Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

19.08.2023

DEKOLORYZACJA ORAZ ROZJAŚNIANIE WŁOSÓW W DOMU. Z CZERNI DO BLONDU. TONOWANIE FARBĄ I TONEREM

Trochę musieliście poczekać, ale wreszcie udało się przygotować rzetelne treści, zapraszam Was na drugi wpis o dekoloryzacji oraz pierwszy o tonowaniu włosów moimi niepopularnymi, ale jakże skutecznymi sposobami. 
Pierwszy wpis o dekoloryzacji powstał na początku mojego blogowania, czyli gdzieś w okolicach 2013-2014 r. i mimo, iż metoda tam przedstawiona jest nadal dobra i nadal dostępna to znalazłam jeszcze lepsze i znacznie wydajniejsze rozwiązanie. Nie przedłużając przejdźmy do konkretów. 



1. ZABIJAM ŚNIEŻKĘ
 Po blisko 18 latach malowania włosów na czerń i ciemne brązy postanowiłam zrobić krok ku naturze i zejść dosyć mocno z odcieniem. I nie jest to kwestia nudy (bo nadal czuje się fantastycznie w ciemnych) ale koktajle Anwen, wcierkowanie z HTC i  Nacomi, plus przyjmowanie suplementacji Osavi i leków na układ neurologiczny tak szybko skillują wzrost włosa, że już nie daję rady z farbowaniem - odrost, który wyróżnia się już po 5-7 dniach od malowania (a dodam tylko, że moje naturalne to bardzo jasny blond z poziomu 10 a obecny farbowany to 5-6, więc kiedy pojawia się odrost to to tworzy iluzję łysienia plackowatego). Początkowo plan był taki, aby zejść do poziomu 7.1 czyli chłodnego ciemnego blondu, ale kiedy go uzyskałam to poczułam się jakoś nijako, a odrost nadal był widoczny więc stwierdziłam - raz się żyję wróćmy do natury i powiem Wam, że jest to całkowicie wykonalne dzięki zestawowi, do dekoloryzacji który odkryłam. 

JAK PRZYGOTOWAĆ WŁOSY PRZED DEKOLORYZACJĄ?
1. Zmywamy wszystko co na tych włosach mogło osiąść, czyli maski, oleje, produkty do stylizacji - one bowiem mogą zaburzyć działanie preparatu jak i wejść w niepożądaną reakcję a przecież tego nie chcemy :) W tym przypadku polecam umyć włosy nie tylko przy skalpie, ale również na całej długości. Dobrze wypłukać i osuszyć mikro fibrą.

2. Osuszone włosy rozczesujemy, dzielimy na partie i oglądamy. Z reguły na długości (o ile nie było ombre czy pasemek) kolor będzie najciemniejszy, bo najmocniej wniknął w strukturę włosa - od tych newralgicznych, najciemniejszych i najmocniej oblepionych farbą miejsc zaczynamy nakładanie mieszanki, nakładamy zgodnie z łuską włosa więc od góry ku końcowi, ale nadal pamiętając, że w pierwszej kolejności włosy najmocniej pokryte wielowarstwowym farbowaniem.

3. Przygotowujemy mieszankę. Zestaw składa się z dwóch buteleczek nr.1 + nr.2, które należy ze sobą zmieszać w równych proporcjach, co istotne zmieszaną miksturę należy wykorzystać od razu i nie zostawiać na później, jeśli obawiacie się, że rozrobicie zbyt wiele produktu - to polecam wymieszać je w szklanej/ porcelanowej, ale szkliwionej misce i w miarę potrzeby rozrabiać ponownie tak aby nie marnować preparatu. Produkt obowiązkowo należy bardzo dobrze rozmieszać i gdy uzyska jedwabistą, gładką konsystencję nakładać równo na włosy. W zależności jaki efekt chcemy uzyskać (u mnie to była całość, pasmo po paśmie) nakładamy na włosie (pamiętając o tym co mówiłam, najpierw w miejsca, gdzie kolor jest najciemniejszy a dopiero później stopniowo ku jaśniejszym lub z mniejszą nadbudową farby) a następnie owijamy włosy folią streachową i monitorujemy stopień ściągania odcienia.

dekoloryzacja włosów w domu, z czarnego na blond, rozjaśnianie





Z moich przetestowanych lifehacków:

1. Nakładajcie dekoloryzator na włosy suche lub dosłownie delikatnie wilgotne, nigdy mokre, ale zawsze czyste bez produktów stylizacyjnych

2. Najlepiej nałożyć najpierw na końce i delikatnie przechodzić ku górze - i tutaj UWAGA!!!!  nie nakładamy preparatu pod włos, bo to może dodatkowo narazić strukturę włosa.

3. Po nałożeniu preparatu nakładamy folie streachową  lub nakładamy czepek foliowy i obserwujemy postęp, super jest te włosy delikatnie ugniatać, jakby masować, aby produkt wnikał głębiej, absolutnie nie robimy tarcia, prania itp.

4. Najtrudniej usunąć będzie pigment z granatowych, czarnych i bardzo ciemnych burgundów, fioletów, kolor może nadal wybijać, trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo być może wymagać to będzie od nas dwóch zabiegów. Pamiętajcie też, że bez względu na kolor ogromne znaczenie ma też rodzaj farby jakiej używaliście (czy były to produkty profesjonalne czy farby "gotowce" z drogerii, czy były to środki barwiące półtrwałe czy permanentne. 

5. Preparat trzymamy w zależności od porządnego efektu.

6.  Dokoloryzowane włosy łatwiej się rozjaśniają więc pamiętajcie o tym używając rozjaśniacza czy farby - utleniacz 6 lub 9%. Jeśli zdecydujecie się na rozjaśniacz to mam taką zasadę, którą zalecam Wam zapamiętać, lepiej dłużej trzymać niższe stężenie niż krótko wysokie, to samo tyczy się kąpieli rozjaśniającej czy tonowania.


7. Zmywanie dekoloryzatora najlepiej zaczynać od skóry głowy lub od najwyższego miejsca (patrząc ze najwyższy punkt to skalp) na którym znajdował się preparat. Delikatny letni strumień wody, dobrze wypłukujemy samą wodą preparat, kiedy włosy tracą " aromat" i z pozoru wydają się już czyste dopiero wtedy stosujemy szampon, ja używam oczyszczającego, aby na bank wymyć pozostałości preparatu. Następnie robię niepełne omo, czyli odzywka, mycie szamponem z keratyną i już bez odżywki. Oceniam stan włosa i podejmuje dalsze kroki.

8. Włosy po dekoloryzacji mogą być nierówne w swej kolorystyce, u mnie wyszły najciemniejsze końce - a przez dosyć mocno i intensywnie stosowane niebieskie maski końce mają lekko zielonkawe zabarwienie (które oczywiście szybko stonowałam, ale o tym za chwilę). Najczęściej wymagają kolejnego procesu - dekoloryzacji, farbowania lub samego tonowania.
Zestaw, który Wam pokazuje do dekoloryzacji jest na tyle ok, że śmiało można wykonywać po nim którykolwiek z tych procesów. U mnie od razu wjechała na niektóre pasma farba a dół najbardziej wymagający został stonowany. 

9. Każdy zabieg dekoloryzacji, tonowania czy farbowania polecam wykonać najpierw na jednym paśmie i notować sobie efekty, aby nie ryzykować całości :)


!!!!! Obowiązkowo wykonajcie przed jakąkolwiek czynnością z użyciem "chemii" próbę na reakcje alergiczną. tzn. patyczkiem -"wacikiem" kosmetycznym ciapnąć kropeczkę na skórze za uchem lub na wewnętrznej części przedramienia. Odczekać 48h, jeśli nie wystąpią obrzęknięcia, opuchnięcia, wyraźne zaczerwienienia, uszkodzenia skóry to śmiało, można działać.

Pamiętajcie, aby nie nakładać nigdy produktów ściągajacych kolor czy rozjaśniających włosy bezpośrednio po trwałym prostowaniu, zabiegach ondulacji czy innych podobnych zabiegach ingerujących w biochemię włosa.


Wykonywałam już kilka dekoloryzacji w moim życiu (kiedyś często zmieniałam kolor włosów) od paru lat byłam team ciemne brązy w kierunku jasnych brązów. Dekoloryzację w czerwcu tego roku wykonywałam z poziomu 6.12 i uzyskałam cudowne efekty (zdjęcie poniżej). 


Nie chciałam drastycznie zmieniać swojego wizerunku więc zdekoloryzowane włosy pofarbowałam farba w kolorze chłodnego, ciemnego blondu. Kolor ładny, ale sama czułam się w nim jak własna babcia, więc nie czekając długo po 4 tygodniach zaczął się kolejny proces zmiany :).

Farba się zmywała (coraz mocniej zmieniało moje włosy w jaśniejsze a dodatkowo pojawił się spory odrost więc granica między zmywanym a odrastającym zaczęła się powoli wyrównywać), niestety farba nie chciała zmyć się całkowicie więc ściągnęłam ponownie dekoloryzacją już tylko jedną farbę (pozostałość koloru z dolnej linii włosów w kierunku obojczyków - i tutaj ten preparat spisał się dobrze, ale nie tak spektakularnie jak przy ściąganiu większej nadbudowy kolorystycznej na włosie), musiałam na niektóre pasma zastosować dodatkowo rozjaśniacz...

dekoloryzacja włosów w domu, z czarnego na blond, rozjaśnianie


 i tak też zostałam z żółtawo-miedzianym blondem, który należało wytonować, aby jako tako nadać im wyrazistości i wyrównać jak to najbardziej możliwe dół z moim naturalnym odcieniem.
Rozpoczął się proces tonowania, o nim opowiem Wam szczegółowo następnym razem (jeśli chcecie to dajcie znać) a póki co pokażę Wam wyrównywanie koloru farbą i bardzo, ale to bardzo przyjemnym toner który dobrze radzi sobie z zażółceniem:)

tonowanie włosów zółtych, rudych

i od razu wyjaśnie, dlaczego tonuje do ciepłych odcieni - popełniłam pewien kardynalny błąd, bo mocno sugerowałam się swoim odrostem czyli dosyć mocno jasnym blondem z poziomu 10 a może nawet 11 i kolor z Wella 10.97 wypad u mnie całkiem ładnie :) dobrze czułam się w tym odcieniu, bo twarz nabrała życia i ja czułam się jakoś tak świeżo, odrost jednak zaczął się pojawiać po tygodniu i był jaśniejszy więc zapragnęłam wyrównania kolorystyki aby zrobić to raz a dobrze i już nie wracać do farbowania. Nie przewidziałam tylko, że ja w bardzo jasnym, perłowym blondzie będę się czuła tandetnie, jak sklepowa lalka bez wyrazu - niczym wyprana skarpeta (dowód rzeczowy poniżej), dlatego też zaczęłam ponownie tonować włosy w ciepłych, ale nieżółtych tonach.

dekoloryzacja włosów w domu, z czarnego na blond, rozjaśnianie
Muszę Was jednak ostrzec, aby 25tysięcy razy zastanowić się zanim zdecydujecie się sięgnąć po tak mocne i wyraźne blondy jak ta perłowa propozycja od L'Oreala ponieważ moje włosy po niej były oporowo odporne na ciemniejsze farby i pigment jakby nie chciał złapać, a próbowałam to robić różnymi deweloperami/ oksydantami. 
Ogólnie mam teraz odcień opalizującego blondu 9.02 z beżowym tonerem, ale jest on zdecydowanie słabszy od tego co chce na swojej głowie, bo nadal jest hiper jasno. Dlatego więcej niż pewne, że wrócę zdecydowanie do 10/97 z WELLa (bardzo jasnego beżowego blondu) i też zachęcam Was do stosowania farb profesjonalnych, bo z własnego doświadczenia wiem, że te "drogeryjne" robią z naszym włosiem co chcą, tym bardziej że nie wskazują numeru oksydantu (o tym opowiem Wam w artykule o tonowaniu, dlaczego i kiedy się nie uda i na co zwracać uwagę przy pielęgnacji tonowania). Super sposobem na sprawdzenie również i wyszukanie odpowiedniego dla siebie odcienia jest kupowanie farb zmywalnych, bo jednak zmywają się z łusek włosa a gdy znajdziemy kolor wymarzony możemy wtedy dopiero wkroczyć z nim w wersji trwałej :) No i oczywiście, dbamy o włosy i zanim jakiekolwiek zastosujemy zabiegi sprawdzajcie kondycje włosów, trudne lepiej poczekac z kolorem chwilę i się "PRZEMĘCZYĆ" niż popalić. U mnie te wszystkie zabiegi trwały gdzieś od czerwca (dekoloryzacja i ciemny blond), a dopiero w sierpniu ruszyłam z resztą gdy widziałam, że blond się wymywa.

!!! OK, skoro znacie już procesy to teraz same konkrety z podsumowaniem.
-Nakładacie dekoloryzator na wcześniej przygotowane włosy.
-Trzymacie go w zależności od potrzeby (ale przy bardzo ciemnych, farbowanych włosach może to być ok 30 minut).
- Po uzyskaniu satysfakcjonującego efektu zmywacie szamponem oczyszczającym pozostałości dekoloryzatora.
- Stosujecie pielęgnacje, poleca się użycie produktów na wyrównanie pH, oraz Olaplexu lub preparatów innych marek o podobnych właściwościach ale nie będę ukrywać, że ja tego nie zrobiłam, zastosowałam za to pielęgnację PEH ale w kolejności nawilżenie, proteiny, emolienty. 
Gdyby kolor Was satysfakcjonował to nie robicie nic, jeśli jednak są nierówności to do Was należy decyzja o dalszych krokach (zależy czy chcecie wrócić do naturalnych czy zejść z koloru aby nadać im nowy kolor) - malowanie, tonowanie tonerem, tonowanie kolorowym szamponem lub odżywką/ maską. Pamiętajcie, że włosy dekoloryzowane szybciej łapią pigment, więc decydując się na kolor wybierzcie jaśniejszy lub trzymajcie krócej farbę niż zaleca producent. Znowu przypominam, że warto tu skorzystać z farb zmywalnych lub kropelek koloryzujących które możecie dodać do ulubionej maski (również o tym napisze po weekendzie).


Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie spróbuje podpowiedzieć, jeśli chodzi o moje włosy to zdaje sobie sprawę, że wiele z Was może mieć problem z przyzwyczajeniem się do mnie w takiej kolorystyce mi, też ciężko było przez pierwsze dni patrząc w lusterko - bo widziałam innego człowieka ale w moim przypadku zmiana włosów to też dużo emocji, bo zawsze marzyłam o ciemnych ale to tylko opakówka, charakteru nie zmieniłam a wręcz przeciwnie, stałe farbowanie i pilnowanie "odrostu" wpędzało mnie w jakąś niewolniczą pętle, szczególnie teraz kiedy zaczęły tak szybko rosnąć, więc mimo iż całe życie od dziecka marzyłam o ciemnych to muszę zadbać o swój komfort psychiczny, bo wygoda to dla mnie priorytetowe działania :) A  jeśli ktoś nadal ma problem z akceptacją to trudno :P, jakoś to przeżyję ;)

Dajcie znać czy robić drugą część o tonowaniu :) Ciekawa jestem czy nosicie naturalne czy farbowane włosy :)

Ściskam i cudownego dnia <3

ps. ***TUTAJ WCZEŚNIEJSZY WPIS O DEKOLORYZACJI Z 2014, 
      ***** A TUTAJ MOJE WCZEŚNIEJSZE kolory i FRYZURY



Czytaj dalej »

30.11.2022

CZAPKA Z WEŁNY I JEDWABIEM czy warta jest swojej ceny? /ALMANIA

Ten wpis miał pojawić się już w styczniu, ale zdrowie mi podskoczyło i trochę upadło więc zanim się podniosłam to skończył się sezon zimowy. Teraz, kiedy za oknem już chłodno i na nowo wraca temat zakupu czapek  pojawiam się z podpowiedzią i recenzją czapki z jedwabnym podszyciem, czy jestem zadowolona, czy warto wydać więcej o plusach i minusach poczytacie w tym wpisie.

Najpierw kwestie organizacyjne.


 WERSJA oraz NAZWA OPISYWANEGO PRODUKTU wg STRONY PRODUCENTA:
 CZAPKA Z SATYNOWĄ PODSZEWKĄ - CZARNY

almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka


OD PRODUCENTA
"Zabezpiecza głowę przed wiatrem i zimnem, jednocześnie chroniąc włosy zapobiegając ich puszeniu i elektryzowaniu. Gładka struktura satyny jedwabnej przyczynia się do wygładzania łusek włosów sprawiając, że są lśniące i gładkie, a pozytywne właściwości jedwabiu zapewniają równowagę skóry głowy. Jest alternatywą dla naszych jedwabnych opasek zimowych".

almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka


SKŁAD
czapka - 100% wełna, podszewka  - 100% satyna jedwabna ( jedwab morwowy*) 
* czyli pozyskiwany z jedwabników udomowionych  które wytwarzają  jedwab wyższej klasy w stosunku do dziko żyjących gatunków.

almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka


CZAS ZAMÓWIENIA/ WYSYŁKA 
Czapka odszywana jest sezonowo, odszycie, wysyłka i dotarcie zazwyczaj zajmuje czas do ok. 7 dni, sporadycznie, szczególnie po akcjach promocyjnych kiedy magazyny robią się puste to faktycznie trzeba chwilę na nią poczekać, ale też nie jest jakieś większe przeciągnięcie. Ogromnym plusem jest fantastyczny kontakt, ze sklepem zarówno na maila jak i na insta (tych dróg używam, sprawdzam i polecam), obsługa klienta też stoi na straży i chętnie doradza, podpowiada a nawet oferuje usługi dodatkowe ( ale o tym już później:) ) 
  Czapka trafia do nas w standardowym kartoniku marki Almania, jeśli nigdy nie korzystaliście z zakupów w tym sklepie to dodam, że  marka pięknie pakuje a jako wypełniaczy stosuje ekologiczne rozwiązania. 


JAKOŚĆ
Czapka udziergana jest z dbałością o wszelkie ale to absolutnie wszelkie szczegóły. Równiutki, zbity splot, ładne i solidne zszycia wełny, mocno przyszyta podeszewka ale na tyle ładnie, że nie widać, nawet śladów łączenia tak różnych strukturowo i gramaturowo tkanin.   
Czapka mimo noszenia, nie zmechaciła się, jedwab nie przetarł, nie rozpruł. Wszystko wygląda jak nówka sztuka. Była prana dwa razy w letniej wodzie, nie zauważyłam odbarwienia czy utraty koloru.

almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka


"JAKA JEST WIELKOŚĆ?"/ "CZY JEST WYGODNA?"
Chyba najczęściej zadawane pytania. Obwód czapki to 54-60cm. Czapka dobrze leży na głowie, fajnie przylega ale nie powoduje wręcz bolącego ucisku na czole i skroniach. Mimo jedwabnej podszewki nie migruje po włosach w czasie ruchu, nie trzeba jej wiecznie poprawiać bo zsuwa się z głowy (częsta przypadłość rozciągającego się poliestru).  Kaptur bawełniany czy typowy od kurtki jest w stanie na niej osiąść i o ile mocno nie wieje to nawet utrzymuje się na głowie.
Zmieści  kucyk, myślę, że również koczek z włosów do ramion lub dłuższych jeśli nie są bardzo gęste, lub jeśli są dobrze upięte.  Nosiłam parę razy mając zaplecionego samuraja i nawet nie zrobił się jakiś wielki przyklap. 
Czapka w zdecydowanie mniejszym stopniu odkształca włosy proste, widać, że utrzymuje się wygładzenie, zero elektryzacji czy spuszenia. Należy brać jednak pod uwagę fakt, że im większa głowa, objętość włosów  czy rodzaj włosia w kierunku fal/ loków tym ten przyklap będzie większy, ale i tak włosy ze względu na podszewkę nie będą, aż tak odkształcone jak po zwyklej czapie, bo śliska podszewka zmniejsza każde tarcie  a co za tym idzie puszenie, elektryzację, rozbicie skrętu.
Czapa też nie jest typem "krasnal" nie zwisa, nie odstaje całkowicie przylega do głowy.
Wygląda dobrze na dużej głowie a twarz nie wygląda w niej jak księżyc w pełni :P

almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka










 
"ILE JEST TEGO JEDWABIU"?
Poniższe zdjęcie pokazuje rewers czapy, jak widać, marka jedwabiu nie oszczędza, podszyta jest w całosci az do "wywinięcia", fajnie to zrobili ponieważ mimo sporej wielkości jedwabiu, nic się nie roluje, nie wałkuje i nie widać nierówności po założeniu jej na głowę.



almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka
 
almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka

CZY JEST WYSTARCZAJĄCO CIEPŁA?
Czapkę nosiłam na początku roku w dni największego mrozu w tym sezonie zimowym jeszcze nie wjechała na głowę, dlaczego? Czapka wykonana jest naprawdę solidnie i to z rewelacyjnych półproduktów sama czapka to 100% wełny, dodatkowo posiada podszewkę  w 100% jedwabną, więc oprócz tego, że sama w sobie wełna doskonale trzyma ale i reguluje ciepło to jeszcze jedwabna podszewka jest genialnym  środkiem ochrony włosów ale i też całej głowy przed wiatrem. Dla mnie może nawet zbyt solidnym (bo przypominam, że jestem człowiekiem raczej chłodnolubnym i musi naprawdę mocno wiać lub mróz arktyczny musi pukać w szyby abym w zimie nosiła czapę ale w styczniowo-lutowe mrozy spisała się doskonale. Polecam też dla osób którzy za zimnem nie przepadają gdyż bardzo szybko po założeniu doznacie otulającego ciepełka ;)

Z takich pytań mocno mnie zaskakujących pojawiły się te o wodoodporność - tak naprawdę wełna nie ma właściwości  wodoodpornych, wiem, że są preparaty zabezpieczające wełnę przed nabieraniem wilgoci ale ja takich nie polecam :) Jedwab nie niszczy się pod wpływem śniegu czy deszczu, czapa musiałaby być prana we wrzątku :)


PODSUMOWANIE 
Bardzo dobry produkt na zimę, na konkretne mrozy ale i na wiatr. Solidna, ciepła na bank posłuży wiele sezonów. Jest totalnie uniseks, ładnie prezentuje się zarówno na damskiej jak i męskiej głowie. Jest cudownym akcesorium dla włosomaniaków ale tu ( nie wspomina o tym producent) ale też wspomnę trochę o swojej branży, bo też uważam, że to fantastyczna opcja dla kobiet po przebytej chorobie onkologicznej w której po stosowanej chemii utraciły włosy, a ich skóra jest bardzo ale to baaaardzoooo uwrażliwiona, pojawiają się pierwsze włoski więc taka czapa która nie dość, że będzie subtelna dla skóry głowy ale też łaskawa dla odrastających włosów to zdecydowany hit! Mam nadzieję, że niebawem pojawią się mniejsze modele dla dzieciaków albo większe formaty np. krasnale :) 



BARWA/CENA/DOSTĘPNOŚĆ
Czapa dostępna jest na stronie producenta ALMANIA.PL, marka proponuje, aż 10 przepięknych kolorów! Istnieje też doskonała opcja personalizacji koloru podszewki  a nawet usługa podszycia swoje ukochanej czapy ich jedwabną podszewką ale o tym opowiem Wam może innym razem ;)

Czapka kosztuje 229zł, więc jak na produkt wykonywany ręcznie to uczciwa cena. Dodam też, że czasami dostępne są na nią promki :) Warto obserwować stronę producenta :)


WSKAZÓWKI PIELĘGNACYJNE ZE STRONY PRODUCENTA i INSTRUKCJI DOŁĄCZONEJ DO ZAMÓWIENIA
pranie ręczne                                                  
Pierz ręcznie w chłodnej wodzie (max. 30°C) z użyciem delikatnego środka do pielęgnacji jedwabiu

almania czapka wełniana, czapka jedwabna, czapka z jedwabiem, solidna ciepła czapka
nie wykręcajNie wykręcaj
suszenieSusz w pozycji poziomej

Jeśli zainteresowały Was produkty jedwabne to zachęcam do sprawdzenia jeszcze moich polecajek jedwabnych do włosów które kocham i stosuje od lat, tutaj też poczytacie o właściwościach i zbawiennym działaniu jedwabiu na skóre i włosy (wystarczy kliknąć w poniższe zdjęcie) :)
 



Dajcie znać co myślicie o takich czapkach, marka ma też w swojej ofercie opaski z jedwabiem :)
Ściskam :*


Czytaj dalej »

24.05.2022

MAZGOO POLEĆ MI...

 Dużo ostatnio nazbierało się próśb o polecajki. Wynotowałam wszystko i dziś szybko, wręcz taśmowo odpowiem na każdą z nich ;)  Od razu zaznaczam, że ujęłam tu tylko produkty które sprawdziły się u mnie i do nich wracam (co denko) z ogromną przyjemnością :)

Zaczynamy #POLECAJKIMAZGOO:

ulubieńcy 2022


KATEGORIA WŁOSY: 

  • szampon drogeryjny -  zdecydowanie octowy i ryżowy z Barwa Natury, Herbal Essences - grejpfrut i mięta Mosa (dobrze domywa, unosi włosy od skalpu), szampon Altera z papają
  • szampon tani - ponownie te z Barwa Natury, Herbal Care, O'Herbal, Altera,
  • szampon dobrze oczyszczający skórę głowy - faworytem jest HAIRY TALE COSMETICS Dragon Wash Oczyszczający (nie jest najtańszy ale tak obłędnie domywa i jest wydajny, że wart serio każdej złotóweczki)
  • szampon z dobrym składem - jest ich ogrom ale aby nie powielać to: Anwen, PetalFresh, Yope, Hair Tale Cosmetics, Equilibra, 
  • super nawilżający szampon do włosów - EQUILIBRA ALOE EFFICACIA NATURALE NAWILŻAJĄCY SZAMPON ALOESOWY - cudo! Ogólnie marka siedzi u mnie mocno bo służy mojej cerze i włosom. 
  • mało znany szampon uniwersalny - Herbs & Hydro - szampon w kostce - mango i konopie [tu recka]
  • maska niskobudżetowa -  znowu się powtarzam ale te z Barwa Natury - OCTOWA (oczyszcza, wygładza, nabłyszcza) - RYŻOWA (na smętne, matowe), - KAKTUS (nawilżająca na suche), - AWOKADO (regenerująca słabe, zniszczone)
  • najlepsza maska nawilżająca - Anwen- BEZ, HAIRY TALE COSMETICS - Merhair, 
  • maska na dociążone, wypielęgnowane włosy - ANTHYLLIS ODŻYWKA Z EKSTRAKTEM Z LNU I PROTEINAMI RYŻU i HAIRY TALE COSMETICS Liquid Gold, Equilibra, nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów (śmierdzi mokrym psem ale ją ubóstwiam)
  • maska na połysk - wiadomo, że efektem błysku jest równowaga PEH, ale dla nie-włosomaniaczek polecam OCTOWĄ !
  • maska na "sypkie" włosy - WAX HENNA TREATMENT
  • produkt na wypadanie i  porost włosów - trycholog, badania labo, pokrzywa z wapniem i biotyną w tabsach a z kosmetyków wcierka: Banfi - czerwona, Anwen - Grow me tender
  • peeling do skóry głowy -  NEBOA - Microbiome Care
  • stylizator do wydobywania skrętu -  Cantu krem + HAIRY TALE COSMETICS Lemon Lemur, lubię też pewien żel za 1,50zł :P typowy H. 
  • szczotka do włosów - niezmiennie Janeke - superbrush [tu recka]
  • spoko akcesoria do włosów - zdecydowanie jedwabne gumki - to podstawa i pierwszy krok w stronę zdrowszych dłuzszych włosów,  super są też jedwabne poszewki, czepki i turbany ale to juz warto dobrać pod wlasne potrzeby. Kolejna rzecz dobry ręcznik z mikrofibry - ja nadal szukam idealnego. Turban np. ten od Anwen lub Czarszka do ogrzania głowy gdy nakładamy maskę, wcierkę czy tak zwyczajnie olej :) Osobom hennującym polecam czepki jednorazówki i najtańszą, dobrze okalającą  ale nie uciskającą czapę :)
 
mazgoo poleca włosy, pielegnacja cery, naturalne kosmetyki, najlepsze  produkty do makijażu i pielegnacji ciała


  PIELĘGNACJA  CERY:

  • produkt do codziennego mycia twarzy - niezmiennie musy od Laq.pl oraz żel D'alchemy, polecam tez żel micelarny marki Jadwiga.
  • produkt do twarzy który używasz raz w tygodniu -  Maroko - czarne mydło, Tołpa - peeling 3enzymy
  • płyn do demakijażu naturalny - niezmiennie PolnyWarkocz - rumiankowa esencja micelarna
  • płyn do demakijażu drogeryjny- Eveline - Royal Bee ( jedyny drogeryjny który mnie nie podrażnia i jest super)
  • olejek do demakijażu - Czarszka - balsamy myjące (najbardziej lubię aksamitny)
  • peeling do twarzy -  enzymatyczny to Tołpa- 3enzymy, D'alchemy - Natural Micro‑ Dermabrasion
  • ulubioną maseczkę do cery suchej - Cannamea- nawilżająca maseczka do twarzy z olejem konopnym, Alkemie - Wyciszająca nocna maska-krem Dream of beauty
  • tonik do twarzy - najbardziej uwielbiałam EO Lab kofeinowy, ale ze wzgledu na sytuację z Rosją, nie będę wspierać marki, mam 4 butelki zapasów więc do wakacji mi wystarczy... a później muszę szukać, lubię bardzo efekt D'alchemy - HYDRATING DEW TONER ta mgiełka jest idealna ale ilości jakie zużywam w lecie totalnie zmiażdżą mój portfel, więc szukam dalej... pozytywne wrażenie zrobił też Enny Meeny - JOGURTOWY TONIK NAWILŻAJĄCY, komfortowy na skórze :)
  • krem do twarzy - AA, My Beauty Power, Antyoksydacyjny krem - żel na dzień `Niacynamid 5%` (cała seria przeboska), D'alchemy - Super Rich Multi-Hydrator oraz Age Defence Broad, SoulTree - krem przeciwzmarszczkowy Tumeric & Amla, Bandi - krem PRO CARE z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami, Norel dr Wilsz - hialuronowy krem, Polka - z bursztynem.
  • serum które ostatnio zaskoczyło -  LaQ - Witamin bomb serum (boskie jest) i Princess (też dobry nawilżacz ale mocno pachnący lodami "truskawkowymi")
  • krem z filtrem który się sprawdził w upały - w wakacje uratował mnie BasicLab (jest na zdjęciu), uchronił moją cerę przed jakimkolwiek podrażnieniem słonecznym
mazgoo poleca włosy, pielegnacja cery, naturalne kosmetyki, najlepsze  produkty do makijażu i pielegnacji ciała

HIGIENA i PIELĘGNACJA CIAŁA:
  • żele pod prysznic które nie wysuszają -  absolutnie i niezmiennie polecam te od Yappoo ( to jak one myją i nie przesuszają - boskie! to samo z ich balsamem cudo) oprócz tego niezmiennie LaQ.pl i z Yope. Wszystkie są super i tak naprawdę warto kierować się jedynie zapachem :)  Osobiście polecam z LaQ  pralinkę, koziołka (i wcale nie jest tylko dla facetów), winogrono a z Yope - najulubieńsze Drzewo gwajakowe (mirra i tonka) <3, Bez i wanilia, Earth - paczula i jasne drzewa, Kwiat lipy, Herbata. 
  • najlepszy balsam do ciała na różną grubość portfela - Ministerstwo dobrego mydła - len i konopie (ubóstwiam!), balsam kokosowy PAHWASH z mango (ze sklepu ładnie pachnie) - wielbię!, LaQ.pl - masełka do twarzy (ale ja ich używam głownie do ciała) są super, SOAP SZOP- Yen (bez i agrest), Bielenda - masło konopne a z tych lżejszych polubiłam mocno ich balsam z serii EcoNature (śliwka kakadu, jaśmin, mango). Odkryciem jest Yappco - ten balsam to sztos nad sztosami ale niedługo Wam go opiszę :)
  • peeling co robi robotę - najlepsze jakie zuzywałam w ilościach hurtowych to  - Babuszka Agafia - solny, modelujący  oraz te z Laq.pl (jedyne cukrowe które nie powodują u mnie podrażnień)
  • kremy do rąk dla skóry bardzo wymagającej - najlepszy spec do zadań specjalnych to AA +Help- opatrunek do dłoni z 15% mocznikiem (w składzie masło shea, mocznik, glicerynę, skwalan z oliwek i witaminę E) błyskawicznie się wchłania, daje natychmiastową ulgę Uwielbiam go!  w miedzy czasie kiedy skóra jest w lepszej kondycji używam perfumowanych kremów z INDIGO a letnią porą tych z Yope :) W pracy w gabinecie zawsze mam butle od Indigo lub serum anti-age z Bielenda - ANX z glikolem i wit.C. Czoko-rękawiczki od Ekomania Lab - mus do zadań specjalnych i pachnie jak słodkie kakao!
mazgoo poleca włosy, pielegnacja cery, naturalne kosmetyki, najlepsze  produkty do makijażu i pielegnacji ciała



  MAKIJAŻ
  • podkład dla bladych twarzy - z minerałów to oczywiście Pixie Cosmetics chociaż powinnam chyba napisać Feerie Celeste :), dobrze spisują się u mnie też te z Annabelle Minerals,  Neauty (szkoda, że ich już nie ma) i Amilie minerals. Z podkładów płynnych i drogeryjnych ostatnio dobrze wypadł u mnie podkład z NAM  mam odcień 01N Swan a z tych droższych wielbię DIOR - BACKSTAGE odcień 0N - można budować nim krycie od lekkiego po średnie a skóra wygląda naturalnie, świeżo i lekko, mam jeszcze parę w fazie testów ale  szykuje wpis o tym więc niebawem zrobię aktualizację jasnych podkładów :) ze swatchami :)
  • puder pod oczy - nie używam specjalnych pudrów pod oczy, bo rzadko kiedy pudruje tą strefę, gdy noszę minerały one same w sobie już dodają pudrowości twarzy (:P) ale gdy jest to podkład drogeryjny (nie chce tu używać określenia chemiczny) to sięgam po te co do twarzy a mowa o Pixie i Hean (podam poniżej)
  • puder do twarzy -  wybieram tylko te które są mega mega drobno zmielone, nie przesuszają i nie powodują ściągnięcia, wg ulubieńców - NAM- transparentny puder do twarzy o wysokim stopniu mikronizacji, wykończenie lekko matowe (dla mnie jest to półmatowe w kierunku  satynowe), HEAN - EverGlov (pięknie rozświetla, cera wygląda zdrowo ale nie jak dyskotekowa kula), Pixie Cosmetics - Beauty and the Blur Setting Powder (utrwalająco-wygładzający),  TEAOLOGY - biała herbata (ciężko z nim współpracować ale gdy się już nabędzie wprawy to efekt photoshopa, raczej cera normalna/ sucha)
  • puder utrwalający ale nie matujący do cery normalna/ sucha - Hean - Ever Glov (piękny efekt)
  • utrwalacz do brwi - przez długi czas używałam mydełek i Glue z Got2be ale zaczęły mnie irytować, bo nie trzymały lub stawały się widoczne po jakimś czasie, ale znalazłam nową formę aplikacji którą pokochałam i zostałam przy mydełkach :) 
  • rozświetlacz dający mokry efekt na skórze -  rozświetlica z GlamShop, ClareBlanc MAGIC DUST - WET SKIN tworzą mokra taflę bez "kolorowej" bazy :)
  • maskare dającą fajna objętość - NAM - Volume,
  • trwały, drogeryjny eyeliner czarny jak smoła - dla mnie ulubieńcem ostatnich dwóch lat jest Eveline- Variete
  • tusz który dobrze wydłuża, pogrubia i nie kosztuje milionów - L'Oreal  - Bambi (trzeba polować na allegro lub na promkach), NAM- Volume, Eveline - Variete
  •  błyszczyk wart każdej złotóweczki - Lovely -h20, Fenty Beauty - FuSSy, 
  • błyszczyk powiększający mocno usta -  TooFaced - Lip Inection Extreme, SkinLabo-Maximizer :)
  • cienie które błyszczą i palete z której korzystasz najczęściej - uwielbiam te z galmshop i najczęściej sięgam po palete którą sama skompletowałam :) z gotowców FaceTune - Melody :)
  • dobre pędzelki do brwi - Jessup  - (312)biały z pomarańczowym włosiem lub 317 :) zależy co chcecie uzyskać, spoko jest też Zoeva - Wing Liner chyba 317. Spoko też będzie Hakkuro i Nanshy (pędzelki do eyelinera) :)


mazgoo poleca włosy, pielegnacja cery, naturalne kosmetyki, najlepsze  produkty do makijażu i pielegnacji ciała


Jeśli zainteresował Was jakiś konkretny produkt dajcie znać, chętnie opowiem o nim więcej :)
Ściskam i uciekam spać, na zegarku 1:40 :)

M.

Czytaj dalej »

7.05.2021

NAJLEPSZA SZCZOTKA DO WŁOSÓW? 24K ZŁOTO - SPRAWDZAM SUPERBRUSH OD JANEKE 1830


Ponad miesiąc temu zamówiłam szczotkę #Superbrush z polecenia znanego fryzjera Łukasza Urbańskiego. Z bogatej oferty sklepu wybrałam (wiadomo) model biało-złoty (po zakupie doczytałam, ze pokryta jest 24k złotem 🤪). 

janeke 1830 szczotka złota superbrush



OPIS PRODUCENTA
Specjalna szczotka do Twoich włosów - opracowana, wyprodukowana i opatentowana przez Giorgio Janeke. Szczotki firmy Jäneke przekonują zarówno profesjonalnymi, jak i dla klientów końcowych. 
Pneumatyczna poduszka jest wykonana w opatentowanym kształcie plastra miodu, podobnym do uli. Gorące powietrze suszarki (przyłożonej z tyłu szczotki) idealnie i równomiernie rozprowadza powietrze po włosach bez ich obciążania – włosy wysychają w krótkim czasie bez wysuszania, dodatkowo odpowiednie przyłożenie suszarki do szczotki pięknie wygładza włosy bez konieczności stosowania prostownicy.

janeke 1830 szczotka złota superbrush



WŁAŚCIWOŚCI
▪ Przepuszczająca powietrze i pneumatyczna poduszka.


▪ Odporna na działanie środków chemicznych i ciepła.
▪ Idealnie zaokrąglone, bezzadziorowe piny

janeke 1830 szczotka złota superbrush

▪ Dzięki specjalnej strukturze dystrybucji ciepła jest przeciwdziała nadmiernemu nagrzewaniu. Włosy nie wysychają i stają się mniej kruche.



▪ Idealnie nadaje się do rozplątywania mokrych włosów, do suszenia i prostowania.

▪ Stylizacja włosów przebiega bardzo szybko i łatwo nawet w przypadku najbardziej zniszczonych i najbardziej uporczywych włosów.

janeke 1830 szczotka złota superbrush

▪ "Dobre dla Twoich włosów".


PODSUMOWUJĄC MODEL SUPERBRUSH GOLD:
Ta pneumatyczna szczotka spisuje się u mnie fantastycznie, doskonale rozczesuje mokre alei suche włosy, nie ma problemu aby przeczesać nią pasma nawet po świeżym hennowaniu włosów (a Ci którzy to czynią wiedzą jakie klaczki potrafią być wtedy sztywne). Oprócz codziennego rozczesywania Superbrush zaskoczył mnie swoim gabarytem szczotka jest spora (22 x 9.5 x 3.9 cm), lekka ( ok 107 gram) ale doskonale leży w dłoni, ząbki są przyjazne nawet delikatnej skórze głowy (nie drapie), spisuje się dobrze jako masażer głowy, zaczęłam wcierać nią wcierki (polecane przez mnóstwo osób "grabki" niestety nie są dla mnie bo wplątują się we włosy), wcierki póki co nie przebarwiły mi wypustek, wiec kolejny plus za tworzywem, które jest sprężyste i z tego co doczytałam silikonowe. Szczotka super wczesuje odzywki ale i kremy do stylizacji. Kolejna unikatowa cecha podstawa z otworami, super do czyszczenia ale i stylizacji, nosze na co dzień loki ale gdy nie chce mi się ich ogarniać to sięgałam po prostownice bo nigdy nie potrafiłam zrobić tego okrągłą szczotą i suszarką, tutaj efekt suszenia jest błyskawiczny bo suszarka dobrze przylega do szczotki i etap wygładzenia przebiega błyskawicznie a efekt praktycznie jak po prostownicy-gładko, równo ale z objętością!
Jestem w szoku, że od kiedy jej używam, znajduje mniej włosów na szczotce.
Póki co same plusy! Jestem absolutnie na tak!

janeke 1830 szczotka złota superbrush

Szczotki są produkcji włoskiej, marka profesjonalna #janeke 1830 jest jedną z najstarszych firm specjalizującą się w produkcji szczotek, grzebieni i akcesoriów do włosów, a od niedawna dostępna jest również w Polsce @janekepolska,szczotki w zależności od modelu i przeznaczenia można kupić tam od 40 do max 170zł (znalazłam dwie najdroższe w tej cenie).

janeke 1830 szczotka złota superbrush

Myślę jeszcze o zakupie dwóch grzebieni z tej serii, myślę, że fajnie by sie u mnie spisałyby grubsze zęby w stylizacji fal a węższe przy podcinaniu końcówek :)

JAK WIDAĆ SZCZOTKI DOSTĘPNE SĄ W WIELU KOLORACH ( jest ich znacznie więcej), ROZMIARACH I  KSZTAŁTACH.




Znacie już te szczotki? Jakich obecnie używacie? Silikonowych, naturalnych a może jeszcze innych? Dajcie znać bo jestem ciekawa. ŚCISKAM <3

Czytaj dalej »

15.07.2020

JEDWABNE GUMKI/ SCRUNCHIE - CZY JEST SENS WYDAWAĆ GOTÓWKĘ?

Kiedy parę miesięcy temu pokazałam Wam na instagramie swoje jedwabne gumki, dużo z Was było zaskoczonych, że na rynku dostępny jest produkt tego typu. Pierwsze spotkanie z gumkami było niesamowicie dobre, teraz kiedy dosyć mocno je eksploatuje  postaram się Wam przybliżyć  ich mocne jak i słabe strony, a także odpowiedzieć na najczęściej zadawane pytania dotyczące "gumek" do włosów wykonanych z satyny jedwabnej.
Zacznijmy od początku...

CZYM JEST SATYNA JEDWABNA TO TO SAMO CO JEDWAB?
Satyna to nie materiał a rodzaj splotu dzięki któremu uzyskujemy daną tkaninę. Na rynku dostępnych jest wiele satyn np. bawełnianych, poliestrowych itp. Bogactwo satyn jest wielkie i zależy tak naprawdę od wyobraźni i rodzaju nitek które tkane są w ogólnie przyjętą konfigurację.
SATYNA JEDWABNA to nic innego jak misterna układanka włókien i 100% nici jedwabnych w taki sposób aby stworzyły gładki materiał (splot satynowy/atłasowy). Splot ten charakteryzuje dwustronność materiału tj. z jednej strony błyszcząca gładka, odbijająca światło, z drugiej bardziej matowa, znacznie bardziej tępa w dotyku nadal jednak delikatna i miękka. Tkanina tego typu jest niesamowicie lekka, lejąca, oddychająca - po prostu obłędna!


DLACZEGO AKURAT JEDWAB?
Pierwszy raz z jedwabiem spotkałam się będąc jeszcze nastką, kiedy pierwszy raz poparzyłam swoją skórę (o uczuleniu na słońce piszę tutaj) i nie mogłam absolutnie nic zakładać na siebie bo czułam jedynie silny ból. Wtedy mama pożyczała mi swoje jedwabne koszulę które nie dość, że dawały komfort skórze  to jeszcze miałam wrażenie, jakby przyspieszały gojenie miejsc gdzie nie było ranek, a następnie w chwili kiedy ściągnęłam opatrunki  jakby wpływały na zaczerwienia i blizny. Już o efekcie "chłodnej" tkaniny która podnosiła komfort rozpalonego ciała nie wspomnę :) Oczywiście to były obserwacje lata temu, dziś już dobrze znam właściwości jedwabiu o których napiszę Wam teraz w telegraficznym skrócie ;)

Jedwab to niesamowicie pożądany surowiec,  ma swoje zastosowanie w branży odzieżowej, kosmetycznej a nawet medycznej! Ma imponujący skład - białkowy! 70% fibroiny  (białko o dużej zdolności wiązania i zatrzymywania wody) + 30% serycyny (klej jedwabny - naturalny nawilżacz).
Nie wiem czy wiecie ale fibroina jedwabna stosowana jest do tworzenia opatrunków i ma lepsze osiągi niż np. okleinki hydrokoloidalne. Jedwab wpływa też m.in. na regeneracje kolagenu czy na zmniejszenie zakażeń bakteryjnych. Obecnie trwają badania wykazujące skuteczność odbudowy UN u pacjentów z uszkodzeniem nerwów obwodowych   przy stosowaniu jedwabiu, ale dobra nie o tym :)  

Skupmy się jednak na samym jedwabiu.... Dlaczego tak bardzo go lubię?

- tkanina naturalna
- hipoalergiczna
- o wysokiej przepuszczalności (oddychanie)
- delikatna dla każdej wymagającej skóry, nawet noworodka
- posiada właściwości pielęgnujące
- zatrzymuje temperaturę ciała przez co zwiększa komfort noszenia w skrajnych temperaturach
- jest odporna na  odkształcanie/ rozciąganie
- nie mnie się, nie mechaci (stan trudny do osiągnięcia)
- prezentuje się szlachetnie
- jest lekka, delikatna


JEDWABNE SCRUNCHIE/ GUMKI 
Jak mieliście okazję przeczytać powyżej tkanina robi zdecydowanie pozytywne wrażenie, od jakiegoś czasu używam jedwabnych poszewek na poduszki ze względu na skórę, postanowiłam więc sięgnąć dalej i sprawdzić czy jedwab ma wpływ również na włosy. 

Dla przypomnienia moje włosy są dosyć grube i mocne, średnioporowate, farbowane od lat, obecnie ziołowane henną lub farbowane farbą trwałą. Mają tendencję do nabierania objętości ale nie jest to puch, zawsze miały tendencje do falowania a ostatnio to wyginają się na wszystkie strony świata. Początkowo nosiłam gumki bez metalowych elementów, następnie przerzuciłam się na silikonowe sprężynki, ale chciałam spróbować czegoś delikatniejszego do włosów co nie przyczyniałoby się do plątania. Zamówiłam początkowo jedną scrunchie w kolorze szampańskim (haha nazewnictwo tego koloru sama podsunęłam właścicielce Almanii). 

Już po wyjęciu z pudełka, zaskoczona byłam jakością, piękna tkanina o doskonałej barwie a dodatkowo to delikatne  przeszycie. Całość prezentowała się wręcz luksusowo! 
Pierwsze przetestowanie mieliście okazję śledzić na moim stories, włosy zaplątane w kulkę na głowie trzymały się przez cały 12h dyżur, wytrzymały przebieranie ciuchy-kitel i odwrotnie, bieganie po oddziale, schylanie, obracanie głowy na różne boki. Włosy spięte o 7 rano trzymały się w nienagannym stanie do 19stej. "Kulka" nie migrowała, nie zsuwała się w dół, nie wypuszczała włosów, no ideał. Po dyżurze rozpuściłam włosy ( wtedy jeszcze prostowane) i nie zaobserwowałam praktycznie żądnych odkształceń, scrunchie mimo iż był dobrze opleciony ściągnął się błyskawicznie, bez efektu szarpania, splątania czy wyrywania pojedynczych włosków.

czepki jedwabne ALMANIA  jedwabne akcesoria silk 100% scrunchie

Napisałam wtedy do właścicielki marki Moniki z podziękowaniami ponieważ do zamówienia dorzuciła mi rabat i tak podsunęłam jej pomysł aby stworzyć mniejsze wersje gumeczek jedwabnych, tak aby posiadaczki cienkich czy rzadszych włosów też miały szanse spróbować tych cacek, w końcu włosy delikatne potrzebują jeszcze więcej troski i delikatności :) Zresztą nie tylko takim włosom przydadzą się mniejsze wersje, sama ich używam namiętnie i bardzo, bardzo lubię :) Bo jak już pewnie się domyślacie na jednej sztuce się u mnie nie skończyło ;)) 
Zresztą spójrzcie sami...

czepki jedwabne ALMANIA  jedwabne akcesoria silk 100% scrunchie

Tutaj zostawiam Wam porównanie wielkości dwóch wersji :)

wielkość gumek alamnia gumki jedwabne



ALMANIA  to bogactwo kolorów w ofercie znajdziecie piękne pastele, tkaniny wzorzyste czy intensywne barwy (obłędny jest nowy, Anwenowy fiolet!) Jak jednak widzicie sama postawiłam na klasykę, odcień szampański, granat, czerwień czy czerń. Odcienie które pasują do mnie i spisują się w każdym ootd :)

Oczywiście wszystkie produkty marki wykonane są z czystego jedwabiu Mulberry.

czepki jedwabne ALMANIA  jedwabne akcesoria silk 100% scrunchie


Jak się spisują? 
Tak jak wspominałam na wyżej zarówno  większe jak i drobniejsze  wersje spisują się doskonale! Bardzo dobrze trzymają włosy a przy tym są niesamowicie delikatne. Włosy nie plączą się, nic ich nie szarpie, delikatnie  się ściągają i są zdecydowanie gładsze.  Moim zdaniem w zadowoleniu pełne 10/10!


Słabe strony jedwabnych gumek?
Ciężko się doszukać minusów samych scrunchie a przynajmniej ja nich nie dostrzegam. Muszę Wam jednak wspomnieć o samej tkaninie. Mimo, iż jedwab jest bardzo wytrzymałym materiałem to nie można zapomnieć, że sam w sobie jest również delikatny. Jedwab nie lubi bardzo długich i intensywnych ekspozycji słonecznych a swoją niechęć objawia niewielką utratą koloru. 
Jedwab nie przepada za wilgocią, więc lepiej nie stosować go na mokre włosy aby nie stracił swych pielęgnacyjnych właściwości :) Tyle, czyli praktycznie nic :D 

Poniżej zostawiam Wam zdjęcie  tych których używam od kilku miesięcy, każda z nich przynajmniej parę razy była  na mokrych włosach, była moczona a nawet prana wielokrotnie, jak widać wizualnie nie ma  tragedii :) 

czepki jedwabne ALMANIA  jedwabne akcesoria silk 100% scrunchie



Jeśli o mnie chodzi bardzo polecam Wam te gumki, w  moim przypadku diametralnie zmieniły jakość włosów! Uważam, że  ze wzgledu na swoją rozciągliwość ( gumka nie tkanina) spiszą się zarówno osobom które maja bardzo gęste kręcone włosy ( jako pojedynczy oplot)  lub jako standardowe splątanie kitki w 2 lub 3 razy w zależności od grubości kitki. Uwielbiam nosić drobniejsze gumki na głowie mając splecione dwa "rogi" - mega fryzura na upały.  Obecnie przymierzam się do zakupu  czarnego turbanu  lub czepka do spania ale zobaczymy jak to będzie, póki co moje włosy śpią na poszewce jedwabnej którą zresztą widzicie  na tych zdjęciach ( kolor kości słoniowej).  

czepki jedwabne ALMANIA  jedwabne akcesoria silk 100% scrunchieMarka oprócz  gumek, turbanów i czepków posiada w swej ofercie ładne przepaski a także poszewki jedwabne ( posiadam jedną z ALMANI i bardzo lubię).

Często pojawiają się promki więc warto polować :) TUTAJ  MOŻECIE JE NABYĆ -ALMANIA

Dajcie znać co myślicie o takich rozwiązaniach do włosów :) Miałyście kiedyś styczność z jedwabiem na włosach? 


Ściskam <3


_____________________________________________________
ps. wiecie, że dzikie jedwabniki "wytwarzają" grubsze i mniej połyskujące włókna  te nitki są tańsze i rzadko kiedy stosowane w przemyśle tkackim. Do produkcji tkanin używa się  głównie włókien jedwabnika hodowlanego - morwowego.

PS.2. POST NIE JEST SPONSOROWANY -  zwyczajnie jestem zachwycona tym produktem :)
Czytaj dalej »

10.07.2020

WEGAŃSKI SZAMPON W KOSTCE, FANABERIA CZY DOBRA ALTERNATYWA?

 Na szampon w kostce zostałam namówiona przez  Anię  z  mojego ukochanego @ŁADNIE.PACHNIE!
Początkowo nastawiona byłam sceptycznie bo moja skóra raczej nie przepada za  większością mydełek w kostce (rzadko kiedy znajduje wyjątek)  więc sądziłam, że szampon  który przypomina ową formę będzie  u mnie również niewypałem. O losie, jak bardzo się myliłam! Zacznijmy jednak od początku...

Herbs&Hydro -  Szampon w Kostce - Konopie i Mango - vegański szampon


OD PRODUCENTA

"Konopny szampon w kostce Herbs & Hydro to innowacyjny, naturalny kosmetyk, stworzony z myślą o skutecznym oczyszczaniu włosów oraz w trosce o ekologię i czystość naszej planety. W odróżnieniu od mydeł do włosów, szampon w kostce posiada niższe pH, przez co nie wymaga zastosowania dodatkowo płukanki zakwaszającej. Kostka doskonale oczyszcza włosy i skórę głowy, reguluje pracę gruczołów łojowych, a dzięki łagodnym składnikom myjącym szampon nie powoduje podrażnień. Pozostawia włosy odświeżone, miękkie, gładkie, o pięknym, naturalnym połysku oraz cudownym zapachu mango.

Szampon polecany do każdego typu włosów, w szczególności przesuszonych, farbowanych, zniszczonych zabiegami fryzjerskimi." 


SKŁAD
Ingrediens: Sodium Cocoyl Isethionate (SCI), White Clay, BTMS50 – Behentrimonium Methosulfate (and) Cetyl Alcohol (and) Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Yellow Clay, Karagen, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Cannabis (Hemp) Seed Oil, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Ricinus Communis (Castor) Oil, Panthenol, Tocopherol, Parfum, D-limonene, Amyl Cinnamal, Citronellol, Linalool
  • SCI - w pełni biodegradowalny, przyjazny dla środowiska najdelikatniejszy środek myjący (sufrakant) jaki otrzymujemy z oleju kokosowego. Dobrze się pieni, daje gęstą bogatą pianę, doskonale rozpuszcza zanieczyszczenia. Nie przesusza skóry, ma właściwości nabłyszczające.
  • Biała glinka - moja ulubiona, najdelikatniejsza ze wszystkich glinek, ma właściwości przeciwzapalne, łagodzące ale i złuszczające, pochłania metale ciężkie i toksyny ze skóry :)
  • BTMS50 - środek myjący, łagodny emulgulator tym razem z oleju rzeapkowego, jest przyjazny alergikom oraz osób z bardzo delikatną, wrażliwą skórą. Wpływa na gładkość i miękkość skóry głowy i włosów
  • Alkohol cetylowy - działo jako zagęszczacz w produkcie, ma właściwości nawilżające i wygładzające, tutaj wydobywa blask i odpowiada za objętość :)
  • Masło mango - nic innego jak dobro pozyskiwane na zimno ze środka pestek mango indyjskiego, taki zbawienny tłuszczyk który ma właściwości odżywcze i regenerujące, łagodzi podrażnienia, ma właściwości gojące oraz przygaszające stany alergiczne skóry głowy. Wpływa na blask, gładkość i ogólną spręzystość. Ma wysokie stężenie kwasu stearynowego i oleinowego do tego kwas palmitynowy + przeciwutleniacze/ witaminy A+E, antyoksydanty i emolienty :)
  • Glinka żółta - bogactwo żelaza, krzemionki, selenu, fosforu i wapnia. Doskonale oczyszcza, odpowiada za regulacje sebum ale tez wpływa na kondycje skóry.
  • Karagen (glony morskie) - odpowiada za wilgotność warstwy rogowej naskórka
  • Masło kakaowe - Silne działanie nawilżajace i natłuszczające. Zapobiega stanom zapalnym, działa zabezpieczająco na skórę głowy, chroni przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi. Bogactwo wit. E oraz kwasu oleinowego. 
  • Olej konopny - mój ulubiony! Niezwykle odżywczy, nadaje włosom blask, posiada wysoki poziom chlorofilu, ochrania przed UV i działa przeciwzapalnie, regeneracyjnie, pobudza wzrost.
  • Hydrolat z neroli (kwiatów gorzkiej pomarańczy) - właściwości zapachowe i odświeżające, delikatnie rozjaśnia.
  • Olej rycynowy - Doskonale łagodzi, wnika w łuski włosa i wpływa za wypełnienie, blask, nawilżenie. Delikatnie przyciemnia. Kolejny dostawca witaminy E oraz kwasów Omega6. 
  • D-pantenol - (B5) regeneruje i koi, wpływa na proces odbudowy, łagodzi stany zapalne i nawilża.
  • Tocopherol - (witamina E) - pochodzenia roślinnego, działa jako naturalny konserwant



OPAKOWANIE
To jest to co lubię najbardziej, mądre opakowania które nie sa tylko chwilowym kaprysem przykuwaczem wzroku aby ściągnąć potencjalnego klienta, trafić do domu i wylądować w koszu. Nie! tutaj marka czuje całym serduchem  klimaty zero waste. Szampon zostaje zamknięty w pięknej, poręcznej i solidnej metalowej puszce które jest boskim sposobem na przewożenie go w podróży ale również spełnia rolę "mydelniczki" podczas codziennego użytkowania. 
Dodatkowo, marka przygotowała wkłady do puszek czyli.. kiedy nabędziemy raz taki szampon w opakowaniu metalowym i go zużyjemy, możemy dokupić "reffil" czyli kostkę szamponu  w papierowym opakowaniu i następnie włożyć go do metalowego krążka :) GENIALNE ROZWIĄZANIA które wspieram i podpisuje się pod nimi wszystkimi kończynami :)

Herbs & Hydro Szampon w kostce Konopie/Mango puszka, wegański szampon, kosmetyki wegańskie zero wasteHerbs & Hydro Szampon w kostce Konopie/Mango puszka, wegański szampon, kosmetyki wegańskie zero waste

SPOSÓB U ŻYCIA
Wiele osób zadaje sobie to pytania w duszy i tak naprawdę mało kto wypowiada je głośno, wiem bo sama pewnie bym tak robiła, ale jakiś czas temu ( w latach 90'tych) wyzbyłam się poczucia obciachu i wnikliwie dopytuje kiedy nie znam zagadnienia. 

Jak więc myć włosy szamponem w kostce?
Są dwie metody preferowane i o dziwo dedykowane w zależności od długości i gęstości włosów:
  • włosy długie, delikatne, mające tendencje do wypadania - moczymy krążek szamponu, spieniamy kostkę w dłoniach, aż do wytworzenia gęstej, białej piany którą następnie nakładamy na skórę głowy i masujemy, dalej zachowujemy się jak przy tradycyjnym szamponie  butelkowym :)
  • włosy krótkie, mocne,grube, gęste, tendencja do przetłuszczania - moczymy krążek szamponu a następnie bezpośrednio myjemy kostką po skórze głowy, postępowanie dalsze jak mycie zwykłym szamponem
Czy mając np. włosy długie i myjąc kostką po skórze głowy popełniacie błąd? Nie, jesli nie szorujecie zbyt mocno lub widzicie, że Wasze włosy nie mają tendencji do plątania czy nie są osłabione to śmiało róbcie jak uważacie, to Wam ma odpowiadać sposób "aplikacji" i dawać frajdę z dobrze oczyszczonej skóry głowy.



Ciekawostką a zarazem istotna informacją  jest fakt, że szampon nie jest mydłem więc nie jest konieczne stosowanie jakiegoś zakwaszacza  (np. płukanki octowej). Możecie to zrobić ale nie jest to konieczne ;)

Po każdym umyciu zostawcie szampon do odeschnięcia na mydelniczce, dzięki temu  kostka dłużej będzie świeża i szybciej zastygnie a to wydłuży czas jej użytkowania ;)


SZAMPON
Nietypowa, wręcz unikatowa forma, bardzo dobre gabaryty które mieszczą się również w drobniejszych dłoniach. Szampon posiada kilka tłoczeń, frezów dzięki czemu nawet mokry nie wysuwa się z dłoni. Jak na tak naturalny skład szokujące jest to jak dobrze się pieni i jaką ilość  gęstej piany potrafi wytworzyć. Oczywiście kiedy wgryziemy się w skład wszystko staje się jasne, ale autentycznie jestem zdumiona jak sprawnie sobie radzi. 

Herbs & Hydro Szampon w kostce Konopie/Mango puszka, wegański szampon, kosmetyki wegańskie zero waste



PODSUMOWANIE
Od czego by zacząć, może od tego, że nie sądziłam, że forma stała szamponu tak bardzo przypadnie mi do gustu. Bardzo dobrze się pieni, bez względu na to czy spieniam go w dłoniach  czy bezpośrednio na skórze głowy. Cudownie nakłada się na włosy, przez to, że kontroluje spienienie używam go we właściwej ilości a nie tak jak tradycyjne myjadło które czasami leje bez opamiętania.  Wybitnie domywa skórę głowy, moja delikatna  ale bez większych problemów  (na czaszce) ten szampon bardzo mocno polubiła ale i doceniła. Włosy były mocno odbite od skalpu dając wrażenie objętościowe, Skóra ukojona, nawilżona  bez żadnych nieprzewidzianych ściągnięć, napięć. Szamponem myłam jedynie skórę głowy, ale wiadomo czasem ta piana przeciągała się również na włosy ( które są suche, falujące i farbowane henna lub farbą trwałą) nie powodując większego przesuszenia czy sztywności.  Włosy nie były tępe, wręcz przeciwnie  lekko błyszczące i dosyć sprężyste.  Bez względu na to co w danym momencie stosuje zawsze idzie u mnie maska. Na czas testów szamponu starałam się ograniczać nakładanie dodatkowych mazideł  na włosy aby jak najdłużej mieć czysty obraz po umyciu. Szampon nie przyspieszył u mnie przetłuszczania ( moje z natury się nie przetłuszczają)  ani nie zaobserwowałam  problemów z wypadaniem. Szampon testowałam bardzooo długo, ze względu na to, że jest niesamowicie wydajny. Producent wspomina o ok. 50 razach i śmiem twierdzić, że w tych rejonach skończył się i u mnie. Sprawdził się u mnie zarówno  przy prostych jak i moich naturalnych falujących włosach, nie przyczyniał się do plątania.
Nie pozostawia osadu na skórze, włosach czy wannie
Pomijając już właściwości myjące, szampon zajmuje mało miejsca, nie zagraca łazienki, nie przyczynia się do namnażania plastiku. Nie potrafię doszukać się minusów.  




CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
Cena  różni się w zależności od rodzaju opakowania:

Szampony tej marki dostępne są od 43 zł TUTAJ! Marka posiada również odżywki w kostce ale zakupie je dopiero po zdenkowaniu obecnych zapasów :)



Dajcie znać czy używacie szamponów w kostce, zdecydujecie się na takie rozwiązanie. Dla Was to fanaberia czy ciekawe rozwiązanie? 

Ściskam ♥ i życzę Wam pięknego dnia! 

Czytaj dalej »