soap zawiera w sobie leczniczą sól himalajską, która jest stosowana na wiele dolegliwości skórnych m.in. łuszczycę, grzybicę, trądzik. Ponadto ma właściwości antybakteryjne. (...)Działa tonizująco na skórę, wyrównując poziom płynów ustrojowych w komórkach.Sól działa jak peeling - posiada delikatne właściwości złuszczające martwy naskórek."
OPAKOWANIE
Mydełka są wykonywane ręcznie, więc jak można się domyślić każde z nich jest niepowtarzalne. Samo w sobie jest ozdobą, dlatego wcale nie jestem zdziwiona formą opakowania. 
Mydełko zapakowane jest w biodegradowalną folię celulozową, więc jest eco, dodatkowo ten urokliwy, naturalny sznureczek - totalny szał.  
Mydełka są misternie sygnowane nazwą firmy a nie oczywisty kształt działa na wyobraźnie - ja np. codziennie zamiast zwykłej kostki stosuję kawałek Himalayów ;) bo akurat moja "kostka" przywołuje takie skojarzenia, tym bardziej ,że ma w sobie... ( ale o tym za chwilę).
Tak wiem, zawsze ochoczo reaguje na minimalizm i  funkcjonalność więc, sami rozumiecie ;) Wizualnie zachwyt gonił zachwyt ;) 

Nawiązując jeszcze do opakowania, folia ma również dodatkową rolę, zdecydowanie korzystnie wpływa na właściwości produktu przez,aż 18 miesięcy ! 

WŁAŚCIWOŚCI
Fascination Soap zawiera w sobie leczniczą sól himalajską. Nie wiem czy będzie to dla Was nowość ale składnik ten ma wybitne właściwości antybakteryjne, zapewne dlatego stosuje się go w leczeniu np. łuszczycy, grzybicy czy trądziku. 

KONSYSTENCJA
Jest typowa dla mydełka naturalnego, kostka nie jest jednak  tak mocno zbita jak mydła tradycyjne. 
Nie napiszę Wam jak całe mydełko zachowuję się w trakcie zmoczenia ( czy sie rozłamuje, kruszy itp.) ponieważ zawsze odcinam kawałki mydełka, tym razem mydełko podzieliłam na 4 części ponieważ zależy mi na higienie i jednak "sterylności" produktu.

ZAPACH
Mogę tu napisać o produkcie bezzapachowym, dla mnie to bardzo subtelna woń kojarząca się z kosmetykami pielęgnacyjnymi do ochrony skóry niemowlęcej, pierwsze skojarzenie delikatniejsza wersja  emolientu.
Wiele osób może być zawiedzionych aromatem, dla mnie nie stanowi to problemu, wolę kosmetyk naturalny i czystszy w składzie niż piękny aromat który tylko podrażni mą skórę.

WYDAJNOŚĆ
Mydełko jest dosyć wydajne.  Używam go od 29 sierpnia, obecnie zużyłam 1/2 kostki (1/4 stosowałam w kąpieli drugą ćwiartkę do mycia twarzy). Pieni się delikatnie ale namydlenie jest zadowalające. 

SKŁAD
INCI: Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Aqua, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Sodium Hydroxide, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Elaeis Guineensis (Palm) Kernel Oil, Vitis Vinifera (Grapeseed) Oil, Sodium Chloride, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), Maltodextrin, CI 75470 (Carmine)

EFEKT
Moja skóra jak już zapewne wiecie, jest bardzo ale to bardzo delikatna, ma tendencję do szybkiego przesuszania, szczególnie przez tragicznie zakamienioną wodę w Lublinie. Wystarczy chwila nieuwagi aby zaraz powstało na niej otarcie i zaczerwienienie. Mydełko wpływa  korzystnie na moją cerę. zawarte w niej oleje nawilżają cerę i zdecydowanie ją odżywiają. Sól Himalajska sprawdza się tu również  jako niezły złuszczacz, kostka delikatnie masuje a jednocześnie niczym peeling złuszcza martwy naskórek. Skóra po stosowaniu nie jest wysuszona ani napięta, film jest znikomy, praktycznie nieodczuwalny. 
Jestem  zadowolona z efektu.

CENA
27,30zł / 94 g

DOSTĘPNOŚĆ
Dotychczas spotkałam się  zaledwie z kilkoma drogeriami internetowymi oferującymi te mydełka.
Zainteresowanych zakupem odsyłam do strony producenta .

PODSUMOWUJĄC
Mydełka  są współczesnym i ulepszonym wydaniem naturalnych produktów znanych już naszym prababkom :)  Ogromnie mnie to cieszy,że firma nie rzuca swych haseł reklamowych na wiatr tylko przekłada je rzetelnie w swoje mydełka ( bazą są faktycznie produkty naturalne(oleje, masła) nawet barwniki to minerały oraz związki pochodzenia  roślinnego).
Opakowanie jest oryginalne, wiele mówi o produkcie, uwielbiam kosmetyki które same w sobie stają się ozdobą - nie potrzebują tony brokatu,nalepek i hasła weź mnie aby zachęcić odbiorcę do zakupu, tutaj jest klasycznie a produkt obroni się sam :) 
Co do samego stosowania, mydełko korzystanie wpłynęło na moją cerę, nie było efektu WOW już po pierwszym zastosowaniu, ale  po 3 zmydleniu kostki i spłukaniu  efekt wypoczętej cery był zauważalny.


Mydła Enklare zostały przebadane dermatologicznie oraz są systematycznie kontrolowane pod kątem mikrobiologicznym.


MOJA OCENA:

+ za ogólny wygląd
+ za czytelną etykietę  ( skład, informację o firmie, miejsce produkcji i kontakt)
+ za wygodny kształt
+ za właściwości pielęgnacyjne
+ za spełnienie obietnic producenta

+/- cena  ( z tego co pamiętam jeszcze w czerwcu  cena mydełek wahała się między 14 a 16zł. teraz  to,aż 27,30)

- brakuje  nazwy wersji mydełka na opakowaniach 

   MOCNE 9/10 ! POLECAM !



Miśki napiszcie czy znacie  mydełka tej firmy, chętnie poznam Wasze typy :) 
Zastanawiam się czy są tu nadal przeciwniczki mydełek w kostce ?  Ja totalna anty-fanka bryłek przekonałam się do nich tej wiosny i wiem, ze zdania nie zmienię :)  Moja cera również polubiła zmianę pielęgnacji  :)  
A Wy ? jak to jest z naturalnymi kosmetykami w waszych kosmetyczkach ? 

Ściskam ! 

PS. Dzisiaj piekłam pierwszy raz w życiu swoje vege ciasto czekoburakowe i duma mnie rozpiera bo wyszło pyszne  :) Mimo iż jutro czeka mnie moja mini-impreza przedurodzinowa  to czekajcie wieczorem na post, zrobi się tu baaaardzo pachnąco ;) 

10.09.2015

UPOMINKI Z WROCŁAWIA ! / SPOTKANIE BLOGGEREK URODOWYCH

Hej Skarby !
Niedawno wspominałam Wam, że z  przyczyn losowych nie mogłam dotrzeć  na Spotkanie Bloggerek we Wrocławiu. Wszystko już było opłacone i dograne ( bilet na pociąg, nocleg,powrót Blablacarem) i parę dni przed spotkaniem okazało się, że wyjątkowo muszę zostać w pracy.  Oczywiście dałam znać Organizatorkom aby spróbowały ściągnąć kogoś na moje miejsce ale Dziewczyny były na tyle kochane,że zostawiły mnie na liście uczestniczek i jeszcze dostarczyły kurierem upominki ze spotkania ! Nawet nie wyobrażacie sobie jak wielką niespodziankę i ogromną frajdę mi sprawiłyście !
Z tego miejsca pragnę bardzo podziękować Organizatorkom a w szczególności Agnieszce  za naszą rozmowę, dużo mi to dało :*



Pragnę Wam teraz przedstawić produkty jakie otrzymałam do testów. 


EARTHNICITY




PERLOVE


YASUMI

 CELIKO

EVELINE


SHEFOOT
 CHOCOLATE STORY

CARMEX

DOVE


TOŁPA



 THE SECRET SOAP STORE


ALLEPAZNOKCIE



I.M.P.A





TIMOTEI


 BIOTANIC


ADERM


Dostałam również zniżki do sklepów :
30 ZŁ DO FOREVER YOUNG i  -25% NA ZAKUP TERMOTURBANU  w HAIR SPA


Dziękuje firmom które przeznaczyły produkty do testów. 

Marta, AgnieszkaDominikaMonikaJustynaDorotaMagdaRoksi. mam nadzieję,że będzie okazja spotkać się  jeszcze na kawę lub pyszną herbatę ;)

Tak prezentują się UPOMINKI dajcie znać, który z tych kosmetyków najbardziej Was interesuję , wezmę to pod uwagę publikując recenzję! 
Ściskam :*