Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

12.06.2020

NATURALNE PODKŁADY DO BARDZO JASNEJ CERY

Pierwszy raz po minerały sięgnęłam pierwszy raz kilka lat temu, początkowo nie potrafiłam się z nimi obchodzić brudziłam otoczenie w promilu 1,5 metra albo nakładałam ich tyle, że duże opakowanie starczało mi na ledwo 3-4 tygodnie. Tak jak jazdy na rowerze nakładania minerałów zwyczajnie trzeba się nauczyć. Obecnie nie wyobrażam sobie nie korzystania z minerałów.

PLUSY PODKŁADÓW MINERALNYCH
  • wspaniałe składy
  • brak oksydacji
  • możliwość dobrania idealnego koloru
  • lekkość na skórze
  • możliwość stopniowania krycia
  • w zależności od potrzeby kosmetyk można nakładać na sucho, mokro (woda termalna, olejek lub krem)
podkład do bardzo jasnej cery, bardzo jasna cera, jasna cera podkład wegański, wege kosmetyki pixie soft muslin, cashmere annabelle minerals natural cream

Na rynku jest wiele podkładów dedykowanych do jasnej karnacji - niestety większość z nich to jedynie obiecajki i legendarne złote góry w praktyce podkłady oksydują i mają odcienie dla cer  średnich lub są jasne ale wpadają w tak brzoskwiniowo-różowe tony, że i tak nie nadają się do stosowania. 

Przetestowałam  mnóstwo jasnych podkładów, zarówno tych o dobrych jak i paskudnych składach  jedynie 3 niemineralne były tak jasne, że nadawałyby się do stosowania u mnie solo. były to: nyx-drop control w odcieniu pale, KvD - 42 oraz FentyBeauty 100.  

Każdy z tych podkładów ma troszkę grzeszków w składzie, dwa ostatnie są ciężkie, turbo kryjące i dosyć mocno przesuszają suchą skórę o tym, że absolutnie nie wyobrażam sobie ich stosować codziennie nie wspomnę. 

Szukałam czegoś lekkiego i bardzo jasnego co będzie pasowało do alabastrowej karnacji i ku mojemu zdziwieniu  znalazłam! 
Przedstawiam Wam moje ukochane odcienie minerałów:

podkład do bardzo jasnej cery, bardzo jasna cera, jasna cera podkład wegański, wege kosmetyki pixie soft muslin, cashmere annabelle minerals natural cream

Ostatnimi czasy sięgam po dwie marki (chociaż przerobiłam już kilka mineralnych firm kosmetycznych) to dopiero w tych znalazłam największą liczbę odcieni a w tym też kolory wprost wymarzone dla mnie. Moja cera wydaje się być alabastrowa, ma mleczny neutralny odcień bez wyraźnych różowych czy żółtych tonów, czasami sprawia wrażenie ziemistej i takimi kategoriami kieruje się dobierając odcienie dla mnie.   Pierwsza marka - PIXIE zaimponowała mi swoją formułą -  podkłady z serii MINERALS LOVE BOTANICAL  to nietypowe połączenie mączki owsianej, bambusa, bursztynu oraz kryjących pigmentów mineralnych.  Mimo standardowej formy sypkiej na twarzy wygląda bardzo delikatnie, świeżo wręcz kremowo. Krycie ma fenomenalne a przy tym nie wygląda jak maska i nie ciastkuje, fajnie pracuje z cerą a najlepiej wygląda po 1,5 godzinny od nałożenia - wtedy stapia się ze skórą fenomenalnie :)
Z Pixie zdecydowałam się na dwa odcienie  - SOFT MUSLIN - który jest idealnym odcieniem mojej cery oraz CASHMERE ( który ma ociupinkę za dużo beżowych tonów i przez to solo odcina się u mnie pod linią żuchwy, ale dosypuje go uciupinkę do Muslinu  gdy chce dodać sobie  trochę kolorytu lub zwyczajnie nim się konturuje, uzyskuje wtedy delikatny zarys ale bez mocnych, przerysowanych linii).
Drugą marką która towarzyszyła mi przez lata była kryjąca wersja podkładu ANNABELLE MINERALS w odcieniu NATURAL CREAM , piękny neutralny odcień  do zdecydowanie bardzo jasnych, mlecznych kolorów skóry, niestety od dawna jest niedostępny w sklepie, łudzę się, że jeszcze kiedyś powróci, bo nie ukrywam był dla mnie wybawieniem! 

podkład mineralny bardzo jasna cera
Na koniec wrzucam Wam jedno zdjęcie z minerałami na twarzy, nic nie jest wygładzone, zachowane są wszystkie nierówności skóry i pory, więc wrażliwców proszę o nie przybliżanie :) 


Czytaj dalej »

21.11.2015

RECENZJA : RED LIPSTICK MONSTER - TAJNIKI MAKIJAŻU

Hej Skarby !
Prawie miesiąc temu (26.10) otrzymałam książkę znanej vlogerki RED LIPSTICK MONSTER.
Nie raz pytałyście mnie co o niej sądzę, czy warto jest wydać te 42,90 zł (sugerowana cena z okładki). Początkowo odpisywałam Wam indywidualnie w wiadomościach prywatnych ale było tych pytań tak wiele,że postanowiłam zrobić recenzję na blogu.

Czy warto ? Przekonacie się poniżej :)
Zacznijmy może od początku ...


OKŁADKA/ WYDANIE
Książka RLM pod względem estetycznym przemawia do mnie totalnie. Autorka skupiła się na minimalizmie który sama preferuje w grafikach na swoim blogu.

Muszę przyznać,że wszystkie szczegóły są idealnie dopracowane, przyjemna czcionka, dobra kolorystyka, interesujące kompozycje.

Ewa wygląda fajnie na zdjęciach , czasem seksownie czasem zabawnie, jest kilka szczegółów które ordynarnie rzucają się w oczy ale o tym napiszę poniżej.




ZAWARTOŚĆ

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów :



  • PĘDZLE 
W tym rozdziale autorka zyskuje gigantycznego plusa za zdrowy rozsądek. Ewa opowiada o pędzlach przydatnych i zbytecznych, nie każe kupować nam wielkiego zestawu pędzli, stawia na podstawy, sugeruje inwestować tylko w te które faktycznie będziemy używać. Z tym się zgadzam, stale powtarzam,że lepiej iść na "jakość niż ilość" :)
Oprócz pędzli przeczytamy tu o innym, dostępnych na rynku gadżetach do makijażu.

  • PROBLEMY Z TRWAŁOŚCIĄ MAKIJAŻU
W rozdziale znajdujemy sensowne porady, a właściwie 10 zasad trwałego makijażu. Dodatkowo kilka stron o właściwej pielęgnacji skóry

  • DOBÓR PODKŁADU
Krótka i konkretna dawka informacji o rodzajach, najczęstszych problemach z doborem czy aplikacji podkładów.
  • NIEPRZYJACIELE PIĘKNEJ SKÓRY 
Nagłówek trochę mija się z zawartością. Rozdział dotyczy korektorów, opisuje ich dziaąłnie oraz dobór do danego problemu na podstawie "koła barw".





  • KONTUROWANIE TWARZY 
Trochę o modelowaniu twarzy. Nawet dokładnie opisuje kosmetyki przyciemniające, rozjaśniające i rozświetlające. Sposoby przedstawione zostały również na zdjęciach.

  • KOLOR OCZU A KOLOR CIENIA DO POWIEK
RED LIPSTICK MONSTERBardzo ciekawy i dobrze opisany temat. Fajnie opisany rozdział makijażu oczu, nauka umiejętnego dobierania cieni do tęczówki oraz krótki instruktaż ich podstawowego nakładania.


  • KRESKA NA POWIEKACH
Krótki instruktaż malowania idealnej "jaskółki" na powiece. Uwzględnia tutaj różne produkty oraz mniej i bardziej nietypowe kształty oka.


  • MAKIJAŻOWE TRIKI DLA OKULARNIC
Rozdział zawiera dwa tutoriale zarówno dla krótko jak i dalekowidza. Sugeruje zwrócić uwagę na oprawki, brwi. Informuje jak ulepszyć trwałość makijażu podczas ich noszenia.
RED LIPSTICK MONSTER
RED LIPSTICK MONSTER



  • BRWI - NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY !
O błędach popełnianych przy malowaniu i regulacji, wszystko przedstawione na zdjęciach.
RED LIPSTICK MONSTER

  • KOREKTA KSZTAŁTU UST ORAZ DOBÓR POMADKI
Rozdział o małych ustach, wyborze odpowiednich produktów, trikach na powiększenie oraz o tym jak przedłużyć trwałość danego kosmetyku.

Na końcu każdego rozdziału znajdują się kody do poszczególnych filmików Ewy na Y.T.

 _________________________________

CO LUBIĘ  ?

+ poręczny format
+ ładne wydanie
+ przystępny język
+ trafne porady zebrane w jednym miejscu


CO MI  SIĘ NIE PODOBA ?

- " PRZEKAZ PODPROGOWY" ! Strasznie nie podoba mi się reklama niektórych firm, szczególnie jednej.


Mimo, iż produkty Golden Rose lubię i stosuję to nie odpowiada mi stała reklama tych kosmetyków praktycznie na każdej stronie...






PODSUMOWUJĄC

Ewe oglądam od kiedy założyła konto więc jestem na bieżąco z tym o czym mówiła. Książka niestety nie wniosła do mojej wiedzy makijażowej niczego nowego. Nie dowiemy się z niej również niczego więcej niż z filmików na Youtubie.

Jest jednak przyjemnym kompendium dla naprawdę początkujących. Osoby które dotychczas nie miały zbyt wiele do czynienia z makijażem będą zafascynowane bo wydanie jest przejrzyste i napakowane wiedzą dla laika.

Poradnik oczywiście nadal będzie u mnie w domu :) może kiedyś będę miała okazję przekazać ją córce albo jakiejś bratanicy ;))  Są to dalekie plany ale chyba osiągalne ;)

KSIĄŻKĘ POLECAM POCZĄTKUJĄCYM, MYŚLĘ, ŻE BĘDZIE CIEKAWĄ POZYCJĄ DLA MŁODSZEJ SIOSTRY CZY KOLEŻANKI KTÓRA NIEWIELE WIE O MAKIJAŻU :)

*** Cena książki tak jak wspomniałam na wstępie to 42,90, ja swoją kupiłam przedpremierowo na stronie Księgarni Znak  cena 32,18zł.

Skarby a jaka jest Wasza opinia na temat tej książki ? Czytałyście, macie ją w swoich biblioteczkach ?  Planujecie zakupić ? 
Dajcie znać, bo ciekawa jestem Waszego zdania :)

Ściskam :*

Czytaj dalej »