20.04.2016

CO KUPIĆ NA PROMOCJI W ROSSMANNIE ? MOJE PROPOZYCJE - KWIECIEŃ 2016

Witajcie Skarby !
Dzisiaj post z gatunku poszukiwanych lub znienawidzonych :)  PROMOCJE W DROGERIACH :D 
Dostaje sporo wiadomości z pytaniami, jak sprawdziły się u mnie poszczególne kosmetyki, czy warto w nie zainwestować nawet  na promocji... To odpowiadam postem :) 


PRODUKTY DO TWARZY 
Od 20.04.pierwsza promocja: PODKŁADY, PUDRY, BAZY, KOREKTORY, RÓŻE, BRONZERY

 Moje sprawdzone i polecane propozycje :



1. PUDER - MAYBELLINE - AFFINIMAT - Doskonała kremowa konsystencja, matuje, dobrze kryje ale mimo to daje lekko satynowe wykończenie. Do tego wersja o numerze 10 jest idealna dla bledziocha, ma w sobie jednak więcej żółtych niż różowych tonów. 

2. PODKŁAD - MAXFACTOR - FACE FINITY 3IN1 - Jak sama nazwa wskazuje podkład ma być wielofunkcyjny, baza + podkład + korektor, efekt jaki osiagamy po nałożeniu na twarz zdecydowanie zadowala i spełnia obietnice producenta. Podkład mimo krycia od średniego po duże jest lekki, bardzo kremowy.  Uwielbiam go za konsystencje, niestety nie matowi na długo, więc  poleca głównie cerze suchej i normalnej. 

3. KOREKTOR- ASTOR - PERFECT STAY - Nie wiem ile opakowań tego korektora już miałam, 3 - 4 -5? Jasny, krycie ma średnie ale moje cienie nie są zbyt wielkie wiec radzi sobie z nimi doskonale, nie roluje się. Zadowala, tym bardziej za 11 zł  w promocji :) 

4. PUDER - ASTOR -PERFECT STAY - gdyby nie jego troszke za różowy i za ciemny odcien to byłby moim hitem roku 2015, kryje jak podkład, matuje na długo a cera wygląda na zdrowa i gładką. Piękny satynowy efekt, taki jak lubię. Szczerze polecam :)

5. PUDER- WIBO - FIXING POWDER - Moje odkrycie marca, puder za 10,99 ( regularna cena) - półtransparenty, pięknie pachnie, świetnie matuje i to na wiele godzin, ładnie utrwala makijaż, dobrze wygląda na twarzy, szczerze polecam szczególnie cerze z tendencją do błyszczenia.

6. PODKŁAD - EVELINE - COVER FULL HD - Pisałam o nim już wiele razy, podkład jest lżejszą wersją Colorstay, dla mnie to podkład o średnim kryciu, dobrze sprawuje się na twarzy, nie ścina się, nie robi ciasta na twarzy, gdyby nie fakt, że IVORY ma wiecej w sobie tonów ciepłych niż chłodnych to  byłby ulubieńcem lutego :) Niestety moja cera jest zbyt jasna dla niego. Ale polecam bo to jeden z lepszych drogeryjnych produktów.
7. KREM CC - MAXFACTOR - Totalny killer ! o ile  kremy BB sprawdzaja sie tylko u mnie w wydaniu azjatyckim to ten krem CC jest obłędny, wygładza buzie, daje jej niespotykane ujednolicenie, wszystko prezentuje się naturalnie i lekko. Daje satynowe wykończenie. Osoby z cerą tłustą będą musiały poprawić makijaż w ciągu dnia, chyba,że wcześniej przypudrują problematyczne miejsca.


 Sprawdzone i polecane rozświetlacze: 

1. Lovely - wersja GOLD i SILVER - obydwie wersję dają ładną tafle na buzi, u mnie lepiej sprawdził się srebrny odcień, ale dla większości z Was lepszy będzie gold.  Piękna tafla, utrzymuje się długo na twarzy.

2. Wibo- DIAMOND ILLUMINATOR - Drugi tani, sprawdzony rozświetlacz kolor wprawdzie dla mnie mało przyjemny bo za ciemny i za pomarańczowy, ale  dla cery jasnej po ciemną będzie wyśmienity, tworzy ładną tafle.

3. WIBO - 3STEPS TO PERFECT FACE - paletkę używałam u koleżanki, naprawdę wzbudza zachwyt. Wzorowana jest bardzo, ale to bardzo na znanej wszystkim  palecie Sleek-a. Odcienie są przyjemne, rozswietlacz dobrze prezentuje się na twarzy :)




PRODUKTY DO OCZU 
Od 26.04. druga promocja : TUSZE, CIENIE, PRODUKTY DO BRWI, BAZY POD CIENIE, KREDKI, EYELINERY

Wprawdzie jeszcze nie stosowane, ale zachwalane na każdym blogu :
promocja kwietniowa rossmann, natura -40% twarz, usta, oczy
1. PALETA CIENI - WIBO-NEUTRAL 
2. PALETA CIENI- MAYBELLINE - THE NUDES

Mascary, praktycznie wszystkie przetestowane( wyjątek nr. 4,7) i polecane:

1. LOVELY - PUMP UP - Długo się broniłam przed nią, niepotrzebnie, dobra szczoteczka, faktycznie unosi i wyczesuje włoski. cena w promocji to okolo 5zł. :) Serio spróbujcie bedziecie zadowolone :)

2. MAXFACTOR - FALSE LASH EFFECT - Duże wydanie ponad 12ml,  szczoteczka gruba precyzyjna, sama mascara plastyczna, pieknie okala rzeski, nie obciąża, nie osypuje się, uwielbiam !

3. EVELINE- BIOFORMULA- Rewelacyjne rozczesanie rzęs, formuła naprawdę innowacyjna, rzęsy lekkie, uniesione, nie czuje się absolutnie tuszu.Jeden z moich ulubieńców, piszę o nim tutaj.

4. MAYBELLINE - MEGA PLUSH- Nie stosowałam, ale kusi mnie ta gibka i gigantyczna szczoteczka :)
5. MAXFACTOR - EXTENSIONS FALSE LASH EFFECT - Nowsza wersja nr. 2, inny rodzaj szczoteczki, nadal rewelacyjna konsystencja samego produktu. 

6. EVELINE - WONDERSHOW - Mój faworyt ostatnich miesięcy :) Od sierpnia zawsze w mojej kosmetyczce :) Tutaj pisałam o nim->.
7. MAYBELLINE - ONE, ONE - Kolejny nie przetestowany ale kusi mnie swą szczoteczką mozliwe,że się skuszę :)

8. LOREAL - VOLUME MILLION LASHES - Miałam już wszystkie wersję,  najabradziej moim wloskom odpowiada klasyczna złota :) Ale każda z tych wersji ma ciekawa konsystencje i nie osypuje sie z rzęs :)


 Eyelinery:

1. MAYBELLINE - ŻELOWY LASTING FINISH - chyba najpopularniejszy i najtrwalszy eyeliner sloiczkowy ze wszelkich produktów drogeryjnych, dorównuje produktom Mac-a czy Bobbi Brown. Czerń mega karbonowa :)
2. WIBO - KOLOROWY- ELECTRIC BLUE - Fajna alternatywa na ożywienie makijażu.
3. LOVELY - KOLOROWY - TURKUSOWY - Trwałe, kolorowe i bardzo taniutkie. to chyba najlepsza zachęta.
4. MAYBELLINE - MASTER PRECISE - Ulubiony eyeliner w wersji flamastrowej. uwielbiam jego precyzyjna końcówkę i mega czerń. Szczerze polecam :)



PRODUKTY DO UST I PAZNOKCI
Od 04.05. trzecia, ostatnia promocja : POMADKI, BŁYSZCZYKI, KONTURÓWKI + PRODUKTY DO PAZNOKCI 

Produkty używane i polecane : 
1. BOURJOIS - ROGUE EDITION VELVET - posiadam już 3 pomadki z tej serii, uwielbiam je i stale stosuję, nadal chcę więcej :)  tutaj piszę o jeden z nich->.

2. WIBO - MILLION DOLLARS LIPS - użyłam jedynie tester na zgięciu nadgarstka i przyznam szczerze, że kolor był  zadowalający i próbę zgniotów też przetrwała, może okazać się dobrym produktem, zdecydowanie będę  szukała jej w szafach Wibo :)
promocja kwietniowa rossmann, natura -40% twarz, usta, oczy
Tak prezentują się moje propozycję i warianty zakupowe, są to kosmetyki sprawdzone i polecane, dajcie znać czy zamierzacie korzystać z promocji i co jest na Waszej liście  łowów :) 

Ściskam i mykam spać, za dwie godziny pobudka do pracy :)
Buziaki :*

___________________________
PS. Tutaj moje zakupy sprzed roku :) Zobaczcie co kupiłam i czy coś z tych rzeczy polecam ponownie :)

17.04.2016

2 + 2 / CZYLI HITY I NOWOŚCI Z AVONU.

Witajcie Skarby !
Dzisiaj o dwóch totalnych faworytach, hitach które stanowią bazę każdego dobrego makijażu, niezaprzeczalnie powinny zasilić każdą mniejszą czy większą kosmetyczkę.
W poście będziecie miały okazję również zobaczyć moje dwie świeżynki które zamówiłam w katalogu znanej marki kosmetycznej. Tym razem pod lupę biorę firmę Avon.
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalog

Z firmą Avon jest tak,że jedni ją kochają inni nienawidzą ja od lat stoję na rozdrożach i nie potrafię jednoznacznie określić do nich większych uczuć lub wzmożonego hejtu. Jak to bywa w każdej firmie zdarzają się hity i kity, o ile za kolorówką w postaci cieni, kredek czy pomadek nie przepadam (bo jakość jest mocno średnia) to tusze do rzęs szczerze zachwalam. Podobnie jest z pielęgnacją szampony, odżywki, olejki tej marki to zło dla moich włosów ale znowu lubię kremy do rąk i balsamy do ciała z serii Naturals, nadal pochlebnie wypowiadam się o wodach toaletowych (zapach Celebre ubóstwiam od lat). Od grudnia używałam również akcesorii tej firmy i o dziwo tu bezapelacyjnie  króluje zachwyt :)
O jakich akcesoriach mowa ? 
O zalotce i podwójnej temperówce do kredek kosmetycznych. Ale zacznijmy od początku... 

ZALOTKA to rodzaj tego gadżetu kosmetycznego które wiele z Was uważa za zbytek łask, wiele lat nie doceniałam a można w sumie powiedzieć, nie potrzebowałam stosować bo moje rzęsy z natury zawsze były grube, sprężyste i uniesione, niestety od kiedy Bodetkolash zepsuło stan moich rzęs włoski zrobiły się delikatne i jakieś takie bez życia. Aby nadać im  jednakową formę musiałam manewrować zalotką. Zwykła zalotka z Rossmanna nie podołała, gumeczki wypadały, często podcinały a nawet wyginały rzęsy pod dziwnym łukiem. 
Planowałam sięgnąć po polecaną i dosyć mocno reklamowaną SHU UEMURA, niestety cena jaka za nią idzie nie do końca mnie przekonywała. Nie wiem czy też tak postępujecie ale ja mam taką naleciałość, że zawsze przeprowadzam wywiad śledczy bez realizacją każdego zakupu :) Czytam składy, sprawdzam wykonanie, zagłębiam się w tematykę doszczętnie bo nie lubię gromadzić "bubli" w domu.
Tak samo było w przypadku tematu zalotki, przeszukałam setki stron, opinii, oglądałam zalotki w Inglocie, Douglasie,Sephorze nawet h&m. Wszystkie prezentowały się ładnie ale żadna z nich nie wyglądała na wygodną. Jedne miały metalowe uchwyty ( a wiadomo,że jeśli chcemy podkręcić rzęsy dobrze wcześniej gumeczki rozgrzać  gorącą wodą lub ciepłem suszarki to również owe rączki nam się nagrzeją) więc odpadało, inne miały plastikowe rączki ale z plastiku tak kruchego, że czułam iż zaraz połamią się w chwili nawet delikatnego ścisku. Cena nie szła w parze z jakością. O dziwo przez przypadek trafiłam na zalotkę z Avonu. Nie ukrywam skusił mnie kolor, czarny piękny i matowy oraz solidne i naprawdę wygodne rączki - uchwyty. Zalotka jako jedna z jedynych miała bardzo miękkie i sprężyste gumeczki które wytrwały test paznokcia ( mocne dociśnięcie szpona i nie pozostawienie nawet rysy). 
Postanowiłam,że zaryzykuje, byłam zdumiona ceną - 9,99zł ! 
Zalotkę stosuję od  14 grudnia. Praktycznie co 2-3 dzień poddawana jest próbie ciepła ( gorąca woda lub ciepłe powietrze suszarki) nie zauważyłam odprysków, zarysowań czy przebarwień metalu.
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalog
Spisuje się świetnie zarówno bezpośrednio na czyste rzęsy jak i te wytuszowane.
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogUchwyty są naprawdę wygodne i raczej solidne, plastik nie należy do gatunku kruchych bowiem już parę razy wypadła mi z kosmetyczki a rączki nadal całe.
Efekt jaki daje to mocne uniesienie na wiele godzin, oczywiście najdłuższy efekt uzyskamy  stosując wcześniej wspomniany zabieg z podgrzaniem :)
Drobne detale w postaci wyrytej nazwy firmy, to drobnostki które dodają atrakacyjności. 


TEMPERÓWKA/ STRUGACZKA
 Nie wiem jak Wy ale zazwyczaj trafiałam na  temperówki które nie strugały lecz łuskały a nawet "obgryzały" kredki. Nie miało to większego znaczenia czy dany kosmetyk oprawiony był w naturalne drewno czy sztuczne tworzywo. Nie dało się równo ich zastrugać aby nie uzyskać efektu destrukcji. korzystałam ze strugaczki standardowej Oriflame przez lata, niestety plastik był już tak nadszarpnięty czasem, że rozsypał się podczas ostrzenia jednej z kredek do brwi. Później nastąpiła era niewypałów o której wspomniałam już wyżej,"obgryzacze" które w żaden sposób nie chciały współpracować z żadnym produktem koloryzującym.
Długi czas polowałam na temperówkę marki Zoeva, robiąc zamówienie na owe pędzle zamierzałam nabyć ją w jednej przesyłce, niestety zawsze nakład był wyczerpany. Kupując zalotkę w grudniu, kobietka poleciła mi również strugaczkę. Oczywiście pierwsze co pomyślałam, że pewnie cudów nie zrobi a konsultantka pewnie próbuję się pozbyć niechcianego sprzętu, ale zaryzykowałam bo cena jak dobrze sobie przypominam to 4,99 albo 5,99 zł. więc w sumie bezcen. 
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogZaryzykowałam i w sumie powiem Wam tylko tyle, że jestem zachwycona. Temperówka wykonana jest z solidnego plastiku, posiada dwa otwory,jeden mały i drugi- duży, są to średnice na standardowe wydania  kredek normal i dumbo :) 
Ostrza są faktycznie ostre, radzą sobie wyśmienicie zarówno z drewnem jak i tworzywem sztucznym.
Temperówka posiada dwie nakładki, górna na obierki, dolna to zabezpieczenie przed pyłkiem i innymi zabrudzeniami. 
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogCałość prezentuje się solidnie i bezpiecznie, nie ma opcji aby sama otworzyła się w kosmetyczce i zabrudziła cokolwiek nawet jeśli nie została wyczyszczona. 
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogOstrza zdecydowanie nie są tępe, nadają wyraźny szpic  nawet najbardziej opornym i miękkim rysikom.
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogCałość niezwykle łatwa w utrzymaniu czystości.

Z czystym sumieniem i ręką na serduchu zachwalam i polecam obydwa "sprzęty". Solidne i niezbędne sprzęty za naprawdę malutkie pieniądzę :)


NOWOŚCI
Ostatnie zamówienie z Avonu to tradycyjnie woda toaletowa Celebre oraz dwie nowości: tusz BIG&False Lash oraz Holograficzna folijka do ozdabiania paznokci. 
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogTusz z tego co wiem dostępny jest w katalogu od sierpnia 2015, parę razy był na mojej liście zakupów, ale jak dobrze wiecie staram się dotrzymywać słowa i denkować rozpoczęte kosmetyki, więc zanim zużyłam ponad 15 mascar, to zrobił się kwiecień ;) Tusz wreszcie trafił w moje ręce. Pierwsze użycie mam za sobą, mija 9h i w sumie bez osypek, ale o tym czy skleja i jak zachowuję się na rzęsach na pewno jeszcze napiszę :) 

Ten połyskujący hologram to nic innego jak arkusz folii transferowej
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalog
Dla tych z Was które nie wiedzą cóż to takiego, informuję, że jest to rodzaj ozdoby do tworzenia lustrzanego mani.
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalog
Aby wyczarować piękne paznokcie, wystarczy, że przeniesiemy nasz holograficzny efekt z folijki na płytkę paznokcia. Jeśli będziecie ciekawe efektu, dajcie znać, przygotuję dla Was osobny wpis :) 
Aha dodam tylko, że za folię zapłaciłam 10,99 a za tusz 14,99 zł. :)
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalog
avon ulubieńcy, temperówka, folia transferowa, zalotka, tusz big false lashes, avon katalogDajcie znać czy zdarza się Wam czasem zamawiać coś z "katalogu" i czy macie swoje ulubione kosmetyki, a może znajdą się tutaj totalne przeciwniczki takiej formy zakupów ? Podzielcie się swoim zdaniem :)

Ściskam :*

8.04.2016

SHINE ON YOU ! / WIELOWYMIAROWY CIEŃ OD MARKI VIRTUAL

Witajcie Skarby !
W tym poście chce Wam pokazać moją absolutną nowość, księżniczkę firmy Virtual.
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUM
WERSJA / TESTOWANY PRODUKT
Cień jaki mam w swoim posiadaniu  to nr. 08 Princess.
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUMOD PRODUCENTA
"Zabłyśnij z Shine on you…. Kremowe lśniące cienie Shine on you , to cienie do powiek w 4 iskrzących kolorach, nadają metaliczny efekt.
Całkowicie nowa masa, bez parabenowa formula na bazie miki. Zrobiony za ich pomocą makijaż jest świeży, lekki i seksowny. Utrzymują się na powiece do 8 godzin !!
!"


OPAKOWANIE
Zdecydowany plus tego produktu, niby zwyczajne a jednak bardzo w moim stylu.
Schludne, przejrzyste, solidnie wykonane. Mimo, iż to plastik to niezwykle twardy i oporny, zamknięcie mocne z charakterystycznym"clikiem".
Po zamknięciu możemy rzucać tym produktem i gwarantuje,że się nie otworzy ( specjalnie dla Was i z ogromną przyjemnością to przetestowałam ;) ) Bardzo poręczne, niezwykle wygodnie trzyma się je w dłoni.
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUM


KONSYSTENCJA / WYDAJNOŚĆ
Konsystencja przyjemna, pierwsza warstwa satynowa, przyjemna w dotyku  i raczej "zbita".
Ciężko pisać o wydajności, bo cienie rzadko kiedy zużywam całkowicie, ale sprawia wrażenie standardowej wydajności.

EFEKT
Księżniczka jak to często z niby bywa, wypada tutaj niebanalnie. Odcień mocno połyskuje w opakowaniu, stwarza wrażenie obłędnie mokrej i iskrzącej tafli.
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUMNumer 08 balansuje między kolorem słomkowym a barwą szampana. Wygląda to naprawdę dobrze i szczerze zachęca mnie do zakupu a już na pewno do testów :)

 Jak widzicie cień prezentuje się okazale w krążku. Poniżej efekt na skórze...
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUM, ROZSWIETLACZ







Pigmentacja dla mnie jest totalnie zadowalająca ! Jedno dotknięcie a jak widać skóra zostaje dokładnie pokryta intensywna taflą. Uwiodła mnie jego konsystencja, jedwabista i lekko kremowa. 

Nie byłabym sobą gdybym nie przedstawiła Wam wszystkich plusów i minusów tego produktu.
Początkowo, cień posiada  niezwykle intensywny lustrzany efekt,  niestety blask ten jest tylko warstwą wierzchnią, po jej starciu cień  przemienia się w zupełnie inny produkt, same zobaczcie...
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUM, ROZSWIETLACZ





Mimo totalnej zmiany struktury, oraz efektu jaki pozostawia na skórze nadal chętnie po niego sięgam. Nr. 08 to niezwykle uniwersalny cień, sama stosuje go na środku powieki., w wewnętrznym kąciku oraz uwaga! jako rozświetlacz szczytów kości policzkowych.
Kolor jest wprost idealny dla mojej jasnej, chłodnej cery, tworzy delikatny ale jednak nie nachalny efekt rozświetlenia zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjście :)

Poniżej przedstawiam Wam porównanie z chyba jednym z najsłynniejszych rozświetlaczy ostatnich lat,
od góry Marry Lou ( TheBalm), poniżej Princess (Virtual).
SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUM, ROZSWIETLACZ





CENA / DOSTĘPNOŚĆ/ DATA WAŻNOŚCI
Cena : ok. 10.99 zł za sztukę, Cień znajdziecie w każdej wyspie  i punkcie sprzedaży marki Virtual. oraz za pośrednictwem internetu. Zapraszam na stronę producenta Miraculum.
Termin przydatności : 12 miesiące (to bardzo ważne ! tutaj przekonacie się dlaczego)


PODSUMOWUJĄC
Przyznam szczerze, że dotychczas korzystałam jedynie z lakierów winylowych Virtuala, sporadycznie gdzieś na drodze w moje ręce wpadały drobiazgi z kolorówki. Cień Virtual zrobił na mnie ogromne wrażenie.  Początkowo stosowałam go tylko na powiekę i delektowałam się efektem foliowym , teraz kiedy tafla już dawno została starta cień służy mi w codziennym makijażu jako rozświetlacz.

SHINE ON YOU CIENIE VIRTUAL, MIRACULUM, ROZSWIETLACZ

Znacie produkty Virtuala, może miałyście okazję stosować jakiś inny odcień z  tej serii?
Jestem ciekawa co sadzicie o stosowaniu tego produktu w formie rozświetlacza, dla mnie efekt jaki zostawia na cerze jest bardzo zbliżony do Marry, tylko odcień zdecydowanie przyjemniejszy dla cery bladej :)

Ściskam :*

4.04.2016

PRO-CONTOUR I LUMINIZER / NOWOŚCI MARKI HEAN !

Hej Kochane ! 
Jakiś czas temu firma Hean ogłosiła nabór na Ambasadorstwo swej marki. Oczywiście wysłałam zgłoszenie ale nie udało mi się zakwalifikować. Początkowo sądziłam,że nie spełniłam może wymogów firmy. Ogromne zdziwienie spotkało mnie gdy otworzyłam skrzynkę i odczytałam maila w którym,zostałam poinformowana, że moje zgłoszenie zawieruszyło się w folderach i w ogóle nie zostało wzięte pod uwagę. Zaoferowano mi "pocieszajkę", w chwili kiedy dotarło do mnie pudełko nie spodziewałam się, że w moje łapki wpadną WSZYSTKIE nowości do konturowania (i nie tylko, ale o tym innym razem) oczywiście marki HEAN. 
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ


Jak się prezentują, jaką mają konsystencje, cenę oraz czy faktycznie nadają się do konturowania, na te i inne pytania odpowiem Wam poniżej. Zaczynamy :) 

TESTOWANY PRODUKT 
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ
Pod lupę bierzemy dzisiaj zestaw 4 kredek do konturowania na mokro : 
1. LUMINIZER STICK   w odcieniu CHAMPAGNE. 
2. PRO - CONTOUR nr.101
3. PRO - CONTOUR nr.102
4. PRO - CONTOUR nr.103

OPAKOWANIE
* Na wstępie zaznaczę, że pisząc" kredka" biorę pod uwagę  4 pozycję wymienione powyżej, ponieważ ich design jest praktycznie identyczny :)
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ
Jak wspomniałam wcześniej do czynienia mamy z wydaniem w kredce. Jest to standardowa gruba kredka, którą bez problemu zaostrzycie w temperówce z większym otworem. 
Wykonana jest naprawdę solidnie,czarno - biała szata graficzna oraz odpowiedni font, sprawiają, że produkt prezentuje się naprawdę okazale i profesjonalnie. Jeśli chodzi o mnie to minimalizm przemawia do mnie zawsze lepiej niż przepakowane ozdobami opakowania, które później i tak ścierają się lub co gorsze  brudzą dłonie podczas aplikacji danego kosmetyku. 
Tutaj nie ma takiej możliwości,opakowanie mimo swej ciemnej oprawy nie powoduje najdrobniejszego odbarwienia skóry a napisy na nim są jakby natłoczone w 3D, nie ścierają się i wiem, że zostaną ze mną na dłużej :)
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZSKŁAD
Niestety nie widnieje na opakowaniu,  nie znalazłam go również na stronie producenta.

ZAPACH
Bardzo delikatny, praktycznie niewyczuwalny, subtelnie czuć wosk i soję, ale może to być moja nadinterpretacja bo w sumie nie wiem, czy bardziej wyczuwam aromat "wkładu" czy opakowania :) 

KONSYSTENCJA
Wszystkie kredki to oczywiście produkty do konturowania na mokro,są niezwykle miękkie i kremowe. Nie sprawiają problemów z rozcieraniem ani ze stopniowaniem ich zaraz po nałożeniu na twarz. 
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZODCIENIE
Do czynienia mamy z czterema produktami (rozświetlacz, rozjaśniacz, bronzer, oraz kredka modelująca).
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ
  • LUMINIZER STICK  jak sama nazwa podpowiada jest to rozświetlacz. Firma oferuje nam odcień CHAMPAGNE. Cechuje go opalizująca blado-różowa poświata z delikatną, ale jednak występującą drobinką.
  • PRO - CONTOUR nr.101 jak zapewne się już domyśliłyście to propozycja do konturowania. Dla większości z Was będzie to produkt rozjaśniający. Odcień przywołuje skojarzenia z przyjemną, lecz nienachalną wanilią. W moim przypadku ciężko o kosmetyk jaśniejszy niż moja cera ale kredka świetnie sprawdza się u mnie również jako korektor na pojedyncze przebarwienia.
  • PRO - CONTOUR nr.102 to  pierwsza modelująca propozycja. Odcień  jasnego i dosyć chłodnego brązu. Sprawdzi się wyśmienicie na jasnej cerze, dobrze będzie wyglądał też u posiadaczek cery w tonach neutralnych lub lekko, ale naturalnie opalonych.
  • PRO - CONTOUR nr.103 najciemniejsza wersja z tego setu. Kolor  ma w sobie również chłodne tony, ale jest ich znacznie mniej niż w 102, delikatnie przebijają tu też cieplejsze pigmenty. Skłoniłabym się nawet do osądu, że jest to kosmetyk z gamy neutralnych, gdyż rewelacyjnie będzie wyglądał zarówno na chłodnych jak i ciepłych karnacjach.


WYDAJNOŚĆ
Mimo, niezwykle kremowej konsystencji, kredki nie zużywają się nad wyraz szybko. Stosuję je codziennie od blisko 3 tygodni i dopiero każda z nich została zastrugana 2 razy :)


EFEKT
Zobaczcie same,  tak prezentują się odcienie na dłoni  (od góry: 103, 102, 101 i Champagne)
Chwilę po nałożeniu:
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ



Poniżej bezpośrednio po roztarciu Beauty Blenderem.
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ

CENA / DOSTĘPNOŚĆ
Każda z tych kredek dostępna jest stacjonarnie w szafach HEAN, oraz w sklepie internetowym.
Cena bez względu na numer to 10,99zł/szt. 

PODSUMOWUJĄC
Muszę przyznać, że jestem totalnie miło zaskoczona. Dotychczas unikałam mokrych produktów w obawie, że konturowanie nie będzie precyzyjne i tylko wywoła szkody na mojej twarzy. Kredki są niezwykle wygodne i dokładne. Wystarczy je zaostrzyć, przechylić pod odpowiednim kątem i rysujemy kreski jakie preferujemy ;) Aplikacja jest łatwa, szybka i przyjemna, a produkty same w sobie wielofunkcyjne. Możemy bawić się w rozjaśnianie, zakrywanie niedoskonałości, modelowanie twarzy, podkreślanie atutów czy opalanie naszej cery (103). Rozświetlacz idealnie sprawdzi się również jako  cień w kącik oka lub bezpośrednio na środek powieki dla nadania błysku w naturalnym makijażu. Początkowo nie byłam przekonana do drobinek jakie się w nim pojawiają, ale sa na tyle delikatne, że  sięgam po niego częściej niż po MarryLou. 

HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ
MOJA OCENA
+ za szatę graficzną (piękna i minimalistyczna)
+ za solidne wykonanie (nie ścierające się napisy)
+ za wygodę stosowanie (odpowiedni ciężar i grubość)
+ za pomysł z kolorowymi skuwkami ( szybko znajduję tą której potrzebuję)
+ za konsystencję ( łatwe stopniowanie i blendowanie)
+ a właściwie powinnam dać 10 plusów lub jedno serduszko za odcienie,WRESZCIE jakaś firma pomyślała o chłodnej karnacji ! stworzyła kredki które dobrze prezentują się nawet na ultramegajasnej cerze :)
+ za efekt, mogę uzyskać nim od bardzo naturalnego po ostre wyrysowanie
+ za cenę

+/- drobinki w rozświetlaczu, wolałabym aby ich nie było, ale i tak go polubiłam i stosuję,  ;)

Jak widzicie  kredki spisały się u mnie mega dobrze, jestem bardzo zadowolona,że miałam możliwość przetestowania czegoś nowego, co w pełni przypasowało mi kolorystycznie, tak jakby firma Hean przeczytała w moich myślach czego mi potrzeba :)
Oprócz zestawu "na mokro" podesłano mi jeszcze  między innymi paletkę do konturowania. Jest to moja  kolejna perełka, ale z tego co wiem, pojawiła się już u paru dziewczyn w recenzjach. Gdybyście jednak były zainteresowane, dajcie znać a post postaram się przygotować w przeciągu tygodnia :) 
HEAN LUMINIZER, CONTOUR KONTUROWANIE  KREDKI BRONZER, ROZŚWIETLACZ



 Ściskam Was Skarby :*  Na Facebooku wreszcie pojawiła się informacja z wynikami rozdania !:)