30.11.2015

PERFUMOWANY BALSAM VANILLA'S SECRET / ODROBINA LUKSUSU OD SPN

Hej Skarby !
Na dworze zrobiło się chłodniej, można więc sięgnąć po cięższe zapachy. Sama w tym okresie sięgam po nuty wyraziste, nieoczywiste  słodko-owocowe ( np. jeżyna/wanilia/pralina) lub unisex.
Dzisiaj chce Wam przedstawić balsam  którego woń totalnie mnie ujęła. 
Zapraszam na post.

OD PRODUCENTA
"Słodka ale nie dusząca, subtelna ale nie grzeczna, intensywna ale nie narzucająca się, kusząca ale nie natarczywa, elegancka, lekko kapryśna, czarująca... Â Wszyscy zwracają na nią uwagę, nikt nie może o niej zapomnieć.. Taki jest sekret naszej Vanilii"

Hm... brzmi kusząco ale jak jest naprawdę ?  Zaraz to zweryfikuję :)

WERSJA
Perfumowana, VANILLA'S SECRETS
OPAKOWANIE
Typowe dla produktów SPN. Przezroczysta, dosyć lekka plastikowa buteleczka z etykietą. Zaopatrzona w plastikowy, wygodny dozownik który podczas używania nie sprawia problemów, nabiera odpowiednią ilość balsamu i nie zapowietrza się.

BARWA/ KONSYSTENCJA/ ZAPACH
Balsam ma barwę śnieżnobiałą.
Konsystencja lekka ale nie wodnista. Balsam nie spływa z dłoni a jego aplikacja jest wygodna i przyjemna. Świetnie rozprowadza się na skórze, nie pozostawia smug, wchłania się szybko i równomiernie.

Zapach jest niepowtarzalny, na pierwszy plan wysuwa się wanilia, następnie migdał nie jest to jednak woń waniliny czy  kuchennego i mdłego olejku. Aromat niezwykle szlachetny, delikatny a jednocześnie intensywny, zapamiętywalny, słodki ale nie duszący.

EFEKT
Wszystkie obietnice z opakowania zostały spełnione.
Balsam stosowałam zarówno na dłonie jak i całe ciało. Vanilla's Secret dobrze nawilża, faktycznie wygładza i odżywia, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy, lekko napina skórę i pozostawia ją niewiarygodnie miękką. 
Nie potwierdzam części dotyczącej solarium , bowiem nie korzystam z zabiegów przyciemniania cery.


CENA
30zł/200ml ( Cena obowiązuje dla Gabinetów Kosmetycznych, Salonów SPA, Nail SPA, Nail Barów)
40zł/200 ml (Sugerowana cena do odsprzedaży dla Klientek Salonowych)
dostępna jest również wersja mniejsza 12zł/50ml.



DOSTĘPNOŚĆ
Produkty dostępne są na stronie SPN NAILS oraz w wybranych salonach kosmetycznych, nie spotkałam ich jak na razie w jakiejkolwiek drogerii.


PODSUMOWUJĄC
Balsam dzięki swej konsystencji przyjemnie rozprowadza się na skórze, dobrze się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia i ukojenia.
Skóra na kilka godzin jest wyraźnie odżywiona, przepiękny aromat utrzymuję się w zależności od miejsca aplikacji od 40 do ok.70 minut. Opakowanie jest lekkie i mimo, iż posiada pompkę nadaję się nawet do torby.

Czy ponownie sięgnę po ten balsam ?
Myślę,że tak... Uwielbiam zapach wanilii w perfumach a aromat jaki się unosi z buteleczki własnie taki przypomina. Same właściwości nawilżające są zbliżone do moich dotychczasowych ulubieńców.
Jeśli lubicie słodkie ale nie duszące i mdłe aromaty ten balsam mogę polecić z czystym sercem. 


MOJA OCENA   9/10 !
Odejmuję jedynkę za cenę, wprawdzie perfumowane lotiony bywają i znacznie droższe ale uważam, że cena 40 zł ( za 200ml) dla normalnego śmiertelnika to jednak sporo, a już tym bardziej dla osoby o tak suchej cerze jak moja która balsamy zużywa w ciągu paru dni. 
Dajcie znać czy stosujecie balsamy i produkty SPN, słyszałyscie o tej marce ?
Jakie zapachy preferujecie na okres jesienno-zimowy ? 
Ściskam :*

28.11.2015

THE JACKS CANDLES / SŁODKIE, PACHNĄCE OKROPIEŃSTWO !

Hej Skarby !
Jako totalna świeczko maniaczka nie mogłam przejść obok tego wydawnictwa obojętnie !
Postanowiłam podzielić się z Wami swoim odkryciem :)
Dzisiaj zapraszam na Słodkie Okropieństwo !


THE JACKS CANDLES / SŁODKIE OKROPIEŃSTWO




CO TO ZA MARKA?
The Jacks Candles to nowa koreańska firma powstała w 2013 roku. Projektuje świece, które wizualnie balansują na pograniczu słodyczy i okropieństwa.
Firma założona została przez grupkę przyjaciół, którzy spotkali się na Uniwersytecie Hongik w Seulu. Grupa składała się z dwóch grafików, rzeźbiarza i artysty 3D.

Początki były trudne, ogrom pomysłów nie był łatwy do zrealizowania, ale nie poddali się po wielu trudnościach ( głównie technicznych związanych z samą produkcją), osiągnęli zamierzony efekt ! 
I tak na rynek wkroczyło THE JACKS !


Produkt w wersji finalnej składa się z dwóch części ( świecznika + wkładu). Firma oferuje kilka modeli, barw i kształtów co daje kilkanaście kombinacji. Zresztą zobaczcie poniżej :)



DOSTĘPNE MAMY :

ŚWIECZNIKI CERAMICZNE

Świeczniki wykonane są z przyjaznego dla środowiska i jednocześnie taniego materiału.
Ceramiczne podstawy dostępne są zarówno w kolorze czarnym jaki i białym.
Możesz wybierać spośród czaszki, sarny lub królika.



Do Świecznika firma przygotowała odpowiednie WKŁADY. Świece możemy zakupić w kształcie :mózgu, poroża jelenia lub króliczych uszu :) Kolory jak zobaczycie na poniższych zdjęciach są różne :)






Oprócz świeczników z wkładami, znajdziemy również MINIATUROWE ŚWIECE kształty są podobne : mózg, sarna, królik do zestawu dołączyła czaszka oraz przepiękny niedźwiedź, jeśli chodzi o kolory jest ich znacznie więcej...




Każda barwa ma swój unikatowy aromat...




  • ŻÓŁĆ - aromat czystej, suszonej na słońcu bawełny
  • NIEBIESKI - zapach lawendy
  • BIEL - subtelny aromat naturalnej wanilii
  • RÓŻ - egzotyczny kokos
  • CZERŃ - aromat, ciemnej czekolady

Jak informuje producent świece są produkowane przy użyciu wosku sojowego i naturalnego olejku zapachowego.



Ze względu na wysoką zawartość olejku,świece mogą funkcjonować jako odświeżacze powietrza nawet gdy ich nie zapalimy. W takiej opcji zapach świecy będzie wypełniać całe pomieszczenie przez około 6 miesięcy.

Firma nawet na własnej stronie podsuwa inne, oryginalne sposoby zagospodarowania swoich "świeczników". Artyści przemieniają je w pojemniki na cukierki, popielniczki, a nawet doniczki.












Świeczki The Jacks być może nie usatysfakcjonują każdej świeczko maniaczki, ze względu na małą gamę zapachową, ale niewątpliwie są fajnym rodzajem nowoczesnego designu. 
Zastanawiam się którą opcję bym wybrała :) białą czachę z czarnym porożem, czy czarnego królika z różowymi uszami ^^ wybór byłby trudny :) 

A Wy co myślicie o takim wzornictwie? podobają się Wam takie rozwiązania ? Dajcie znać jaki zestaw byście skomponowali :) I obowiązkowo pochwalcie się swoimi ulubionymi świeczkami, a może macie ulubione woski ? :) 

Ściskam:* 

25.11.2015

- 49% Rossmann / MOJE ZAKUPY / BUBLE CZY HITY ?

Hej Miśki
Kilka dni temu zakończyła się promocja w Rossmannie. Co udało mi się dostać a co nadal jest poza moim zasięgiem ?
Zobaczcie poniżej ! :)


 Promocja na LAKIERY DO PAZNOKCI I PRODUKTY DO MAKIJAŻU UST 

Jako,że od czerwca tego roku noszę hybrydy, to standardowe lakiery przestały mnie dotyczyć.
Skorzystałam jednak z promocji na produkty do ust.
Przy szafie Bourjois spędziłam jakieś 10 minut,ale niestety wszystko było przebrane. W szufladzie znalazłyśmy z ekspedientką jeszcze 4 odcienie znanej już wszystkim Rouge Edition.
Zdecydowałam się na nr. 10 - DON'T PINK OF IT!  Rozkochałam się w tym odcieniu, blady nude, lekki pink, przyjemnie zgaszony, przypomina mi odcień tweedowego różu :) Prawdziwe cudo na co dzień <3
Szkoda,że wysprzedane były już 02 Frambourjois i 05 Ole Flamingo ! Chciałam zobaczyć je na żywo i oczywiście wrzucić do koszyka ;)

Cena regularna : 50,99 / po obniżce ok. 25zł

Czy żałuje zakupu ? ABSOLUTNIE ! Pomadka jest fenomenalna, utrzymuje się w idealnym stanie na ustach przez 4 godziny (gadam, pije), w delikatnym wyblaknięciu do 7 ;)
Ściera się równomiernie nie pozostawia zacieków i "obrysu" kształtu ust.
Serię polecam szczególnie tym dziewczynom które, nie malują się na co dzień, a chcą mieć niezawodną pomadkę na większe wyjścia :) oraz oczywiście tym które są ustomaniaczkami i lubią podkreślać je kolorem :)

Zakupy skromniutkie ale mam mnóstwo pomadek, teraz poluję na produkty Velvet, kusi mnie również druga seria Aqua i nr 06 Feeling Red czy 05 Red my lips. Tych produktów również nie znalazłam w żadnym z Rossmannów w których byłam.


 Druga promocja na PRODUKTY DO MAKIJAŻU OCZU 
Mascar mam mnóstwo, ale jako prawdziwa miłośniczka długich i czarnych rzęs nie mogłam przejść obojętnie obok półek kiedy krzyczały do mnie tańsze o prawie połowę.
Długo zastanawiałam się co wybrać lubię tuszę Maxfactora szczególnie te z serii F.Lashes.
Od paru miesięcy jednak nie miałam mascary L'oreala. Testowałam już wszystkie wydania Milliona - So couture była ostatnią której nie stosowałam, oczywiście nabyłam ją na poprzedniej promocji Rossmanna ( bodajże w kwietniu?) ale wypadła mi gdzieś w transporcie do domu, szczęśliwa ta która ją znalazła !
Ale wracam do teraźniejszości jak widzicie na zdjęciach do koszyka wrzuciłam Fioletowe Milliony i totalnie rozsławioną chyba głównie dzięki RLM mascarę Curling PUMP UP od Lovely. 

Cena regularna: L'oreala  60,99 zł / zapłaciłam ok.31 zł.
Cena regularna : Lovely     9,69 zł / zapłaciłam ok. 4,80 zł.

Czy żałuje zakupu ?
Oczywiście,że nie ! Zarówno jeden jak i drugi tusz okazał się być produktem doskonałym. Volumme jest kruczoczarna, dobrze rozczesuje, Pump Up również, dosyć precyzyjna szczoteczka, nie widzę specjalnego uniesienia ale moje rzęsy są podkręcone z natury.
Jedyne co to muszę zaobserwować  która z nich przesusza rzęsy. Przetestuję troszkę dłużej i podzielę się z Wami tą informacją.
Na promocji sięgnęłam również po EYELINERY. Oczywiście nie byłabym sobą gdybydo mojej mani czarnych rzęs nie dołączyć "jaskółki". Kreska przy górnej linii rzęs praktycznie zawsze jest na mojej powiece , stosuje ten zabieg aby optycznie troszkę skrócić rzęsy a dodatkowo zniwelować tą 2 mm dysproporcję która została mi po porażeniu twarzy, Ale ciiii...
Na promocji sięgnęłam po mojego totalnego ulubieńca  MASTER PRECISE od MAYBELLINE.
Jest to już mój trzeci pisak i podejrzewam,że ponownie sięgnę po niego w najbliższym czasie  o ile nie zaoszczędzę i nie kupię  nowości od Kat von D ;)
Eyliner Maybellinu ma głęboką czerń a jego gąbeczka potrafi  precyzyjnie wyprowadzić cieniutki koniec skrzydełka :) Zasycha szybko, nie ściera się, nie roluję, zdecydowanie najlepszy jaki miałam (a miałam ich dziesiątki).

Drugi to kałamarz, EYELINER od WIBO nie jestem zwolenniczką takich wydań, chociaż, lubię ich pędzelki,ale dotychczas żaden w takim wydaniu mnie nie powalił, bo nawet jeśli nie ściera się to czerń pozostawia wiele do życzenia i odwrotnie... Ten zakupiłam z polecenia KiciaMakeUpArt. Martuś zajmuję się wizażem, tworzy cudowne makeupy, zna się na tym co robi więc totalnie jej zaufałam :)
Przyznam szczerze,że jestem zadowolona :)  Na dole będziecie mogły zobaczyć porównanie.
Myślę, że standardowo przygotuje Wam recenzję w niezbyt odległym czasie.

Cena regularna: Maybellin  29,99 zł / zapłaciłam ok.15 zł.
Cena regularna : WiBo  8,29 zł / zapłaciłam ok. 4,20 zł.

 Ostatnia promocja na PUDRY, PODKŁADY, RÓŻE / PRODUKTY DO TWARZY



Ostatnie dni promocji były dla mnie wielką niespodzianką, w przerwie między wykładami wybrałyśmy się z kumpelkami Pigułkami na zakupy. Początkowo planowałam wziąć tylko jeden puder (wprawdzie odrobinę za ciemny, ale ładnie go mieszam z białym pudrem i dzięki temu uzyskuję matowe ale lżejsze i mniej suche wykończenie) to co zwykle Rimmela - Porcelana lub bardzo podobnego i zdecydowanie mniej różowego Astora.

Zdecydowałam się tym razem na ASTOR - PERFECT STAY 24h ( jest to moje 2 opakowanie). Do kompletu dobrałam korektor z tej samej serii w kolorze 001 Ivory ( jest to również moje 2 opakowanie). Kiedy dziewczyny nadal wybierały odpowiednie produkty sama zrobiłam jeszcze jedną rundę po szafach. Wprawdzie niczego nie potrzebowałam, bo od ponad 8 miesięcy stosuje podkład Ingrid na zmianę z MAC-iem  ale moją uwagę przykuły dwa produkty. Dotychczas nawet nie brane pod uwagę ze względu na uprzedzenie kolorystyczne po poprzednich bublach.


Do koszyka powędrował puder Maybelline - AFFINIMAT, mój odcień to 10 CLASSIC IVORY niezwykle jasny z neutralnymi, nie różowymi! tonami !
Kiedyś przetestowałam wersję AFFINITONA w opakowaniu bladopudrowym, otwieranym do góry i nie odkręcanym, mimo iż wybrałam odcień najjaśniejszy, puder utleniał się na róż z domieszką brązu. wyglądało to nieestetycznie tym bardziej przy mojej cerze albinosa.
ten jest zupełnie inny i szczerzę mogę go polecić osobom które są blade i mają problem z dobraniem jasnego produktu który nie będzie utleniał się w róż, pomarańcz czy brąz.
Zdradzę Wam,że używam go teraz codziennie i wiem,że wyparł już z miejsca Astora, chociażby ze względu na swoją kolorystykę !
W drogerii zwróciłam również uwagę na podkład Maxfactora, FACE FINITY 3 w 1.
Na co dzień wyznaję zasadę jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego ( pomijając ubrania bo akurat tutaj wielofunkcjonalność uwielbiam). W tym przypadku jednak zasugerowałam się kolorem oraz naprawdę przyjemną konsystencją.

Wybrałam odcień Light Ivory 40, który w porównaniu do innych odcieni Ivory Maxa jest zdecydowanie jasny. Wprawdzie nadal muszę go delikatnie rozjaśnić białą farbką MUR, ale i tak jestem prze szczęśliwa bo odcień i właściwości mnie zadowalają i po naprawde niewielkiej korekcie idealnie wpasowuje się w moją karnację :)

Cena regularna: Astor Perfect Stay  37,99 zł / zapłaciłam ok. 19 zł
Cena regularna : Maybelline AffiniMAT 29,99 zł / zapłaciłam ok. 15 zł.

Cena regularna: Korektor Astor Perfect Stay 001  30,99 / zapłaciłam ok.15 zł
Cena regularna : Podkład Maxfactor Facefinity 3w1  59,99 zł /  w gazetce kosztował ze zniżką 47,99 / zapłaciłam ok. 24 zł.

Czy żałuje zakupów ?
Raczej nie, chociaż od kiedy stosuje Maybellin żałuje,że kupiłam Astora Perfect Stay w 102, bo wiem, zdecydowanie bardziej podoba mi się efekt Affinimatu.

Tutaj możecie zobaczyć porównanie kolorystyczne  od lewej...
1. MAXFACTOR 
2. KOREKTOR ASTOR
3. EYELINER WIBO
4.EYELINER MAYBELLIN
4. MASCARA L'OREALA
5. MASCARA LOVELY
6. POMADKA BOURJOUIS ( niestety kolor przekłamany)





Pochwalcie się Skarby co Wy upolowałyście ! Były jakieś produkty których nie udało się Wam dostać ?  Ja z niektórych produktów ( głównie rozświetlaczy i róży) musiałam zrezygnować, wszystko było tak wymacane, poniszczone i obrzydliwie brudne, że nawet nie podchodziłam do niektórych półek. Nie wkurzają Was te babki które wszystko otwierają ? Mam silną alergię na taki brak szacunku i nieposzanowanie !





*PS : JEŚLI INTERESUJE WAS JAKIŚ KOSMETYK Z MOICH ZAKUPÓW, NAPISZCIE, WEZMĘ KOLEJNOŚĆ POD UWAGĘ ROBIĄC RECENZJĘ :*

Ściskam:*

23.11.2015

CD - CZYLI CYTRUSOWA ENERGIA POD PRYSZNIC !

Hej Skarby !
Nadeszła jesień, za oknem szaro i ponuro, pora więc dodać sobie trochę energii w sposób najbardziej przyjemny. Dzisiaj o cytrynowym i energetycznym żelu pod prysznic. 
Poznajcie CD !




 

WERSJA / TESTOWANY PRODUKT 

CD - Żel pod prysznic - CYTRYNA


OD PRODUCENTA
"Odświeżający żel pod prysznic CD, zawierający naturalne wyciągi z kwiatu lipy pielęgnuje i intensywnie nawilża skórę, wywołując eksplozję cytrusowej świeżości.
Przebadany dermatologicznie, posiada pH neutralne dla skóry,odpowiedni dla skóry wrażliwej"





OPAKOWANIE
Poręczna butla, wykonana z cienkiego, przezroczystego i giętkiego plastiku, bardzo wygodna.
Korek zamykany na clik-a, otwór dozujący ukryty pod klapką jest idealnie dopasowany do konsystencji żelu.
Jeśli chodzi o sam wygląd to etykieta charakterystyczna, delikatna, minimalistyczna, niby ładna ale wydaje mi się odrobinę staromodna. 


KONSYSTENCJA
Idealna, w miarę gęsta, nie ścieka, zdecydowanie łatwa w nakładaniu na ciało.
ZAPACH
Cytrynowy, delikatny, świeży, dla mnie to aromat lemoniady :) 
Bardzo przyjemny, dosyć długo utrzymuje się na skórze :)


WYDAJNOŚĆ
Żel jest dosyć gęsty, otwór idealnie dozuje płyn więc zdecydowanie wpływa to na jego wydajność. Cytrynowa wersja pięknie się pieni. Uważam,że jest bardzo wydajny.

SKŁAD

EFEKT
Żel delikatnie a jednocześnie  skutecznie myję moją skórę. Cera jest odswieżona i elastyczna. Zapach w trakcie jak i po kąpieli na długo unosi się w powietrzu, na skórze pozostaje przez około pół godziny. 
Żel nie przesusza skóry, nie pozostawia nieprzyjemnego ściągnięcia wręcz przeciwnie skóra jest sprężysta , miękka i delikatna.

Zdecydowaną zaletą tego żelu jest fakt, że nie zawiera olejów mineralnych, silikonów, parabenów, barwników oraz składników pochodzenia zwierzęcego !

CENA
ok. 10zł / 250 ml


DOSTĘPNOŚĆ
Żel dostępny jest m.in. w drogeriach HEBE

PODSUMOWUJĄC
Żel zdecydowanie sprawdził się na mojej skórze, kończę własnie drugie opakowanie i wiem,że z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne. 
Jedyny minus to słaba dostępność aby go nabyć muszę wybrać się na drugi koniec miasta, mam nadzieje,że w przyszłości firma poszerzy sprzedaż o inne drogerię :)
Moja ocena 9/10 !  





Znacie firmę CD ? Jeśli nie to zapraszam na stronę producenta -> https://cd-koerperpflege.de/pl/ 
Znajdziecie tam również kilka mniej cytrusowych serii :)


Zastanawiam się czym kierujecie się przy doborze żeli pod prysznic? Lubicie wersje cytrusowe ?

Ściskam :*

21.11.2015

RECENZJA : RED LIPSTICK MONSTER - TAJNIKI MAKIJAŻU

Hej Skarby !
Prawie miesiąc temu (26.10) otrzymałam książkę znanej vlogerki RED LIPSTICK MONSTER.
Nie raz pytałyście mnie co o niej sądzę, czy warto jest wydać te 42,90 zł (sugerowana cena z okładki). Początkowo odpisywałam Wam indywidualnie w wiadomościach prywatnych ale było tych pytań tak wiele,że postanowiłam zrobić recenzję na blogu.

Czy warto ? Przekonacie się poniżej :)
Zacznijmy może od początku ...


OKŁADKA/ WYDANIE
Książka RLM pod względem estetycznym przemawia do mnie totalnie. Autorka skupiła się na minimalizmie który sama preferuje w grafikach na swoim blogu.

Muszę przyznać,że wszystkie szczegóły są idealnie dopracowane, przyjemna czcionka, dobra kolorystyka, interesujące kompozycje.

Ewa wygląda fajnie na zdjęciach , czasem seksownie czasem zabawnie, jest kilka szczegółów które ordynarnie rzucają się w oczy ale o tym napiszę poniżej.




ZAWARTOŚĆ

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów :



  • PĘDZLE 
W tym rozdziale autorka zyskuje gigantycznego plusa za zdrowy rozsądek. Ewa opowiada o pędzlach przydatnych i zbytecznych, nie każe kupować nam wielkiego zestawu pędzli, stawia na podstawy, sugeruje inwestować tylko w te które faktycznie będziemy używać. Z tym się zgadzam, stale powtarzam,że lepiej iść na "jakość niż ilość" :)
Oprócz pędzli przeczytamy tu o innym, dostępnych na rynku gadżetach do makijażu.

  • PROBLEMY Z TRWAŁOŚCIĄ MAKIJAŻU
W rozdziale znajdujemy sensowne porady, a właściwie 10 zasad trwałego makijażu. Dodatkowo kilka stron o właściwej pielęgnacji skóry

  • DOBÓR PODKŁADU
Krótka i konkretna dawka informacji o rodzajach, najczęstszych problemach z doborem czy aplikacji podkładów.
  • NIEPRZYJACIELE PIĘKNEJ SKÓRY 
Nagłówek trochę mija się z zawartością. Rozdział dotyczy korektorów, opisuje ich dziaąłnie oraz dobór do danego problemu na podstawie "koła barw".





  • KONTUROWANIE TWARZY 
Trochę o modelowaniu twarzy. Nawet dokładnie opisuje kosmetyki przyciemniające, rozjaśniające i rozświetlające. Sposoby przedstawione zostały również na zdjęciach.

  • KOLOR OCZU A KOLOR CIENIA DO POWIEK
RED LIPSTICK MONSTERBardzo ciekawy i dobrze opisany temat. Fajnie opisany rozdział makijażu oczu, nauka umiejętnego dobierania cieni do tęczówki oraz krótki instruktaż ich podstawowego nakładania.


  • KRESKA NA POWIEKACH
Krótki instruktaż malowania idealnej "jaskółki" na powiece. Uwzględnia tutaj różne produkty oraz mniej i bardziej nietypowe kształty oka.


  • MAKIJAŻOWE TRIKI DLA OKULARNIC
Rozdział zawiera dwa tutoriale zarówno dla krótko jak i dalekowidza. Sugeruje zwrócić uwagę na oprawki, brwi. Informuje jak ulepszyć trwałość makijażu podczas ich noszenia.
RED LIPSTICK MONSTER
RED LIPSTICK MONSTER



  • BRWI - NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY !
O błędach popełnianych przy malowaniu i regulacji, wszystko przedstawione na zdjęciach.
RED LIPSTICK MONSTER

  • KOREKTA KSZTAŁTU UST ORAZ DOBÓR POMADKI
Rozdział o małych ustach, wyborze odpowiednich produktów, trikach na powiększenie oraz o tym jak przedłużyć trwałość danego kosmetyku.

Na końcu każdego rozdziału znajdują się kody do poszczególnych filmików Ewy na Y.T.

 _________________________________

CO LUBIĘ  ?

+ poręczny format
+ ładne wydanie
+ przystępny język
+ trafne porady zebrane w jednym miejscu


CO MI  SIĘ NIE PODOBA ?

- " PRZEKAZ PODPROGOWY" ! Strasznie nie podoba mi się reklama niektórych firm, szczególnie jednej.


Mimo, iż produkty Golden Rose lubię i stosuję to nie odpowiada mi stała reklama tych kosmetyków praktycznie na każdej stronie...






PODSUMOWUJĄC

Ewe oglądam od kiedy założyła konto więc jestem na bieżąco z tym o czym mówiła. Książka niestety nie wniosła do mojej wiedzy makijażowej niczego nowego. Nie dowiemy się z niej również niczego więcej niż z filmików na Youtubie.

Jest jednak przyjemnym kompendium dla naprawdę początkujących. Osoby które dotychczas nie miały zbyt wiele do czynienia z makijażem będą zafascynowane bo wydanie jest przejrzyste i napakowane wiedzą dla laika.

Poradnik oczywiście nadal będzie u mnie w domu :) może kiedyś będę miała okazję przekazać ją córce albo jakiejś bratanicy ;))  Są to dalekie plany ale chyba osiągalne ;)

KSIĄŻKĘ POLECAM POCZĄTKUJĄCYM, MYŚLĘ, ŻE BĘDZIE CIEKAWĄ POZYCJĄ DLA MŁODSZEJ SIOSTRY CZY KOLEŻANKI KTÓRA NIEWIELE WIE O MAKIJAŻU :)

*** Cena książki tak jak wspomniałam na wstępie to 42,90, ja swoją kupiłam przedpremierowo na stronie Księgarni Znak  cena 32,18zł.

Skarby a jaka jest Wasza opinia na temat tej książki ? Czytałyście, macie ją w swoich biblioteczkach ?  Planujecie zakupić ? 
Dajcie znać, bo ciekawa jestem Waszego zdania :)

Ściskam :*