16.07.2018

NOWE MATOWE POMADKI/ NUSKIN

Po ostatnim wpisie dotyczącym  błyszczyka odpowiedzialnego za powiększenie moich ust posypały się wiadomości prywatne w których dopytywałyście jak to jest z pomadkami barwiącymi usta. Jako, że jestem w posiadaniu jednego z matów marki NuSkin już dziś mogę zrecenzować Wam królewski kolor REIGN.


OD PRODUCENTA
"Podaruj swoim ustom intensywny, długotrwały kolor z Nu Colour Powerlips Fluid. Wysokiej jakości lekka formuła pozostaje na ustach przez długi czas, a aplikacja jest banalnie prosta. Dzięki takim składnikom jak olej z awokado czy witamina E, Twoje usta będą wyjątkowo miękkie. Naprawdę wyjątkowa szminka. Po prostu - wow! Powerlips Fluid."


SKŁAD
Isododecane, Mica, Dimethicone, Trimethylsiloxysilicate, Polybutene, Petrolatum, Cyclohexasiloxane, Kaolin, Disteardimonium Hectorite, Cera Alba, Silica Dimethyl Silylate, Aroma, Persea Gratissima Oil, Cyclopentasiloxane, Tocopherol, Propylene Carbonate, Glyceryl Behenate/Eicosadioate, Benzyl Alcohol, [+/-: Silica, Tin Oxide, CI 77891, CI 77491, CI 15850, CI 77492, CI 45410, CI 19140, CI 45380, CI 42090].


OPAKOWANIE
Nasza pomadka ma formę płynną więc nikogo raczej nie zaskoczy forma zamknięcia jej w fiolce z aplikatorem. Opakowanie wykonane jest z solidnego plastiku. Nadruk jest dobrej jakości, mimo eksploatacji w ciężkich warunkach nie doszło do starcia. Nakrętka mocująca aplikator ma dodatkowy element blokujący (zdjęcie poniżej) co dodatkowo chroni produkt przed niepożądanym otwarciem. Na denku umieszczono naklejkę z nazwą "koloru" oraz danymi producenta.





BARWA
Zdecydowałam się zamówić odcień intensywnej, lecz nieneonowej fuksji. Marka ten kolor nazwała REIGN. Piękny, niezwykle kobiecy odcień.Wygląda obłędnie zarówno przy mocno opalonej jak i jasnej cerze. Odcień mam wrażenie, że wybiela optycznie nasze zęby.

APLIKATOR
Ścięta pacynka o małym, włochatym wykończeniu. Całość osadzona jest na solidnym trzonie. Aplikator zbiera idealną ilość produktu, jest to o tyle fajne, że nawet posiadaczki niewielkich ust  nie będą miały większego problemu z nałożeniem pomadki, ponieważ nic nie będzie spływało z aplikatora. Ścięcie jest niezwykle pomocne, pomaga w szybki sposób obrysować kontur ust. Maluje się nim całkiem przyjemnie, pomadka nie smuży i mimo intensywnego koloru pacynka nie pozostawia "dziur".


ZAPACH/ KONSYSTENCJA/ 
Pachnie delikatnie, jakby waniliowo. Pomadka mimo, iż o wykończeniu matowym nie tworzy tępego płaskiego matu. Na wargach tworzy efekt pomiędzy matem a satyną. I taka też jest konsystencja niby płynna ale jakby bardziej puszysta i musowata niż np. pomadki GR. 


KRYCIE/EFEKT
Pomadka jest niesamowicie napigmentowana, dosłownie jedna warstwa tak ciemnego koloru potrafi wyrysować kontur i bez prześwitów pokryć całe usta. Pomadkę testowałam na wiele sposobów, trzymałam ją w znacznie podwyższonej temperaturze, nakładałam na usta w wybitnie gorące dni, na bardziej lub mniej spierzchnięte usta, jadłam różne produkty no i ogólnie nie lekceważyłam zegarka bacznie przyglądając się jej podczas noszenia.
Pomadka mimo leżakowania w gorącawie nie uległa rozwarstwieniu,nie zważyła się, nie wytrącił się "olejek". Bez względu na temperaturę tak samo dobrze zachowywała się na utach. Ma niesamowicie przyjemną konsystencję - dla mnie to płynny mus, bardzo przyjemnie wypada na wargach - praktycznie jest nie wyczuwalna - bardzo kremowa a jeśli mam ją do czegoś przyrównać to hm.. jakby subtelniejsza wersja  ROUGE EDITION VELVET, wygrywa jednak nad nią aplikatorem no i kryciem. Na ustach po zaschnięciu jest nie do ruszenia, nie odbija się na filiżankach podczas picia, nie brudzi podczas dawania buziaków, mniej radzi sobie podczas posiłków, ale nawet wtedy zjada się delikatnie. Oczywiście z tłuszczami nie ma szans więc jeśli któraś z Was zamierza z tą pomadką zjadać jakieś mocno tłuste jedzonko to szykujcie się na poprawkę po posiłku. O własnie- poprawki, jak najbardziej szminkę można poprawić, dołożenie warstwy nie wpływa na dyskomfort, nie powoduje też skorupy czy łuszczenia się produktu na wargach. 
Co do demakijażu, nie każdy micel ją zmywa, najlepiej pozbywać się jej olejkiem,  balsamem myjącym lub dwufazówką.



POJEMNOŚĆ/CENA/DOSTĘPNOŚĆ
3,1ml/ ok.90zł - ale pamiętajcie, że wynegocjowałam zniżki dla Was czyli -40% wystarczy, że podacie hasło MAZGOO.  Pod tym adresem możecie śmiało złożyć zamówienie → Koryna D. na IG lub FB







PODSUMOWANIE 
Nie spodziewałam się tak dobrego wyniku w testach ale pomadka wypada naprawdę dobrze. Polubiłam jej konsystencje, bardzo odpowiada mi niewyczuwalność na ustach oraz wysoka pigmentacja. Lubię ciemne szminki które równomiernie rozprowadzają się po wargach, nie smużą nie robią dziur - przyśpiesza to aplikację a także w ciągu dnia nie muszę myśleć o tym, czy przypadkiem nie mam makijażu a'la bakłażanowe moro.

Mnie zaskoczyła i bardzo polubiłam się zarówno z tym kolorem jak samą pomadką. Przyznam szczerze, że to już kolejny produkt do ust marki Nu Skin i znowu pełen zachwyt.  Ciekawa jestem jak wypadną inne testy.

Lubicie matowe pomadki czy raczej stawiacie na błyszczyki? 

 Ściskam 💚
-Madzialena
__________________________________

rewelacyjny błyszczyk który mnie zachwycił





Czytaj dalej »

13.07.2018

WYGRAŁAM KONKURS ANNABELL MINERALS



W tym roku kolejny raz dostałam zaproszenie na SeeBloggers - czyli największą imprezę dla influancerów. Relacja ukażę się w przyszłym tygodniu ale zanim to nastąpi muszę opowiedzieć Wam o pewnym stoisku które prężnie już kolejny rok bierze udział w evencie, mowa o Annabell Mineralls.

ANNABELL MINERALS, minerały, naturalne podkłady, naturalne kosmetyki


Wiecie, że od dwóch lat z drobnymi przerwami (na podkłady płynne) stale sięgam po minerały. W mojej okolicy niestety ciężko o stoisko stacjonarne ( najbliższe jest chyba w Lubartowie) więc każda okazja do wymacania i sprawdzenia odcieni na żywo musi zostać przeze mnie wykorzystana. W tym roku na stoisku zakochałam się w cieniach glinkowych - odcień kardamon czyli taka soczysta,ciepła limonka to szaleństwo,nie moja bajka ale zakochałam się i nie wiem czy jeszcze go sobie nie zamówię. Dobra, płyń Madziocha do brzegu bo Was potopię zanim przedstawię myśl przewodnią. Na stoisku czekało na odwiedzających zadanie. Każdy kto zrobił kompozycję z produktami AM dostawał rabat na -50zł i trzy miniaturki produktów - róży i cieni glinkowych. 
Jako, że uwielbiam takie kreatywne wyzwania, totalnie na spontanie wybrałam kilka produktów i skleciłam je w jedną całość. W efekcie powstał taki oto #flatlay. Nie jest idealny ale jak na 2 minuty to nawet do mnie trafia :)


Na stosiku chwilę obejrzałam jeszcze produkty a w prezencie za fotografię dostałam wyżej wspomniany upominek z rabatem. Rabat był dla mnie mega fajną opcją prezentową ponieważ kończyły mi się produkty do twarzy - podkład i korektor więc planowałam kupon wydać własnie na uzupełnienie zapasów. Nawet nie sądzicie jak wielkie było moje zaskoczenie, kiedy tydzień temu w moim DM pojawiła się wiadomość z gratulacjami z wygraną w konkursie. Nie wiedziałam nawet, że był jakiś konkurs.  Marka podarowała mi możliwość zakupu produktów w ich sklepie za 300zł. - to się nazywa niespodzianka.

Z ogromną przyjemnością przejrzałam stronę. Wybrałam kilka niezbędnych dla mnie produktów oraz parę nowości zarówno z akcesoriów jak i makijażu. 

ANNABELL MINERALS, minerały, naturalne podkłady, naturalne kosmetyki

Zdecydowałam się na:
ANNABELL MINERALS, minerały, naturalne podkłady, naturalne kosmetyki

Podkład ten kupiłam i zużyłam już dwa razy tylko w pojemności 4g. primer stosowałam w miniaturce i spisał się u mnie całkiem fajnie. Obawiałam się tego ciemnego koloru ale po nałożeniu na skórę po chwili jakby robiła się bardziej transparentny. Widoczny będzie tylko na bardzo jasnych cerach. Cień Glinkowy w odcieniu Almond Milk oraz najnowszy pędzel short top poznałam i wymacałam na Meet Beauty - wiedziałam, ze muszę je mieć. 

ANNABELL MINERALS, minerały, naturalne podkłady, naturalne kosmetyki

Pojemniczek na podkład to dla mnie nowość, nie wiedziałam, że markami taki w swojej ofercie.Taki rodzaj aplikatora miałam już w kombinatoryce z różem ale innej marki i sprawdzał się bardzo dobrze, dlatego chetnie go przetestuję i dam znać. Korektor  to dla mnie absolutna nowość, ale już teraz mogę napisać, że krycie jest imponujące. Na koniec dobrałam sobie pędzelek do cieni - w istocie używam go do nakładania rozświetlacza.

ANNABELL MINERALS, minerały, naturalne podkłady, naturalne kosmetyki

Jak widzicie na poniższych zdjęciach tych produktów mam trochę a cienie to będę chyba zużywała latami - są bardzo wydajne. Będę Was informowała jak wypadły produkty których jeszcze nie miałam okazji używać. 

ANNABELL MINERALS, minerały, naturalne podkłady, naturalne kosmetyki


Dajcie znać czy chcecie jakieś szybkie recenzję tych produktów. Stosowałyście kiedyś minerały na twarz?
Dziś wstawiłam inne zdjęcia, ale miałam ochotę na zabawę filtrem :) Jestem ciekawa czy taka wariacja się Wam podoba :)

Ściskam 💚


Czytaj dalej »

09.07.2018

WŁOSY BEZ OBJĘTOŚCI? ZMIEŃ TO! / PAUL MITCHELL


Podejrzewam, że marki Paul Mitchell nie trzeba nikomu przedstawiać. Marka od lat cieszy się uznaniem wśród mistrzów fryzjerstwa, celebrytów (m.in.Rihanna czy J. Aniston) ale i zwykłych śmiertelników do których sama należę :) 



PM wypuścił na rynek kilka serii swoich produktów. Do mnie trafiła linia oznaczona kolorem fioletowym czyli EXTRA BODY. Seria zadedykowana jest włosom którym zdecydowanie brakuje witalności i objętości. Najlepszy efekt zapewne będzie widać na włosach cienkich ale moje dosyć grube włosy oczywiście również postanowiły zmierzyć się z owymi produktami.
O tym jak seria Exta Body wypadła  w blisko 2 miesięcznych testach  przeczytacie w obecnym wpisie. 


Zacznijmy od początku... testuję:
EXTRA BODY SHAMPOO + CONDITIONER / PAUL MITCHELL
OPAKOWANIE
Zarówno szampon jak i odżywka zostały umieszczone w poręcznych, 300ml tubach wykonanych z dosyć elastycznego plastiku. W nakrętce producent umieścił klikacza-który uwalnia aplikator. Aplikator to niewielkich rozmiarów otwór który bezproblemowo pozwala wydobyć nam upragnioną ilość produktu.


Butla jest wygodna, dobrze leży w dłoni, korek jest płaski więc bez problemu możemy w trakcie zużywania ustawiać produkt do góry dnem aby szybciej spływał produkt do aplikatora. Co mnie cieszy, aplikator jest chowany więc łatwo można zadbać o jego higienę - wystarczy przetrzeć jedynie mokrą chusteczką i kliknąć aby zamknąć kosmetyk.



SZAMPON
Skoro już znamy opakowanie, przejdźmy do zawartości. W tubie znajdujemy przezroczysty produkt o średniej gęstości. Szampon nie posiada wyraźnej barwy (przezroczysty) ani żadnych drobinkowych ulepszaczy. Zapach jest bardzo przyjemny, świeży ale bardziej podbija pod nuty algowo-jabłkowe niż morskiej bryzy. jak zdążyłam już wspomnieć konsystencja wybitna, dobrze rozprowadza się pod dłoniach ale tez z nich nie spływa. Pieni się nieżle, dobrze domywa skórę głowy. Nie podrażnia (mam wrażliwą skórę), nie powoduje uczucia ściągnięcia ani przesuszenia. 
W konfrontacji piana-oczy, można powiedzieć, że nie ma wyraźnego zwycięzcy, bo owszem oko delikatnie pieczę ale nie jak w przypadku niektórych zajzajerów z drogerii.


Water, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide MIPA, Hedychium Coronarium (White Ginger) Flower/Leaf?Stem Extract, Panthenol, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Algae Extract, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Leaf Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Cocamidopropyl Betaine, Tetrasodium EDTA, Glycerin, Citric Acid, Polyquaternium-44, Hydroxypropyl Methylcellulose, Bisamino PEG/PPG-41/# Aminoethyl PG-Propyl Dimethicone, PEG-12 Dimethicone, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragrance), Benzyl Benzoate



ODŻYWKA
Ci którzy są tu stałymi bywalcami, wiedzą, że należę do teamu maska, odzywki raczej omijam bo nie są skuteczne dla moich włosów. Dlatego bez większych emocji podeszłam do testów owego produktu i już po pierwszym użyciu byłam zaskoczona tym co skrywa ta bieluśka butla. Odżywka jest biała, ma konsystencję "słodkiej chwili" :D i przyjemniej rozprowadza się po włosach. Konsystencja jak na odżywkę jest bogata przez co mam wrażenie, że jej wydajność wzrasta. Pachnie tymi samymi tonami co szampon ale w jej przypadku bardziej dominuje owocowa nuta. Odzywkę nakładałam niby na 3 minuty ale wiecie jak to jest, czasami popłynę z myciem zębów więc bywało, że maska leżakowała na kłaczkach czasem drugie tyle. Bez względu na to ile na nich była efekt był zawsze ten sam.


Water, Cetyl Alcohol, Dicetyldimonium Chloride, Polyquaternium 37, Panthenol, Hedychium Coronarium Flower/Leaf/Stem Extract (White Ginger), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Leaf Extract, Algae Extract, Wheat Amino Acids, Hydrolyzed Wheat Starch, Hydrolyzed Wheat Protein PG-Propyl Silanetriol, Hydrolyzed Wheat Protein, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, PPG-1 Trideceth-6, Magnesium Nitrate, Bisamino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl Dimethicone, Sodium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, PEG-12 Dimethicone, Methylisothiazolinone, Methylparaben, Buthylparaben, Ethylparaben, Isobuthylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Benzoate


OPINIA
Tak jak wspomniałam wcześniej produkty stosowałam  blisko 2 miesiące. Używałam ich na włosach średnioporowatych, średniogrubych, farbowanych z tendencją do skrętu szczególnie w najstarszej części :) Objętość moich włosów jest zmienna i pewnie wynika z wielu zmian m.in hormonalnych  oraz złośliwości rzeczy hm..rzeczy - moje włosy zawsze wyglądają zabójczo kiedy zostaję w domu a na wyjście jeden wielki stres je ogarnia i wyglądają jak po udziale w KacVegas. Więc przemilczmy to, nic na to nie poradzę, kapryśniejsze są od właścicielki. 

Pielęgnacja włosów  to zaraz po pielęgnacji skóry mój absolutny niezbędnik więc każdy produkt jaki trafia w moje dłonie zawsze chętnie i sumiennie testuję. W tym przypadku  Linia  mocno mnie zaskoczyła. Skład  nie jest totalnie naturalny tutaj nie będę Wam mydlić oczu ale też nie ukrywam, że moje włosy lubią się z silikonami i składnikami które ładnie zabezpieczają końce przed łamliwością. Wracając do składu  w szamponie jedynie  dwa konserwanty mogą wzbudzać liczne kontrowersję ale są na szarym końcu więc nie jest chyba z nimi tak źle.  Fajne  jest to, że w serii znajdziemy wysoko ekstrakty z białego imbiru, aloesu, jojoby, rozmarynu lekarskiego, alg, skrobie zbożową itp.
Co do samego efektu. szampon doskonale myje, nie podrażnia, nie przesusza. Włosy wysuszone wiatrem czy przy użyciu suszarki faktycznie są mega sprężyste, błyszczą nabierają życia. Mega ładnie odbijają od skalpu, są lekkie i prezentują się po prostu dobrze. Jestem zaskoczona, że SZAMPON jest w stanie zrobić tak wiele, a przecież powinien jedynie odpowiadać, za dobre oczyszczenie skóry głowy. 
Odżywka jest bogata moim zdaniem ma właściwości maski ale nie obciąża włosów. Mam wrażenie, żę ładnie wygładza, dodaję jeszcze większego blasku i sprężystości. Włosy po jej zastosowaniu  nabierają życia, są mięciutkie, błyszczące, bardziej gładkie i zdecydowanie mniej się plączą. Włosy są odżywione, nawilżone i gładkie przez co odnoszę wrażenie, że faktycznie wydają się grubsze bo najzwyczajniej w świecie są w lepszej- zdrowszej kondycji.  Nie wiem na ile jest to moja wyobraźnia ale mam wrażenie, że od kiedy stosuje ten zestaw te włosy tak szybko nie ulegają przesuszeniu  przy "kąpielach" słonecznych.  Nie zauważyłam aby szampony wypłukiwały kolor z włosów. 


Jeśli jesteście posiadaczkami podobnych włosów to uczciwie mogę polecić Wam tę serię. Zdecydowanie sięgnę po kolejne produkty marki bo widzę w nich ogromny potencjał.


PS. Podczas warsztatów na  BEAUTYbyBLOGGERS. Łukasz Urbański zdradził nam sekret jak w szybki sposób nadać tekstury naszym śliskim z natury lub dopiero co umytym włosom. Parę razy wykorzystałam ten trick - użyłam sprayu stylizującego z suchym szamponem i to faktycznie działa :) Swoją drogą  szampon jest bardzo fajny a spray bardzo trwały :) 






Kochane, proszę dajcie znać czy Wasze włosy też są zbuntowane i czy również tak jak moje robią Wam na złość. Jestem ciekawa jakiego efektu szukacie w stosowanych produktach do włosów, wygładzenia,objętości,skrętu?  No dajcie znać :) 

 Ściskam <3
-Madzialena
Czytaj dalej »

07.07.2018

POWIĘKSZYŁAM USTA!

Dzisiejszy wpis będzie o pewnym sprawdzonym produkcie który w sposób nieinwazyjny sprawił, że moje usta nabrały jędrności i faktycznie stały się znacznie większe, zanim jednak opowiem Wam jak szybko owy proces nastąpił zacznijmy od początku...

Produkt o jakim mowa to niepozornie wyglądający błyszczyk który bez jakichkolwiek czynników  drażniących (takich jak pieczenie czy mrowienie) wpływa na powiększenie warg. Brzmi nieprawdopodobnie ale to naprawdę działa.


Poznajcie NU COLOUR CONTOURING LIP GLOSS/ NUSKIN.

OD PRODUCENTA
"Pożegnaj się z cienkimi, niewidocznymi ustami dzięki Nu Colour® Contouring Lip Gloss, który nada im kształt, wyrazistość i młodzieńczość. Lśniący błyszczyk wykorzystuje technologię oligopeptydową do konturowania i podkreślenia kształtu ust, szczególnie akcentując zanikające z wiekiem kontury górnej wargi (tzw. „łuk Kupidyna”). Klinicznie badania wykazały, że peptyd stymuluje wytwarzanie kolagenu i pomaga uzyskać pełne, kształtne i młodo wyglądające wargi w ciągu zaledwie 28 dni.
Doskonale nadaje się do stosowania jako samodzielny produkt lub jako warstwa zewnętrzna na dowolnej pomadce Nu Colour® Replenishing Lipstick w celu nadania ustom eleganckiego połysku. Z każdym użyciem Nu Colour® Contouring Lip Gloss usta stają się coraz piękniejsze."
SKŁAD
Hydrogenated Polyisobutene, Polybutene, Ethylhexyl Palmitate, Tribehenin, Palmitoyl Oligopeptide-1, Sorbitan Isostearate, Ethylene/Propylene/Styrene Copolymer, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, Tocopheryl Acetate, BHT, Lactic Acid.

  • Hydrogenated Polyisobutene - emolient, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku. Ma działanie zmiękczające i wygładzajace naskórek. Tworzy warstwę okluzyjną.
  • Polybutene- ester żywiczny wpływający na plastyczność i lepkość produktu.Nadaje właściwości wodoodporne.
  • Ethylhexyl Palmitate - emolient tzw. tłusty. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Używany jako organiczny zamiennik silikonów.
  • Tribehenin– tłuszcz stały z kwasu behenowego (olej z drzewa Moringa oleifera – drzewo cudu). Nadaje konsystencję.
  • Oligopeptyd Palmitoyl – Substancja aktywna. Stymuluje syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze właściwej. Dzięki obecności lipofilowej grupy palmitoilowej cząsteczka charakteryzuje się zwiekszonym wnikaniem w naskórek. Technologia oparta na kompozycji trzech kluczowych aminokwasόw aktywizuje proces syntezy kolagenu, zwiększa elastyczność, gładkość skόry i podkreślają rysunek ust. 
  • Sorbitan Isostearate - Niejonowa substancja powierzchniowo czynna, częściowo rozpuszczalna w alkoholu, nierozpuszczalna w wodzie i tłuszczach.
  • Olejek z pestek maliny właściwej (Rubus idaeus) – silny antyoksydant, o wysokiej zawartości witaminy E w jej najbardziej aktywnej formie, ktόry chroni usta przed szkodliwym działaniem wolnych rodnikόw, zapewniając im zdrowy i młody wygląd. Cudownie chroni usta przed promieniowaniem słonecznym.
  • Hydroksyprolina dipalmitoilu (DPHP) – aminokwas syntetyzowany w organizmie, niezbędny do syntezy kolagenu, ktόry jednocześnie wzmacnia tkanki skόry ust, co zwiększa zdolność do zatrzymywania wilgoci, zapobiega pękaniu i wysuszaniu skόry ust. Przyczynia się on do łatwego i rόwnomiernego rozprowadzenia błyszczyka na powierzchni ust.
  • Tocopheryl Acetate - Estrowa forma witaminy E. Rozpuszczalna w tłuszczach, węglowodorach i alkoholach, nierozpuszczalna w wodzie. Pozyskiwana głównie z tłuszczy roślinnych poprzez rafinację heksanem. Jest trwalsza, a także mniej tłusta od innej formy Wit. E- Tokoferolu.Ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków, zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu substancji tłuszczowych, głównie delikatnych olejów roślinnych wrażliwych na światło, tlen i temperaturę. Opóźnia proces utleniania substancji, a przy tym wykazuje niezwykłe działanie dla skóry, przeciwzmarszczkowe, silnie antyoksydacyjne, odżywcze, wzmacniające i ochronne. Poprawia także nawilżenie skóry.
  • BHT - Konserwuje i zapobiega utlenianiu lipidów i składników tłuszczowych w emulsjach, zmianie barwy i zapachu kosmetyków. Stabilizuje polifenole, wykazuje synergię z chelatorami, np EDTA. Maskuje niepożądane zapachy w kosmetyku.
  • Lactic Acid - Modyfikator pH. Humektant - substancja zapobiegająca wysychaniu kosmetyku.Substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Kwas mlekowy stosowany jest głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej, a w wyższych stężeniach np. do zrogowaciałej skóry stóp.
 
OPAKOWANIE
Produkt trafia do nas w małym, tekturowym kartoniku. Sam błyszczyk zamknięty jest w totalnie niepozornej, przezroczystej tubce. Opakowanie przypomina  owocowe błyszczyki jakie można było kupić w latach 90tych, co nie zmienia faktu, że tubka nie sprawia problemów, aplikacja jest łatwa i przyjemna.

powiększenie ust

ZAPACH/ KONSYSTENCJA
Absolutnie niewyczuwalny. Konsystencja gęsta ale bezproblemowo rozprowadza się po wargach. Błyszczyk intensywnie zabezpiecza usta, automatycznie wpływa na ich wyrównanie i niesamowity blask. Błyszczyk jest oczywiście wilgotny, ale nie lepi się jak niektóre siostry z innych marek.

 NU COLOUR CONTOURING LIP GLOSS/ NUSKIN., powiększenie ust, pomadka powiększająca
SPOSÓB UŻYCIA
Należy nakładać go na suche, czyste usta. Można stosować go solo lub z pomadką. Nie zaleca się nawilżania ust chwilę przed aplikacją błyszczyku..

WYDAJNOŚĆ
Błyszczyk stosuję od trzech tygodni, jakieś 3-5 razy dziennie a ubytek nie przekroczył połowy opakowania.

EFEKT
Niestety nie spodziewałam się takich efektów i nie zrobiłam w takim samym ułożeniu zdjęcia przed rozpoczęciem stosowania produktu. Dalej zdjęcia robione wczoraj - z błyszczykiem oraz z nałożoną pomadką i warstwą błyszczyku.
POJEMNOŚĆ/CENA/DOSTĘPNOŚĆ
15ml/ 101zł/ dostępny na stronie producenta,wiem, że też wiele osób nabywa go przez różne grupy. Niestety w związku z tym, ze opakowania są proste  łatwo je podrobić. Ja jednak odkryłam wspaniałą kobietkę która ma dostęp do oryginalnych produktów, a ja wynegocjowałam dla Was - moich czytelników  rabat -40% :) Brzmi dobrze prawda? :)

PODSUMOWANIE 
Błyszczyk zaczęłam stosować trzy tygodnie temu, nie wygląda spektakularnie ale to co skrywa w tubce to istna magia. Błyszczyk w odcieniu 02 Crystal Clear to gęsta ale nie lepka tafla która przepięknie nawilża i wygładza usta. Intensywne stosowanie zdecydowanie poprawiło gęstość warg. usta stały się jędrniejsze i bardziej pełne. Co mnie mocno zaskoczyło efekt powiększenia nie jest chwilowy a stale się utrzymuje . Widać, że peptyd który siedzi w składzie mocno stymuluje wytwarzanie kolagenu. Odnoszę wrażenie, że wyostrzył mi się łuk kupidyna który zawsze był mocno niewyraźny. Co mnie zaskakuje, to Wy same na instastory zaczęłyście zauważać różnicę - więc chyba naprawdę to widać :) Produkt wybitnie spisuje się z pomadkami które po nałożeniu warstwy kolory potrzebują zabezpieczenia błyszczykiem. Pomadki z Maybellinu czy Dermacolu zabezpieczone tym produktem spisują się tak samo dobrze jak przy uzyciu oryginalnego z zestawu. Myślę, że błyszczyk będzie totalnie fajną alternatywą dla osób które stosują oryginalne Lipsensy a chcą zaoszczędzić na produkcie wykańczającym. Z tego co zapoznałam się z ofertą, błyszczyki dostępne są również w wersjach kolorystycznych ale nie ukrywam, mnie najbardziej interesują te w wersji klasycznej. Nie wiem ile efekt się będzie utrzymywał ale trzy tygodnie i nadal jest super, więc ciesze się  jak nigdy bo ładnie skorygowałam swoją  asymetrię :)

Przypominam o kodzie rabatowym -40%, wystarczy, że napiszecie do Koryna D. na IG lub FB i podacie hasło MAZGOO. Rabat naliczany jest tylko przez nią a nie bezpośrednio przez stronę producenta.  Oczywiście możecie też napisać do mnie i pomogę Wam zamówić, sama na pewno zakupię kolejne opakowanie. Produkty MADE IN USA :D


A Wy dostrzegacie różnicę na zdjęciach? 

Ściskam <3

Czytaj dalej »

04.07.2018

NAJPIĘKNIEJSZE BUTY NA LATO / FOOTWAY


Ci którzy mnie znają wiedzą, że moje ubrania można określić jako minimalistyczne klasyki. Cenie sobie fasony które mogę nosić na wiele sposobów i zaledwie za sprawą dodatków przepoczwarzać je w stylizację codzienne, eleganckie czy na weekendowy wypad za miasto. Co w najprostszy sposób potrafi zmienić zwykłą małą czarną? Biżuteria i buty, a my własnie o tych ostatnich porozmawiamy sobie tym razem. Jako osoba aktywna, która przemieszcza się zazwyczaj pieszo nie wyobrażam sobie dnia bez wygodnych butów. Adidasy, trampki to modele na które stawiam od dawna. W kwestii sportowych, od kilku lat wierna byłam jedynie marce Nike. Juvenate, RoshRun, RoshOne, AirForce, AirMax z tych modeli miałam po kilka par szczególnie Rosh i Juvenate które są turbo leciutkie i mega wygodne.



Na wiosnę kupiłam dwie kolejne pary → LINK, ale tym razem zapragnęłam jasnych butów. Z pomocą i podjęciem ostatecznej decyzji przyszła mi marka FOOTWAY, na której znalazłam oryginalne butki w mega korzystnych cenach.



Pierwsze na które się zdecydowałam to marka z którą postanowiłam poznac się na nową. Wybrałam model Courtvantage z serii Adidas Originals.

Courtvantage Adidas Originals  footway

Białe trampki na delikatnie podwyższonej podeszwie, tkanina solidna zdecydowanie grubsza niż w znanych Conversach. Splot jest zdecydowanie grubszy, materiał, sztywniejszy przez co mam wrażenie, że butki wytrzymają znacznie dłużej. Otwory na sznurówki mają mocno osadzone oczka. Na zapiętce  jest skóra która korzystanie wpływa na wygodę wkładania. Wybrałam model z nadrukowywanymi paskami bo zdecydowanie łatwiej utrzymać je w czystości. Na języku i na pięcie widnieją loga adidasa. Podeszwa ma delikatny bieżnik i bardo długie sznurówki. 

Courtvantage Adidas Originals  footway

Zamówiłam rozmiar 38 bo niestety nie było 37, a komentarze sugerowały, że jest to rozmiar troszeczkę mniejszy i wypada bardziej na 37,5 :) - pasują idealnie.

Courtvantage Adidas Originals  footway

Jak widzicie na zdjęciach pokazuje Wam zdjęcia butów które noszę od 3 tygodni, trampki prałam już dwa razy w pralce i jedyne co uległo zmianie to starł się napis "adidas" na wkładce wewnętrznej. 

Courtvantage Adidas Originals  footway


Trampki kosztują 247zł ale obecnie możecie je kupić za 198zl. W chwili kiedy je nabyłam kosztowały ok 190zł. TUTAJ ZOBACZYCIE BUTY W POWIĘKSZENIU. 




W tym przypadku miłość do marki Nike wygrała, nie byłabym sobą gdybym nie wybrała modelu który chodzi po mojej głowie od dawna. Model Cortez w skórzanym, biało-czarnym wydaniu.

Cortez Nike footway
 Przepiękna klasyka. Buty zdecydowanie na wąską stopę, cudownie przylegają, mają wyższe zapiętki więc wsunięta w nie stopa jest niczym jak w skarpetce. Podeszwa jest wyprofilowana, bardzo wąska więc dla osób które są przyzwyczajone do szerszych podeszw pierwsze przechadzki mogą być dla nich szokujące. Wykonane są bardzo solidnie, przeszywane, kształtne i niezwykle leciutkie. Buty wykonane są z matowej skóry naturalnej która nie przemięka a pianka podeszwy o dziwo nie odbarwia się podczas chodzenia.



Cortez Nike.

Butów jeszcze nie prałam gdyż nie zbierają praktycznie żadnego kurzu. Wybrałam rozmiar 37,5 
i mam wrażenie, że jest to rozmiar zgodny z rozpiską producenta. Warto jednak pamiętać, że skórzany Cortez to model który układa się na stopie inaczej niż np. Roshe Run więc sugeruje wybór obuwia o pół rozmiaru większego.

Cortez Nike.
Cena regularna na rynku to w zależności od wykończenia 350-650zł. Na Footway cena 367zł przeceniona obecnie na 257zł więc najtaniej na rynku. Corteza dostaniecie w wielu wersjach kolorystycznych ale i w różnych tkaninach wykończeniowych: skóra, ekoskóra, zamsz, ortalion nylon, itp. TUTAJ ZOBACZYCIE BUTY W POWIĘKSZENIU



Na mojej wishliście są jeszcze NewBalance Mrl247ck. Piękne ale nie mam doświadczenia z NB więc póki co jeszcze się wstrzymam ;)



Zdradzę Wam w sekrecie, że teraz na Footway jest, aż 15 tysięcy modeli w przecenie (buty damskie/męskie/ dziecięce). Aha rabaty są ogromne, do -50% :)

tutaj np. piękne lilakowe nylony za 159zł :)


Zastanawiam się które butki bardziej przypadły Wam do gusty. Nowe wydanie trampek, czy kultowe już najacze :)? Nosicie buty sportowe czy raczej jesteście team szpilek? 

Ściskam 💓

____________________________________________________________________________
PS. Buty zamówione  w nocy z piątku na sobotę były u mnie w poniedziałek przed południem. Ze Szwecji trafiły szybciej niż niejedna przesyłka krajowa.
Czytaj dalej »