24.08.2014

LETNIE ORZEŹWIENIE ! beGLOSSY 2014 ! SIERPIEŃ 2014 :)

Hej Kochani :) !

We wtorek dotarł do mnie długo wyczekiwany i ekspansywnie rozreklamowany na facebooku sierpniowy beGlossy, tym razem energetyczne pudło wyładowane po brzegi i pachnące niczym zmrożona, pomarańczowa Fanta ;)

Uwaga nadchodzi #LETNIE ORZEŹWIENIE ! :) Zapraszam na recenzję przetestowanych kosmetyków ;) !







 Produktów naprawdę mnóstwo więc przejdźmy od razu do nich ;) 





1.  CASHMERE ILLUMINATOR - Rozświetlający krem liftingujący


hm...wg. Glossy -  "BOMBA WITAMINOWA, idealny dla osób o szarej, matowej i zmęczonej cerze, żyjących w szybkim tempie  i narażonych  na stres, polecany jest  jako regeneracja dla skóry wysuszonej"

Odnośnie właściwości pielęgnacyjnych to naprawdę ładnie nawilża, daję uczucie wygładzenia, ale nie zauważyłam rozświetlającej rewolucji, żadnego spektakularnego ożywienia i rozpromienienia :) o liftingu i uczuciu pozytywnie napiętego naskórka również możemy zapomnieć, dodatkowo krem długo się wchłania, ale sprawdza się pod makijażem.
Zdecydowanie do skóry suchej.

Jeśli mamy suchą skórę i szukamy po prostu dobrze nawilżającego kremu to polecam jak najbardziej ten produkt, jeśli szukamy efektów z nazwy kremu to szczerze odradzam :) bo producenta  najwyraźniej poniosła wyobraźnia przy doborze nazewnictwa  do właściwości ;)


SKŁADNIKI
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Ethylhexanoate, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Isohexadecane, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Poly-1-Decene, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/
VP Copolymer, Cichorium Intybus Root Oligosaccharides, Caesalpinia Spinosa Gum, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Dimethicone, Lysine Aspartate, Pyrus Malus Fruit Extract, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Cetearyl Glucoside,
Inulin Lauryl Carbamate, Disodium EDTA, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Mica, Tin Oxide, Parfum, CI 77891.

Cena : 35,99/ 30ml 
_________________________________________________________
Ocena : 6/10 ( ocena z uwzględnieniem nazwy i obietnic producenta) 





2. IWOSTIN SENSITIA - Żel do mycia hypoalergiczny


Żel przeznaczony  jest do mycia skóry twarzy i ciała, zawiera w sobie : 

- Soothex - łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza zaczerwienienia wywołane wysuszeniem skóry

- Wyciąg z aloesu - łagodzi podrażnienia i dział nawilżająco

- Proteiny jedwabne - poprawiają nawilżenie skóry, hamując utratę wody z naskórka, ma za zadanie uelastycznić i wygładzić  naskórek

- Alantoina- wygładza i zmiękcza skórę  oraz pobudza regenerację  komórek


Moja opinia ?  Cudowny kosmetyk !   Jestem skłonna stwierdzić,że to najlepszy produkt z tego pudełka. Dobrze radzi sobie z podrażnioną skórą, zmniejsza zaczerwienienia. Delikatnie oczyszcza,  cudownie nawilża, pozostawia na długo uczucie  miękkości i gładkości.

SKŁADNIKI

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glucoside, Sucrose Cocoate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, , Cocamidopropyl Betainamide MEA Chloride, Hydrolyzed Silk Protein, Aloe Barbadensis Leaf Juice, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Boswellia Serrata Gum, Dipropylene Glycol, Panthenol, Disodium EDTA, Allantoin, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citric Acid.

+ hipoalergiczny
+ nie zawiera mydła
+ liczne substancję nawilżające
+ idealnie wygładza skórę
+ ma kwaśne pH
+ nie zawiera  barwników
+ pachnie delikatnie
+ przyjemna,żelowa konsystencja
+ wydajny
+ ładnie się pieni

Cena: 33,50zł / 200ml  ( dostajemy produkt 100ml.)
______________________________________________
Ocena : 10/10







3. NAILS INC. -WESTMINSTER BRIDGE MATTE TOP COAT



Typowy matte top coat,  podobnie jak produkty z innych firm szybko nadaję efekt  matowych paznokci, wystarcza mu  już  jedna warstwa. Sprawdza się nieźle, paznokcie są dodatkowo zabezpieczone dzięki czemu lakier trzyma się dłużej. 


Niestety nie jestem zwolenniczką matowego wykończenia, więc najprawdopodobniej dorzucę go do  puli kosmetyków na rozdanie ;)





SKŁADNIKI
Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Isopropyl Alcohol, Citric Acid, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate, Silica, Stearalkonium Hectorite.

Cena : 56zł /10ml - dostajemy pełnowymiarowy produkt 







4.  ORGANIQUE - Balsam do ust - pomarańczowy sorbet 

Karteczka z beGlossy informuję mnie : " bogata receptura skomponowana z naturalnych olejków roślinnych i wosków " zadaniem jej jest zmiękczenie, natłuszczenie oraz odpowiednie nawilżenie ust"  :)

Moje wrażenie ?
Piękne, metalowe pudełeczko - typowe dla marki Organique.
Przyjemny, subtelny i naturalny zapach pomarańczy. Konsystencja całkiem dobra, niby twarda ale idealna do nakładania. Natłuszcza intensywnie, może nawet zbyt mocno jak na sierpień, wchłania się potwornie długoooooo... Nawilżenie ? całkiem niezłe. Chociaż cały czas czuje na ustach tłuszcz :(  w chwili kiedy on znika.. moje wargi ponownie stają się nie nawilżone.
Nie lubię  takiego ciężkiego efektu, zobaczymy... może lepiej sprawdzi się późną jesienią.

SKŁADNIKI

Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Beeswax, Aroma, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europea (Olive) Fruit Oil, Propylene Glycol, Sodium Saccharin, Tocopheryl Acetate, Citral, Geraniol, Linalool, Limonene, Ci 12150.

+ ładne opakowanie
+ naturalny skład
+ zapach naturalny
+ konsystencja

+/- duże natłuszczenie

- długie wchłanianie
- nieprzyjemne uczucie tłuszczu na ustach
- smak ( wazelina + aromat pomarańczy)
- cena

cena : 29,90 zł / 15 ml - dostajemy produkt pełnowymiarowy
__________________________________________________
Ocena : 5/10






5. SO SUSAN COSMETICS - Concealer Quad 


Zestaw korektorów  w czterech odcieniach,  wg. beGlossy perfekcyjnie  ukrywają przebarwienia i drobne niedoskonałości cery, a także zatuszują cienie  pod oczami.
Niestety nie testowałam tego produktu ze względu na odcień :)  Zdecydowanie  przeznaczony jest do skóry w odcieniach od naturalnej po ciemną :) na mojej porcelanowej wyglądałabym jak w barwach wojennych ;)
Tak się zastanawiam , ale pewnie  będzie kolejnym produktem który zasili  pule kosmetyków do rozdania :)




SKŁADNIKI
Caprylic/Capric Triglyceride, Ceresin, Silica, Lanolin, Beeswax (Cera Alba), Microcrystaline Wax (Cera Microcristalina), Virgin Marula (Sclerocarya Birrea) Kemel Oil, Methylparaben, Propylparaben. [+/- (May Contain/Peut Contenir) Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499), D&C Red 27 Aluminum Lake (Ci 45410:2), Fd&C Blue 1 Aluminum Lake (CI 42090:2)].




Cena : 86zł  / 4g - dostajemy pełnowymiarowy  produkt




Dodatkowo w tym miesiącu w pudełku beGlossy znajdujemy aż 3 prezenty : 


6. JOANNA - Balsam do suchych miejsc 3w1


Balsam do suchych miejsc to pielęgnacja przeznaczona do ust, łokci i paznokci.
Bogaty w witaminę E, masło  pomarańczowe oraz m. shea.

Produkt całkiem niezły,  wielofunkcyjny :) Używam go od czterech dni po kąpieli :
 na skórki wokół paznokci, kolana i łokcie. Pachnie równie przyjemnie, jak Organique mimo, iż bardziej chemicznie.






SKŁADNIKI
Lanolin, Petrolatum, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Paraffinum Liquidum, Aroma, Cera Alba, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis Peel Wax, Hydrogenated Vegetable Oil, Tocopheryl Acetate, Bht, Amyl Cinnamal, Citral, Linalool, Limonene, CI: 40800.


+ wygodne opakowanie
+ pięknie pachnie
+ nawilża na długo
+ wielofunkcyjny
+ nie ma uczucia "tłuszczu" na wargach
+ wydajny
+cena

- stosowany na skórę nie po kąpieli, odrobinę lepiący
- zawiera parafinę

Cena : 6 zł / 8g - dostajemy pełnowymiarowy produkt 
______________________________________________________
Ocena : 7/10





7.ORGANIQUE - Mydło glicerynowe - pomarańcza z chilli

Mydło na bazie  najwyższej jakości gliceryny, wytwarzane ręcznie  wg. tradycyjnych receptur.

Zapach cudowny !
Świeży, otulający, pomarańczowy, odrobinę orientalny ale orzeźwiający !
Pieni się  bardzo ładnie, nawilża na długo.  Nie jestem zwolenniczką mydeł ale kąpiel z nim relaksuje i cieszy :)


SKŁADNIKI

Aqua, Glycerin, Sodium Stearate, Propylene Glycol, Sorbitol, Sodium Laureate, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Parfum, Titanium Dioxide, Stearic Acid, Lauric Acid, Papaver Rhoeas, Pantasodium Pentetate, Terasodium Etidronate, Cl 19140, Cl 16255, Cinnamal, Limonene, Citral, Geraniol, Linalool, Eugenol. 

Cena : 14,90zł / 100g - otrzymujemy produkt 50g
________________________________________________
Ocena : 8/10





8. YU-BE - Moisturising Skin Cream

To azjatycki krem na bazie gliceryny, wzbogacony w kamforę, witaminę E oraz B2.  Krem doskonale nawilża bardzo suchą skórę naszego ciała.

+ naturalna  gliceryna
+ nietłusta formuła
+ ładnie nawilża bardzo suchą skórę
+ wygładza skórę
+ nie zawiera sztucznych barwników 


+/ - zapach, ziołowo-mentolowy 
 ( typowy dla  medycznych produktów leczniczych) 

                                                                                                        - malutka tubka, skończył się po trzech                                                                                                           użyciach
SKŁADNIKI
Glycerin, Water, Isopropyl Myristate, Stearic Acid, Glyceryl Stearate SE, Triethanolamine, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Glycyrrhetinic Acid, Camphor, Riboflavin (Vitamin B2), Hydrogenated coco-glycerides, Stearyl Alcohol, Polysorbate 80, EDTA, Methylparaben, Ascorbic Acid (Vitamin C), Sodium Hyaluronate.

Cena : ok.48zł / 33g - dostajemy produkt 3g.
________________________________________________
Ocena : 9/10







Z bonusów kosmetycznych w pudle dostajemy  : BON  na zakupy w ZALANDO na  40zł :) oraz  magazyn beGlossy zawierający opis nowinek kosmetycznych.



JEŚLI KTÓRAŚ Z WAS PLANUJE ZAKUPY W ZALANDO.PL TO OBOWIĄZKOWO DAJCIE ZNAĆ!!!!

Chętnie podzielę się tym ciągiem cyfr i liter :)  bo póki co nie planuję zakupów  na ich stronie :) 


Aktualnie gruntownie przeremontowałam  pokój i całe moje oszczędności  wkładam w cudowne dodatki ;)   Ześwirowałam na tym punkcie doszczętnie :) 










Znalazłyście coś ciekawe w tym boxie dla siebie ?   Miałyście okazje testować któryś z zamieszczonych w tym pudle kosmetyków ?  Jak  oceniacie firmę Organique ?  Polecacie szczególnie jakiś  kosmetyk z ich firmy ?  dajcie znać bo planuje zakupy u nich a sama nie wiem od czego zacząć przygodę z tą marką ;)

_______________________________________
Zapomniałabym ! założyłam INSTAGRAMA :) jeśli jesteście zainteresowani obserwacją podrzucam linka  ->http://instagram.com/mazgoo.blogspot, tam dzieję się znacznie więcej ;)  aha jeśli  umieścicie w komentarzu namiary do siebie chętnie Was odwiedzę i poczytam o czym piszecie ;)

DODATKOWO  MAM DLA WAS RABAT -15zł NA GLOSSYBOXA, DZIĘKI NIEMU  PUDEŁKO KOSZTUJE ZALEDWIE 34zł. Jeśli jesteście zainteresowane, odezwijcie się do mnie na Facebooku, ewentualnie zostawcie swoje @ a  podeśle Wam kody promocyjne :) pozdrawiam i zachęcam do skorzystania  bo zniżka naprawdę ogroooooooomna ;)

pozdrawiam i ściskam ! :)

Czytaj dalej »

7.08.2014

LE PETIT MARSEILLAIS ! SUCHA SKÓRA? - BEZ SZANS ! ZGARNIJ PRÓBKI :)

Hej Kochani  !! Piszę Kochani bo jak się okazało mojego bloga zaczęli czytać również Mężczyźni :) Nie wiem co ciekawego tu znajdują dla siebie ale ciesze się bardzo, że znajdują czas na zajrzenie, kto wie.. może przyjdzie też moment, że postanowią się odezwać, zobaczymy  ;)

Ale wracając do tematu :)  parę miesięcy temu zarejestrowałam się w serwisie Rekomenduj.to, rzadko kiedy tam wchodzę , bo wiecie praca, dom, miłość mojego życia i granie na kompie zjadają mi mnóstwo czasu ;) ale  w pewien wybitnie gorący poranek postanowiłam  ich odwiedzić, akurat organizowany był nabór na testerów kosmetyków  marki Le Pettit Marseillais.
Wyraziłam chęć udziału w projekcie, oczywiście nawet nie zakładając,że coś z tego będzie ;) ale wysłałam statystyki odwiedzin  i ku mojemu zdziwieniu zakwalifikowałam się ! :)

Po miesiącu, w połowie lipca kurier dostarczył mi ogromny karton, nie spodziewałam się tej przesyłki ponieważ, nigdzie wcześniej nie zostałam poinformowana o zakwalifikowaniu.
Szybko otworzyłam  przesyłkę i zachwyciłam się jeszcze bardziej, w środku znalazłam wielkie, piękne pudełko z białej tłoczonej tektury, ozdobione seledynowymi wstążeczkami - niezwykle urokliwe !  jeśli chodzi o wygląd to firma zadbała o najmniejsze detale, dawno nie otrzymałam nic tak misternie zapakowanego, naprawdę pięknie !







W Boxie znalazłam pismo podpisane przez Panią Magdalenę Tarnas ( Junior Brand Manager) z listu wynikało, że zostałam AMBASADORKĄ MARKI  LE PETIT MARSEILLAIS ! ;)
Brzmi majestatycznie ;))  ale czy na pewno jest to powód do dumy ??


Przekonacie się o tym za chwilę :)





W pudełku znalazłam dwa pełnowymiarowe produkty :
- Nawilżające mleczko do ciała
- Kremowy żel pod prysznic

oraz po 20 sztuk próbek wspomnianego powyżej mleczka i żelu, Tak ! zgadza się  - pudełeczko zawierało 42 produkty :)

























Przejdźmy teraz do produktów :)  Na pierwszy ogień wystawiam  Mleczko do ciała :)

Le Pettit Marseillais - Mleczko nawilżające, przeznaczone do bardzo suchej skóry. 
Wręczono mi wersja kolorystyczną pomarańczową,
wg. producenta zawiera : Masło Shea, Słodki migdał , Olejek Arganowy. 

Co o nim sądzę  ?

Pachnie zniewalająco <3 , bardzo delikatnie, świeżo a mimo to wyczuwalna jest dosyć intensywnie słodka nuta, podejrzewam, że własnie za sprawą  masła shea i migdałów. Konsystencja lekka, nie spływa, łatwa w aplikacji,   błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości a skóra  jest faktycznie miękka i odżywiona.
Brzmi to podejrzanie ale  naprawdę, z ręką na serduchu - idealnie wpływa na moją suchą jak wiór cerę.
Stosowałam go po poparzeniu słonecznym i muszę przyznać,że uratował moją skórę ! ładnie złagodził podrażnienia i zniżył uczucie ściągnięcia.
Co mnie zdziwiło ?  mimo małego opakowania 250ml jest całkiem wydajny, smaruję się nim intensywnie bo 2-3 razy dziennie + stosuje go na skórę dłoni (bo lubię czuć ten zapach na sobie)  a w opakowaniu (szacuje) jest go ok. 1/3.

Mam dylemat  czy pozostać przy obecnym produkcie czy ulec innym zapachom :) w ofercie mają również nawilżające z mleczkiem figowym oraz to regenerujące z aloesem  i mleczkiem pszczelim :) Brzmi fantastycznie ! Zdecydowanie wypróbuje:)

Moja ocena 10/10 !


Drugi produkt :

Le Pettit Marseillais - Kremowy żel pod prysznic -  Nawilżający i odżywiający
Wersja kolorystyczna - biała  - Kwiat Pomarańczy

O ile zapach  balsamu mnie urzekł od razu to w tym przypadku nie jestem przekonana,  dodam jednak na wstępie,że nie jestem zwolenniczką aromatu pomarańczy w kosmetykach, dla mnie te owoce powinny być pałaszowane w trybie natychmiastowym a jakakolwiek próba uchwycenia i przetworzenia ich woni spisana jest na straty ponieważ, zawsze wyczuwalna jest ta chemiczna goryczka a nie Hiszpańskie słodkie pomarańcze ^^ no ale wracając do tematu :)
Zapach balansuje tu na granicy prawdziwego mydła i nutki pomarańczy nieco gorzkawej, lekko mdłej...
no nie jest to gama zapachów które mnie urzekają
Co do właściwości myjących... bardzo fajny produkt, konsystencja naprawdę kremowa, delikatna, pieni się ładnie ale też, bez szaleństwa, pozostawia uczucie świeżości, ładnie odżywia skórę i sprawia,że staje się miękka.
Pielęgnacyjnie  wypada bardzo dobrze, zapach jest nie trafiony ale w załączonym do pudełka informatorze dowiedziałam się o pozostałych seriach i nie ukrywam, że kusi mnie zapach Mleczko Waniliowe ewentualnie żel pod prysznic- płyn do kąpieli o zapachu Orzecha laskowego i moreli...   ;)
Możliwe,że po przetestowaniu większej ilości produktów ocena ulegnie zmianie ;)ale na chwilę obecną daję sprawiedliwą ocenę uwzględniając moje zamiłowania aromatyczne, płyn  jest fajny, ładnie nawilża i odżywia skórę jak dla mnie odpowiednik TBShopu :)

Moja ocena ?  8,5/10


Wiecie co jest  niezwykle fajne  w byciu Ambasadorką ? ;)  To ,że oprócz wyróżnienia, w postaci tytułu i otrzymania kosmetyków do osobistego testowania, mam możliwość podzielenia się  również próbkami z innymi ;)  Wiele już poszło w świat :) Obdarowywałam koleżanki dalsze i bliższe, o różnych typach skóry :)

Oczywiście chętnych do testowania znalazło się jeszcze więcej, ale chciałam również dać Wam Kochane możliwość przetestowania LPM bo  z tego co wiem, nie  każdej udało się zostać Ambasadorką , dlatego przygotowałam dla Was 5 zestawów (tj. mleczko+żel) !





















Dlatego Kochani Mam dla Was zadanie ! 

Dla pierwszych 5 osób które wyrażą chęć przetestowania LPM , zostawią komentarz pod tym postem i polubią  mój dopiero co założony  profil na Facebooku - podeślę ten zestaw :) 

Z osobami  które będą najszybsze, skontaktuję się przez facebooka w wiadomości prywatnej w celu ustalenia adresu do wysyłki :)







Dajcie znać czy testowałyście coś z Le Petit, które zapachy są godne polecenia, a których lepiej unikać :) 
a może jesteście Ambasadorkami  podzielcie się, ze mną odczuciami :) 
Macie jakichś ulubieńców ?

pozdrawiam i ściskam :* 
____________________________________________________________________
PS: Wiecie, że firma LPM  inspirowana jest tradycją małego chłopca , który w XVII w. sprzedawał  mydło w Marsyllii (Savon de Marsellie) i to własnie jego postać  znalazła się w logo firmy :)

Czytaj dalej »

24.06.2014

TOTALNE ZASKOCZENIE ! beGLOSSY czerwiec 2014 - NADMORSKI SZYK !

Hej Kochane !
Tydzień temu dostarczono do mnie kolejne pudełeczko beGlossy ! Jeśli mnie śledzicie to zapewne orientujecie się, że nigdy nie wpadam do Was z suchą notką pokazującą jedynie zawartość boxa
bo nie ma to dla mnie najmniejszego sensu :) Zdecydowanie wolę wstrzymać się te parę dni, przetestować produkty i szczerze je ocenić, ewentualnie  polecając produkty który może akurat staną się Waszymi NUMBER ONE :)

Czerwcowe wydanie zatytułowane  tym razem  - " NADMORSKI SZYK ".
Totalnie skondensowana porcja kosmetyków które niewątpliwie zasilą każdą kosmetyczkę na letnim wyjeździe,  ale przejdźmy do konkretów;) bo tym miesiącu pudełko niezwykle udane, na pewno najlepsze od kiedy Glossybox  przemienił się w beGlossy :)  ZAPRASZAM !







ABSOLUTE NEW YORK -
Perfectting Eyeshadow Primer

Bardzo fajny primer !
Lekka, nie oleista formuła,  nałożony na dolną powiekę daje efekt  mokrego wilgotnego oka, dla mnie to idealny patent na dodatnie  takiego świeżego, naturalnego i dziewczęcego looku do makijażu.
Nakładam go za pomocą aplikatora z gąbeczką , ma cudowną konsystencje - satynową dzięki czemu ładnie wtapia w naszą skórę, pachnie delikatnie, prawie niewyczuwalnie.

Co do krycia to nie mam cieni pod oczami więc nie wypowiem się w tej kwestii ale ładnie maskuje widoczne naczynka krwionośne na powiece..  Dodatkowo intensyfikuje kolor pigmentu nałożonego na powiekę przedłużając jego trwałość.
Odcień jest dosyć jasny, nie ciemnieje w ciągu dnia.  Niestety nie znalazłam informacji co do szerszej gamy kolorystycznej, jeśli macie informację o nim to dajcie koniecznie znać bo ten wydaje mi się,że może robić plamy na ciemniejszej karnacji.
Wcześniej nie miałam do czynienia z tym produktem, jestem bardzo zadowolona z  jego właściwości,  mija szósty dzień testowania i świetnie się u mnie sprawdza.


Plusy :
+ odcień ( + za nie ciemnienie)
+ konsystencja
+ zapach
+ ładne krycie
+  stosunek ceny do opakowania

+/- kolorówka,  może być za jasny dla ciemniejszych karnacji

Cena : 20zł / 7,9 g  - dostajemy produkt pełnowymiarowy 




OLAY Total Effect - Krem CC

Według producenta krem zawiera drobne, upiększające pigmenty które rewelacyjnie ukryją niedoskonałości cery, a także pomogą zapobiec powstawaniu oraz zwalczą już istniejące  oznaki starzenia... Hm...

Zacznę od tego,że lubię firmę Olay, przetestowałam już 4 produkty tej marki , najlepiej sprawdziło się u mnie serum również z lini 7 w 1  ale tym razem  Krem CC nie skradł mego serca...


Krem  ma przyjemny  zapach typowy dla tej firmy, konsystencja też niczym nie odbiega od  innych produktów które miałam okazje stosować, nie powoduje też świecenia mimo iż zawiera filtr ( SPF 15),
wszystko wydaję  się być ok, ale niestety po nałożeniu go na twarzy i szyi  dostałam uczulenia :(  wyskoczyły mi małe pęcherzyki, porównałam skład i niewiele różni się ten krem od serum które stale jest w mojej kosmetyczce, mija 6 dzień powoli zaczynają znikać ale  mam spore obawy przed stosowaniem go ponownie,  podejrzewam, że jest to wina pigmentu barwiącego, produkt koloryzuje naszą cerę w sposób zdecydowany, dlatego odradzam zakup Kobietom o bardzo jasnej karnacji !

+ zapach
+  konsystencja
+ filtr
+ szybkie wchłanianie

+/- pigment barwiący
+/- wywołał u mnie uczulenie ( co nie oznacza, że u Was też tak będzie)

Cena :  44,99 zł / 50 ml  - dostajemy produkt pełnowymiarowy



CLARENA - CAVIAR  SLIM BALM

Wiecie, ciężko mnie przekonać do zbawiennego działania odchudzaczy w kremie  i nawet to, że producent informuje nas, iż produkt  zawiera ISOCELL SLIM i LIPOREDUX,  jakoś nie nakłania mnie do zmiany tej decyzji.
Owszem kosmetyk może, zadziałać ujędrniająco, wygładzająco co sprawi, że poczujemy optyczne wygładzenie ale ten nasz tłuszczyk  bez ćwiczeń i zdrowego odżywiania i tak nie zniknie.. niestety...
Chciałabym wierzyć w magiczną moc tego produktu, ale nie chce was oszukiwać :)  Ładnie nawilży i odżywi skórę ale na tym  kończy się jego działanie. A produktów  które nawilżają  i odżywiają skórę jest mnóstwo na rynku.
No i zapach niestety też upiorny, od kiedy dostałam od nich peeling, jestem uprzedzona do tego kawiorowego zapachu.

+ nawilża
+ lekka konsystencja

- nie spełnia  obietnic producenta
- okropny zapach
- pochodzenie zwierzęce
- cena

Niestety odradzam zakup bo produkt nie jest wart swojej ceny.

Cena : 55zł /200 ml  -  dostajemy produkt  o pojemności 30ml




 KAMIL - Krem do rąk i paznokci Intensive

Znam ta firmę od jakiegoś czasu,  cóż mogę napisać, nawilża, pielęgnuje, spisuje się dosyć dobrze u alergików, ale nie robi też nic spektakularnego z naszą skórą dłoni.

Niestety moja sucha jak wiór skóra wymaga czegoś bardziej intensywnego,  tak czy siak będę go używała szczególnie w te cieplejsze dni.

Zapach ewidentnie rumiankowy.



Cena : 7,99 zł / 100ml - dostajemy opakowanie 30ml




LA ROCHE - POSAY - Anthelios XL SPF50

To ultralekki fluid do twarzy o wysokiej ochronie UV ( SPF 50+ / PPD 42) .
Jest on przeznaczony nawet do skóry alergicznej i wrażliwej.
Co mnie zaskoczyło to to,że skóra po nałożeniu tego filtru jest matowa, a fluid staje się całkowicie niewidoczny.
Wprawdzie moja cera wymaga filtrów 70+, które mogę kupić tylko za pośrednictwem internetu, ale zdarza się,że stosuje również 50.
Produkt z La Roche  póki co sprawdza się dobrze na mojej twarzy, nie wiem jak to będzie przy większej temperaturze i upałach, ale póki co jestem z niego bardzo zadowolona.

+ wysoki filtr
+ przyjemny zapach
+ lekka konsystencja
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia błyszczenia ( matowa skóra)

- cena

Cena : 70zł / 50ml  -  dostajemy opakowanie  o pojemności 3 ml





PIERRE RENE - Colour Balm Orchidea Touch

Jestem mile zaskoczona ponieważ, nigdy nie korzystałam z produktów tej marki.

Pomadka jaką dostałam jest niezwykle lekka, fajnie nawilża usta i mimo iż początkowo przeraził mnie ten  różowy pełen mieniących drobinek sztyft to teraz  używam go  praktycznie codziennie ;)
Nie wiem czy pamiętacie ale kiedyś były takie pomadki na dziewczynek "Barbie" :D Ona  jest jej idealnym odpowiednikiem, posiada filtry UV, konsystencje ma "wazelinowatą"  zapach bliżej nie określony,  połączenie wazeliny z zapachem sztucznej waty cukrowej trochę mdły ale zupełnie nie wyczuwalny na ustach.

Po nałożeniu, nadaje subtelny cukiereczkowy kolor i co mnie  ogromnie cieszy - prawdziwy efekt lustra,  wargi są jakby mokre.

Utrzymuje się na ustach podobnie jak pomadka nawilżająca.

+  fajny efekt , wilgotnych ust
+ nawilżenie
+ cena

+/- konsystencja, musimy uważać na ciepło, lubi się rozpuszczać - łatwa do złamania

- słaby plastik opakowania, moja  skuwka już pękła

Cena : ok.11zł /2g - dostajemy produkt pełnowymiarowy




BENEFIT COSMETICS - They're Real Mascara 

Benefit od niedawna  wkupuje się w coraz większy rejon mojej "kosmetyczki"  :)
Dlatego ogromnie się cisze,że to właśnie ten produkt został dołączony do czerwcówki ;)


Jak się sprawdził ten "podkręcająco, pogrubiająco, wydłużający rozdzielacz rzęs "  ?
Przyznam,że całkiem przyzwoicie... Na chwilę obecną jest dosyć rzadki, ale wiecie jak to jest z nowymi tuszami... mokry , niekiedy się odbija a malowanie  takim świeżakiem jest zawsze  bardziej pracochłonne..  Myślę,że jeszcze parę dni i konsystencja będzie idealna, zresztą  nie długo wracam do domu a tam czeka na mnie ogrom tuszy i maskar  przyrządzę dla was notkę jak prawidłowo dobierać szczoteczki i tusze w zależności do kształtu oka i długości rzęs.. ale ciii... wracam do tematu :)                

Benefit  posiada silikonową szczoteczkę średnich wymiarów, grzebyki są bardzo gęsto osadzone, naprzemiennie ustawione rzędy długich i malutkich wypustek nie pozwalają osadzić się zbyt dużej ilości tuszu  na rzęsach. 

Barwa jest  intensywna, ultra ciemna czerń.


 Na zdjęciu  - oko pomalowane jedną warstwą tuszu,  na rzęsach od dobrych 12 godzin, więc jeśli chodzi o trwałość  to robi wrażenie ;) 
nie osypuje się, nie kruszy w żadnym wypadku,  zmywa się nawet Cetaphilem, więc każdy micelarny sobie z nim poradzi :) 




+ głęboka czerń
+ precyzyjna szczoteczka
+ wydajność ( wystarczy jedna warstwa)
+ jakość (nie kruszy się) 

-  cena

+/-  tusz jest rzadki ( ale podejrzewam,że to wina jego świeżości)

Cena : 119zł / 8,5 g-  dostajemy opakowanie 3.0 g



Seria They're Real ostatnio opanowała środowisko kosmetyczne dosyć intensywnie. 
Tusz pozytywnie mnie zaskoczył  ale nie ukrywam, że dosyć często  myślę o zakupie ich żelowego eyelinera. Cena jest nie mała bo coś około 160 zł, a wiadomo produkty tego typu warto jest wcześniej przetestować... na szczęście dostałam  fajny bonus od Glossy ! 

Dzięki specjalnej karcie  dołączonej do boxa mam możliwość  umówienia się na spotkanie z ekspertką w Brow Barze  która zademonstruje na moich oczach  żelowy push up liner look ;)  Mam nadzieję,że uda mi się znaleźć czas ( do końca lipca) i sprawdzić  jak ten produkt prezentuje się na  oku i jak długo wytrzymuje na powiece w ekstremalnych warunkach ;) przetestuje i dam Wam Kochane znać o co tyle hałasu :) 


Zapomniałam wspomnieć, że od tego pudełka beGlossy zmieniło politykę przyznawania darmowych pudełek,  praktycznie każdego miesiąca można uzyskać darmowe pudełko, jeśli jesteście zainteresowane dajcie znać. 

Znalazłyście w tym Boxie  jakieś produkty dla siebie ? Dla mnie to najlepsze pudełko od kiedy zaczęłam przygodę z Glossy.  Mam nadzieję,że teraz będzie już tylko lepiej :)   A co znalazło się w Waszych Boxach ?

pozdrawiam i ściskam :* 
Czytaj dalej »

2.06.2014

Cetaphil ! o co tyle zamieszania...


Hej Dziewczyny! :) 

Wczoraj skończyłam piankę do  mycia twarzy  Vichy : Purete Thermale, było to już moje drugie  opakowanie, planowałam  dzisiaj zakupić ją ponownie, niestety  żadna z dwóch aptek w których byłam nie miała jej na stanie. Aptekarka zaproponowała mi  coś w zamian  mianowicie - Cetaphil EM - emulsje do mycia twarzy micelarna. 




Początkowo nie byłam przekonana do jej zakupu, bo ciężko zastąpić piankę emulsją i jeszcze doszukiwać się tych samych zbawiennych właściwości ale  zaryzykowałam.




Producent informuje : 

"Zalecany jako delikatny , niepowodujący podrażnień kosmetyk  do codziennego  mycia skóry wrażliwej." 
-  Zgadzam się bezwzględnie ! bardzo przyjemna, kremowa formuła o delikatnym zapachu, zdecydowanie przyjazna dla cery wrażliwej, nie powoduje napięcia skóry i bardzo szybko  niweluje zaczerwienienia.

"Może być używany do demakijażu"

Owszem, może ;) ale nie usunie makijażu w sposób idealny, pozostawia delikatny filtr na twarzy który i tak trzeba zmyć wodą lub typowym płynem micelarnym :)

"Pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia skóry, skóra staje się delikatna,gładka i zdrowa. Zmiękcza i wygładza skórę. (...) Rekomendowany do codziennej pielęgnacji skóry uszkodzonej z powodu chorób dermatologicznych jak również po zabiegach dermatologicznych."

Skóra doprawdy dogłębnie nawilżona, wygładzona i przyjemna w dotyku.  Stosowałam ją przed chwilą  i muszę przyznać,że pierwszy raz poczułam takie ukojenie po zastosowaniu jakiegokolwiek produktu do mycia skóry.

Firma Galderma która jest producentem  Cetaphil-u poleca dwa sposoby stosowania tej emulsji:
- pierwszy -  bez użycia wody - nanosimy samą emulsję na twarz i masujemy. Nadmiar ścieramy wacikiem  lub chusteczką.
- drugi - z użyciem wody - zmywamy wodą i delikatnie osuszamy twarz.


Ja akurat zastosowałam drugi sposób, dodatkowo emulsje po wmasowaniu pozostawiłam na parę minut na skórze, następnie zmyłam nasączonym wodą wacikiem.  Skóra faktycznie sprawia wrażenie  bardzo miękkiej, odżywionej. Po pierwszym  użyciu lekko wygładziła moje zaczerwienia ( alergie wywołana po  kremie Garniera!)

Pierwsze wrażenie ?  REWELACJA !  

Mocne plusy to :
+ kremowa, idealna konsystencja
+ dobrze się pieni
+ pachnie neutralnie
+ nie podrażnia oczu
+ nawilża i wygładza skórę już po pierwszym użyciu
+ nie powoduje uczucia ściągnięcia/napięcia
+ nadaje się do skóry wrażliwej, podrażnionej po intensywnych zabiegach dermatologicznych
+ ma wygodne i czytelne opakowanie


Minusy ?
 hm.. dla niektórych może być to cena, za opakowanie 250ml przyjdzie nam zapłacić ok 38 zł



na chwilę obecną  oceniam ten produkt  :  10/10



Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Butylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Sodium Lauryl Sulfate, Stearyl Alcohol .


Używałyście tego kosmetyku  ? Znacie Cetaphil ? Co jeszcze polecacie ?  Dajcie znać ! dopiero zaczynam przygodne z  tą firmą i ich produktami ;) 

     ściskam ! :*

________________________________________________________
Dzisiaj stuknęły zawrotne liczby ! :)  100 obserwatorów i  6tyś. wejść -  nie sądziłam,że kiedykolwiek odwiedzi mnie tu, aż tyle osób a już tym bardziej  nie wierzyłam ,że ktoś postanowi skomentować to o czym piszę :) 
Uwielbiam Wasze opinie i wskazówki dotyczące  naszego kosmetycznego świata ;) 
Dzięki,że jesteście !  dajecie ogrom ciepła i pozytywnych emocji !  :* 

Chciałam Wam jakoś podziękować za to, że mnie wspieracie i znajdujecie czas aby wpaść do mnie na te parę minut :) dlatego postanowiłam, że... nadeszła pora na zorganizowanie PIERWSZEGO ROZDANIA :) ! wypatrujcie  chwili !  nie długo kosmetykowe rozdanie u mnie  ! 

 ściskam Was mocno :* 
Czytaj dalej »

1.06.2014

TAG 40 pytań kosmetycznych !

Hej  Kochane :)
Dzisiejszy post trochę inny od wszystkich ;) bowiem zostałam mianowana do zabawy  "40 pytań kosmetycznych" ;) otagowała mnie przesympatyczna Kamila z  lovelifemakeuphealth.
to co  ? zaczynamy :)

1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz? 

Jeśli pracuje lub jadę na uczelnie to  zaledwie 2 razy :) z czego każdy ten zabieg składa się z umycia twarzy pianką z Vichy lub żelem Avene  w zależności od tego w jakim stanie jest moja skóra oraz opłukania jej (naprzemiennie) 5x ciepłą + 5 x zimną wodą, to zdecydowanie poprawia jej jędrność oraz wpływa korzystnie na wzmocnienie naczynek krwionośnych :)

2. Jaki masz typ cery?

Zdecydowanie sucha, wrażliwa z tendencją do zapychania w rejonach brody :/  dlatego muszę na nią baaardzo uważać !


3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy ? 

po części wspomniałam o tym wcześniej :)

AVENE    ( wprawdzie przeznaczony do skóry  problematycznej mieszanej) ale jak prawie każda z nas łapie zaskórniki a ten żel idealnie się ich wyzbywa, zresztą pięknie usuwa "zanieczyszczenia" po całodziennym trudzie :) twarz przed snem wydaje się wtedy naprawdę dogłębnie oczyszczona
drugi produkt to Vichy : Purete Thermale - oczyszczająca pianka, bardzo fajny, delikatny produkt, wprawdzie nie zauważyłam aby moja skóra "nabrała niezwykłego blasku" ( hasło kampanii promującej ten produkt) ale niewątpliwie pianka w sposób delikatny odświeża i oczyszcza skórę, używam jej zazwyczaj zaraz po przebudzeniu, kiedy mam mało czasu do wyjścia z domu :)
trzecim produktem jest NIVEA Aqua Effect - żel do mycia twarzy
Przetestowałam naprawdę wiele produktów drogeryjnych i muszę przyznać,że jest to jeden z tańszych żeli który spełnia moje oczekiwania tzn. ładnie zmywa, jest delikatny,  nie powoduje napięcia skóry, skóra sprawia wrażenie "nawodnionej", zapach daje poczucie świeżości , nie jest to może mistrz dogłębnego oczyszczania - bo nie wyzbędziecie się nim wągrów itp. ale zdecydowanie warto poświęcić mu więcej czasu :)  Dopiero co skończyłam wersje niebieską do skóry normalnej i mieszanej ( wersja różowa  do skóry suchej i wrażliwej - czyli mojej, posiada olejek migdałowy który natłuszcza - czytajcie-> nabłyszcza skórę, przez kilka godzin buzia błyszczy po nim jak nasmarowana masłem!! a ja czułam efekt zalepienia a nie oczyszczenia , dlatego szczerze polecam wersje niebieską.
czwartym produktem który uwielbiałam była pianka Clean &Clear - głęboko oczyszczająca, stosowałam ten kosmetyk przez lata, niestety nie wiem czy nadal jest produkowana, jeśli tak dajcie znać :) 


4. Czy używasz peelingów ?

do twarzy - tak,  średnio raz na 1,5- 2 tygodnie
do ciała - tak, co 6 -7 dni ;)
do stóp - oczywiście ! co 2 dni :)

5. Jaka to marka?

do ciała :

1.Lirene - Intensywna Regeneracja ( gruboziarnisty) - jeśli mogłabym wybrać peeling roku to zdecydowanie ten byłby moim ulubieńcem ! w środę zużyłam moje 6 czy 7 opakowanie :)  To co go wyróżnia to mnogość dużych drobinek, pięknie się pieni i bezproblemowo rozprowadza się na skórze,  przyjemny zapach, śliczny kolor no i co najważniejsze skóra po nim jest miękka, odżywiona po prostu wygląda super! po nim tylko stosuje oliwkę w żelu albo masło do ciała i moja skóra z natury sucha jak wiór - jest miękka i "szczęśliwa" :D

 AVON Planet Spa- "Rytuał z rajskiej wyspy Bali "

Produkt zawiera mało drobinek, są one różnej wielkości i niestety w większości  wersja micro. 
Właściwości peelingujące ma słabe, martwy naskórek usuwa bardzo delikatnie i mimo, iż nie należy do najlepszych "ścieraczy" to uwielbiam jego zapach ! to produkt z działu kiedy unosisz korek i czujesz zapach rajskiej wysypy, doczytałam na opakowaniu,że to zasługa trawy cytrynowej i ekstraktu z kwiatu frangipani ( kwiat na hawajskie wieńce). Gdybym miała go oceniać jako peeling  to było by 2/6 ale używam go co 3 dzień zamiast żelu pod prysznic i sprawuje się rewelacyjnie :) 



do twarzy (na chwilę obecną ) : 


1. Avon Planet Spa - Afrykańskie mało Shea i Imbir :) produkt 3 w 1 !
Jest to  dosyć uniwersalny kosmetyk :)  oczyszcza , peeling-uje i nawilża ;) możemy go stosować jako zwykły żel do mycia twarzy, jako peeling intensywnie masując uaktywniając zawarte w nim drobinki lub jako maseczkę.  Pewnie nie długo rzucę go w kąt ponieważ na twarzy sprawdza się tylko przy temp. chłodniejszych :) ale całkiem możliwe ,że wykorzystam go do dłoni :)

2. Clarena - Anti Age Line - Peeling do twarzy kawiorowy 

- niestety nadal zalega, raz go użyłam i raczej nie zamierzam powrócić,
 zapach paskudny, a fakt,że nakładam kawior na twarz mnie przeraża - więc podziękuję.




6. Jakiego kremu do twarzy używasz?
Dobór odpowiedniego kremu jest dla mnie czymś bardzo ważnym, a póki co spotykałam na swojej drodze same niewypały: krem zostawiał nieprzyjemny filtr, przetłuszczał skórę albo był z tych niewchłaniających.
Jakieś rok temu trafiłam na kosemtyki które stosuję do dnia dzisiejszego i nawet jestem z nich zadowolona, ale nie ukrywam, nadal szukam tego naj...



Na dzień :  LOVE ME GREEN  - Organiczny krem do twarzy na dzień,  na zakup tego kosmetyku skusiłam się po przetestowaniu miniaturowej wersji  kremu na noc załączonej do Glossyboxa ( tutaj recenzja )

krem zamówiłam w wersji miniaturowej ze względu na jego ogromną wydajność.
Ładnie nawilża, nie zapycha, może delikatnie powoduje świecenie się skóry ale ten efekt znika z chwilą wchłonięcia się kremu :)


Następny produkt to Olay - Total Effects 7 w 1 , krem nawilżający + serum, posiada SPF 20 - krem zakupiłam własnie ze względu na filtr, nakładam go głównie wtedy kiedy wiem,że większość dnia spędzę "na powietrzu". Jeśli chodzi o sma produkt to wydany jest w bardzo praktycznny sposob, pompka dozuje odpowiednią ilośc produktu, konsystencja dosyć gęsta, ale ładnie się rozprowadza i szybko jak na OLAY wchłania, ładnie nawilża, powoduje lekkie błyszczenie ale po nałożeniu podkładku z REVLONU ten problem znika błyskawicznie :)


Na dzień zamiast kremu używam również  SIQUENS - Prevention - Intensywna kuracja witalizująca :) również dołączony został do marcowego GlossyBox-a . Produkt rewelacyjnej jakości, delikatny o pięknym zapachu odżywia skórę i dodaje jej takiego zdrowszego wyglądu :)

Na noc : - zazwyczaj  oliwka w żelu ( używam jej często do zmywania makijażu, jako odzywki do rzęs, jako zabezpieczenie skóry po depilacji itd. - dosłownie do wszystkiego :) moim ulubieńcem jest: J&J wersja rumiankowa  i kwiatowa :) 


7. Czy masz piegi?
mam jasną karnacje i jeśli ktoś dokładnie się przyjrzy to mam 3 bardzo jasne piegi w rejonach noska okularowego ;)

8. Używasz kremu pod oczy?
większość kremów pod oczy mnie uczulała, rano budziłam się z jeszcze większym zapuchnięciem, od niedawna stosuje tylko oliwkę w żelu


9. Miałaś kiedyś problem z trądzikiem?: 
Miałam problemy skórne, ale wynikały one głównie z uczuleń na niektóre alergeny, niestety niektóre związane były z alergią pokarmową np. na orzechy włoskie :)

10. Używałaś kiedyś tabletek przeciw trądzikowych?
Nie.

11. Jakiego podkładu używasz?:  

REVLON COLORSTAY  - Ivory 110 - spore krycie, trwałe i zawsze matowe wykończenie makijażu, łatwo dostępny w sprzedaży :) uwielbiam ten podkład  i podejrzewam, długo z niego nie zrezygnuje!

Maxfactor  - Lasting Performance - Fair 100  - niestety za ciemny dla mnie, ale staram się go mieszać z Dermacol-em Make-up Cover w odcieniu 01 i wtedy  nawet pasuje odcień :)

Azjatyckiego Kremu BB - Prestige - lekkie krycie, spore rozświetlenie



12. Co z korektorem?

używam sporadycznie, znalazłam bardzo dobry produkt za niezwykle małe pieniądze coś ok. 9zł -  N.Y.C Smooth Skin - korektor w płynie - mój w odcieniu Light 786, dobrze kryje, nie waży się z makijażem, nie ściera się, nie jest za ciężki więc można też stosować pod oczy, po nałożeniu odczuwam odżywienie skóry :)

13. W jakiej tonacji jest Twoja skóra twarzy?: 
Raczej chłodna tonacja, blada z  tendencja do zaczerwienień ,
każdą plamkę na niej widać :(

   

14. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?


do sesji zdjęciowych naprawdę fajny pomysł :)  sama nie używam...
podziwiam kobietki które je doklejają, bo ja sama odczuwam specyficzny lęk przed połączeniem naturalnych rzęs z klejem :)
 moje są raczej długie, mocne może nie tak gęste jak sztuczne ale dają radę :) więc póki co nie planuję doczepiać ;)


15. Czy wiesz, że maskary powinno się zmieniać co 3 m-ce?: 



Oczywiście :) ale rzadko kiedy się do tego stosuje, moje rzęsy pokrywam jedna warstwą tuszu więc nowy produkt starcza mi na 6-7 miesięcy ( szczególnie  te o pojemności większej niż 10ml np.z Maxfactora)



16. Jakiej maskary teraz używasz?: 
uwielbiam ogromne szczoteczki, tylko one sprawdzają się na moich włoskach, obecnie mam zaczętych chyba z 20 tuszy, ale tylko 4 używam na zmiany :)  bo inne nie spełniają wymogów jeśli chodzi o rozdzielanie rzęs lub nie osypywanie się ;/ stosuje :

 Maxfactor - False Lash Effect - Natural Look
     
 Lancome - Hypnose Drama
     
Miss Sporty - Pump Up Booster curve it!    

Estee Lauder - Sumptuous Mascara


17. Sephora czy MAC?
MAC

18. Masz kartę pro do MAC?
Nie.


19. Jakich narzędzi używasz do aplikowania makijażu?:
Pędzle, paluszki ;)


20. Używasz bazy pod cienie?
Nie


21. Używasz bazy pod makijaż?



tylko wtedy, kiedy muszę mieć nienaganny makijaż przez dłużej niż 12 h.
stosuje wtedy  Benefit - porów fessional


22. Ulubiony kolor cienia do powiek?

Half Baked, Chopper i Blackout 2 Naked Palette


23. Kredka do oczu, czy eyeliner w płynie?:

zdecydowanie eyeliner, przetestowałam ich już blisko 50tki, ostatnio sprawdza się u mnie:

JOKO -DEEP LINER - prawdziwa czerń, długo utrzymuje się na odtłuszczonej powiece , "rysik" świetnej jakości  a cena niewielka


L'Oreal - Blockbuster Super Liner - gruby pisak,  idealny do kreski na powiece ale niestety cienkiej jaskółki nim nie narysujecie

L'Oreal - Super LIner Ultra Precision - bardzo dokładny jakby stożkowo-gąbeczkowy rysik, głęboka czerń, niestety końcówka z czasem się mechaci i nie jest już na tyle precyzyjny


24. Jak często dźgnęłaś się w oko kredką ?:  
ojj, tego sobie nie przypominam ale pamiętam jak parę razy wpłynął mi eyeliner do oka !! piekło!


25. Co sądzisz o pigmentach/ sypkich cieniach?: 


Uwielbiam, fantastyczne są te z MAC-a np. Vanilla, tańszą i równie dobrą wersją są te z KOBO  mój ukochany to 508 Golden Chic, niezwykle wydajny, intensywnie napigmentowany, bez bazy kilka godzin utrzymuje się na powiece w stanie nienaruszonym



Drugi niezastąpiony to  My secret - seria Star Dust numer 01, używam go głównie w wewnętrznym
kąciku oka lub jako rozświetlacza :) tworzy efekt " mokrej powieki" :) uwielbiam go !




26. Używasz kosmetyków mineralnych?

 Tak.


27. Ulubiona szminka?: 


MAC - Russian Red  

pod względem koloru Rimmel - 160 Rose Passion
Isadora - pomadka nawilżająca - Summer Red 47
Regenerum - serum nawilżające



28. Ulubiony błyszczyk?: 

Avon  - błyszczyk powiększający usta - plump pout , idealny na lato, smakuje miętą i mrowi usta dając uczucie zimna :)


29. Ulubiony róż?  

obecnie używam
L'Oreal True Match - Blush 115
NYC - Central Park Róż 655

obydwa to "przybrudzone " jasne róże, całkiem dobrze się sprawują :)  niestety  są na wykończeniu, dlatego myślę o sprawieniu sobie czegoś świeżego Anitka poleciła mi pewien produkt, ale nie ukrywam,że kusi też ten z TheBalm- DownBoy shadow



30. Kupujesz kosmetyki na Ebay/ allegro? 

Tak, na allegro.


31. Lubisz kosmetyki z drogerii? 

Tak, ale oczywiście nie wszystkie :)


32. Czy kupujesz swoje kosmetyki od ulicznych sprzedawców lub na bazarach?

Nie, nigdy.


33. Czy chciałabyś chodzić na lekcje wizażu?:

Zawsze marzyło mi się charakteryzatorstwo :)


34. Czy zdarza Ci się niezdarnie nakładać makijaż?: 

Zdarzało się oczywiście  na początku  przygodny z makijażem :) teraz staram się do nich nie dopuścić ;)


35. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć? 
Niezmycie makijażu na noc!


36. Lubisz kolorowe makijaże?: 

do sesji zdjęciowych jak najbardziej , podziwiam pięknie make-upy, sama  na co dzień  nie stosuje zbyt wielu cieni :) raczej stonowane make-upy, ale to wynika również z miejsca w jakim pracuje


37. Która gwiazda wg Ciebie ma zawsze świetny makijaż?






Lubię makijaże : Angeliny Jolie, Julianne Moore, Drew Barrymore,  Mariny, Ady Fijał -  może nie są to królowe artystycznego make-up ale mają zawsze cudownie podkreślone to co najpiękniejsze w ich urodzie, a chyba o to chodzi :)



38. Jeśli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu, co by to było?

Podkład lub tusz do rzęs


39. Czy wychodzisz z domu, bez makijażu?

Rzadko mi się to zdarza.


40. Czy sądzisz, że wyglądasz dobrze bez makijażu?

Mój M. twierdzi,że tak, ale sama czuje się nie komfortowo bez makijażu, mam jasna cerę która w kontakcie ze słońcem za chwilę łapie zaczerwienienia ( uczulenie na promienie słoneczne) i chyba stąd ta zapobiegliwość :)






Jakie kosmetyki należą do Waszych ulubieńców ? ;) dajcie znać jakie kremy i peelingi do twarzy polecacie, może akurat pomożecie znaleźć mi te wymarzone kosmetyki :) Powielają się z Waszymi ulubieńcami ?
__________________________________________________________________________

Zaprosiłam kilka Bloggerek  do których zaglądam  :) zobaczymy ile z Was Kochane weźmie udział w zabawie :)
Anita  ,  Inka2504Paulina P  JusztynkaxoxoJusstintime,  lolabeMagdalena N.  MarzenaBartoszCzarnulkaablog  ,  Vejjs , karminoweustaEWA TK :)
__________________________________________________________________

ściskam i pozdrawiam tym razem z Okazji Dnia Dziecka :) :*


Czytaj dalej »