7.04.2019

#secretsmeeting-I EDYCJA/EVENT/SZKOLENIA DLA BLOGERÓW


Pomysł stworzenia czegoś nowego wykluł się w naszych głowach już w czerwcu, wracałyśmy wtedy z łódzkiego SeeBloggers, deszcz uderzał o szyby a w aucie toczyła się istna burza mózgów... kiedy wymieniłyśmy się pomysłami stwierdziłyśmy, że to nie może nie nie udać a przygoda dwóch kreatywnych, radosnych i konkretnych kobiet może nieść za sobą tylko pozytywy. Tak zaczęły się plany zorganizowania cyklicznej imprezy której nazwę wymyśliłyśmy dopiero kilka miesięcy później.

#SECRETSMEETING
Chłoniemy życie jak gąbka i mimo, iż zajmujemy się branżą beauty/makeup, nie chciałyśmy aby nazwa była typowo urodowa, mamy ich już przesyt na runku a my chcemy robić coś dla kobiet, organizować spotkania które będą za sobą niosły coś więcej. W branży jesteśmy od lat, widzimy wiele dobrego ale i złego, środowisko blogerów szczególnie urodowych jest mocno poróżnione, dlatego zależy nam na dobrej energii którą możemy zarażać uczestników spotkania. Naszym głównym założeniem jest łączenie bloggerów, youtuberów i instagramerów w jednym miejscu, aby podszkolić się i omawiać aktualne tematy z branży. Wprowadzamy nową formułę, spotkań, zamierzamy działać, poruszać wiele tematów, szkolić się i rozwijać m.in. w branży makeup, beauty, mani, foto, insta itp. Patrzymy wysoko więc nie chcemy się zatrzymywać i ograniczać :)

PIERWSZA EDYCJA
Pierwsze nasze spotkanie odbyło się 24 marca w Puławach. Jako miejsce spotkania wybrałyśmy Tawernę nad Wisłą, lokal oddalony od ścisłego centrum, dobrze doświetlony światłem naturalnym i dobrym metrażem na przywitanie większej grupy osób. W spotkaniu wzięło udział 15 niesamowitych twórczyń internetu. 

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów
Tym razem skupiłyśmy się na dwóch częściach szkoleniowych. Pierwsza dotyczyła makijażu glow na modelce w którym Diana w sposób efektowny zaprezentowała jak budować błysk, pokazała nam swoje tricki na pracę z wymagającymi pigmentami oraz wykorzystała w makijażu produkty naszych patronów spotkania. Chciałyśmy wykorzystać nowości kosmetyczne aby wspólnie z uczestniczkami przeżyć pierwsze wrażenie. 

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

Modelką na naszym spotkaniu była Iza Zięba, sympatyczna dziewczyna o przepięknych oczach. Jak widać Dianka wydobyła w sposób nieziemski barwę tęczówki.

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

Do makijażu wykorzystano następujące produkty:
Baza +podkład: Make-up Atelier Paris, Kamuflaż: Kryolan, Korektor: Tarte, Puder: MAC
Brwi: Revers Cosmetics, Płynny rozświetlacz: Ingrid, Rozświetlacz w kamieniu: Revers Cosmetics + Sephora, Cienie: Affect, Pigmenty: Tammy Tanuka, Tusz: Sephora, Kępki: Clavier, Usta: Sephora
Wykończenie: Magic Dust od Clare Blanc + fixer Bielenda
Makijaż został wykonany głównie pędzlami marki Clavier, a nasza modelka miała na sobie wianek marki eCARLA.


secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów
secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

Druga część należała do mnie, w związku z tym, że prowadzenie kont na instagramie wymaga od nas publikacji czytelnych, estetycznych zdjęć postanowiłam zorganizować dla dziewczyn kreatywne warsztaty metodą flatlay. Zaczęłam od luźnej rozmowy aby poznać dziewczyny od strony fotograficznej, pogadałyśmy o tym czym, jak i kiedy wykonują zdjęcia. Czy tworzą kompozycję, zwracają uwagę na kadrowanie i podłoże. Poruszyłam też temat tego jakie zdjęcia cieszą się obecnie największym odbiorem, jakie są obecne trendy. Moim zadaniem było udowodnienie, że nie trzeba mieć najwspanialszych telefonów ani bazować na kilogramach "kurzołapów", specjalnych dodatkach aby stworzyć zdjęcie stylowe które będzie cieszyło się świetnym odbiorem.  Dziewczyny poznały zasady kompozycji, zasady kolorystyczne, dowiedziały się  jak prezentować produkt aby stawał się gwiazdą zdjęcia. 


secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerówPo pogadance przeszłyśmy do działania, podczas warsztatów działały trzy stanowiska (jedno stworzyło się spontanicznie na podłodze) do tworzenia flatlay. Każde stoisko posiadało inny motyw przewodni, dziewczyny bazowały na satynowym chłodnym odcieniu jasnego marmuru, białych folkowych deskach oraz grafitowym, matowym marmurze. Jako dodatki wybrałam: popularny na rynku magazyn, notes,książkę, gałązkę eukaliptusa i gipsówki.  Zadaniem dziewczyn było przygotowanie dwóch różnych kompozycji flatlay na dwóch wybranych tłach na których stworzyły kompozycję z "dodatków" oraz produktów przekazanych od naszych patronów spotkania. Szczerze zachęcałam uczestniczki do pracy z tłem ciemniejszym, które wbrew pozorom potrafi dodać kompozycji pazura i elegancji, wystarczy pomysł, motyw przewodni i można uzyskać niezwykle efektowne zdjęcie.

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów
Niesamowite jest to jak uczestniczki mocno zaangażowały się w zadanie, umiejętnie dobierały produkty,trafnie łączyły ze sobą dodatki i perfekcyjnie prezentowały powierzone im produkty z działy pielęgnacji, makijażu i biżuterii. Jestem niesamowicie dumna, bo dziewczyny stanęły na wysokości zadania, stworzyły genialne kompozycję z bardzo wymagającą - dużą ilością produktów. Mimo niełatwej misji, wywiązały się z niej kapitalnie, a do tego widać było progres między pierwszą a drugą kompozycją. Mimo, iż od spotkania minęło 2 tygodnie, kobietki nadal hashtagują spotkanie i bawią się w kompozycję odkryte na warsztatach. Cóż mogę powiedzieć - JESTEM DUMNA!  
Warsztaty zakończyły się ok 17, stosunkowo późno ale pogoda tego dnia była piękna i słońce naprawdę długo pozwalało cieszyć się nam idealnym, naturalnym doświetleniem.

O to moje skromne kompozycję robione na turbo biegu (byłam ostatnia a czas nas niestety gonił). 
secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

Po warsztatach fotograficznych przyszedł czas na licytację upominków od patronów spotkania. Udało się nam zebrać prawie 1100zł   - dochód przekazałyśmy na Puławskie Towarzystwo Przyjaciół Chorych - Hospicjum im. Matki Teresy. 

Poniżej możecie zobaczyć część upominków dla uczestniczek:






secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów
secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

 
secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów

Nie zabrakło też czasu na jedzenie, w przelocie zjadłam jednego placka ziemniaczanego - i cieszę się, że nie zamówiłam pełnej porcji, bo mają je tam ogromne, spałaszowanie talerza zajęłoby mi chyba parę dni :D Na dowód - skromny talerz Curly :D 

secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów



W spotkaniu brały udział kobietki z różnych zakątków Polski więc musiałyśmy brać pod uwagę fakt ich powrotu do domu. Meeting zakończył się mimo wszystko grubo po 18stej. Na przyszłość szykujemy więcej atrakcji więc zamierzamy ruszyć z imprezą znacznie wcześniej ;)

Ostatnie zdjęcia i pora do domu. Aha, dla każdej z uczestniczek przygotowałyśmy powitalne babeczki które przygotowała Kraina Słodkości z Puław :)





Z tego miejsca pragnę serdecznie podziękować wszystkim patronom naszego meetingu za zaufanie oraz hojne uczestnictwo. Odzywałyśmy się tylko do wybranych marek które doceniamy za jakość, niektóre firmy które uwielbiamy niestety nie były zainteresowane akcją, nie zamierzały nawet w drobny (symboliczny-pojedynczy) sposób brać udziału w akcji, dla niektórych bardziej liczy się zysk niż fakt w niesieniu dobra ale trudno, nie skupiamy się na tym...

Wielkie serducho wysyłam w stronę marek które wzięły udział w naszym evencie: 
secretsmeeting mazgoo dajanalogist wspólpraca sephora, revers, ingrid, warsztaty fotograficzne, pokaz makijazu, szkolenia dla bloggerów
Dzięki takim markom jak : Sephora, Ingrid Cosmetics, Revers Cosmetics, Anwen Kosmetyki, ECarla , La Vivre, Clavier, Bielenda, L’biotica, Mitomo, Tammy Tanuka, Noble Health, LIQC, Bispol  my ludzie z pasją mają szanse się rozwijać a przy tym dalej nieść dobro i pomagać potrzebującym. Wysyłam do każdej z firm ogromne serducho !

Nie mogę zapomnieć również o Diance  która jest  moją drugą połówką haha drugą połówką -naszego SECRETSMEETING. Kochana jesteśmy podobne ale jednocześnie różne więc cudownie się uzupełniamy :) Pierwsza edycja za nami, pora szykować kolejną:) Nasze głowy pękają od nadmiaru pomysłów, pora podnieść sobie poprzeczkę, jeśli wypali to co szykujemy - będzie bosko :) 
Podczas meetingu nie miałyśmy nawet kiedy zrobić wspólnie zdjęcia dlatego publikuję to z SeeBloggers - gdzie zrodził się pomysł na nasze spotkanie :)

Cóż mogę powiedzieć  na koniec zapraszam Was do śledzenia naszych social mediów,  zamierzamy z Dianką zdradzać Wam co jakiś czas co szykujemy. Więc jeśli chcecie brać udział w drugiej edycji to  wpadajcie do nas częściej. Zajrzyjcie pod hashtag  #secretsmeeting aby być z nami na bieżąco :)

Ściskam i co do zobaczenia, dajcie znać czy chciałybyście brać udział w takiej imprezie, interesują Was takie warsztaty? Lubicie łączyć przyjemne z pożytecznym? 


Czytaj dalej »

2.04.2019

RZĘSY MAGNETYCZNE HIT CZY KIT? / CHARLEEN


Kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy wiedziałam, że muszę je nabyć. Długie, pięknie podkręcone i na przezroczystej żyłce - prezentowały się fenomenalnie. Na stronie CHARLENE znalazłam, sześć modeli ale ostatecznie zdecydowałam się na model VERONIQUE.

Rzęsy trafiają do nas w stylowej kasetce z logo marki. Kasetka posiada małe ale wygodne lusterko które pomaga przy aplikacji. Dodatkowo dostałam od marki pęsetę magnetyczną która ułatwia nałożenie modelu na oko.



Model Veronique jest bardzo ładny. Rzęsy są lekkie, włoski delikatne a sam ich skręt to delikatne c. Najbardziej urzekł mnie fakt, że włoski są różnej długości i mimo, iż są naprawdę długie i gęste nie obciążają oka tylko dodają mu atrakcyjności.




Aplikacja rzęs magnetycznych znacznie różni się od tych tradycyjnych, mam nadzieję, że jest to oczywiste dla większości ale pojawiały się pytania na instagramie więc wyjaśnię to łopatologicznie aby rozwiać Wasze wszelkie wątpliwości. Rzęski jak sama nazwa wskazuje posiadają magnesy. Na każdą z powiek aplikujemy dwie rzęski jedną z nich kładziemy NA a drugą POD nasze naturalne rzęsy. Magnesy łączą się i zakleszczają na naszych naturalnych włoskach. Wydaje się proste, łatwe i banalne :)


Według producenta:
  • "Magnesy są niewidoczne na oku
  • Zdejmujesz i nakładasz w kilka sekund
  • Rzęsy nie obciążają Twoich rzęs naturalnych, nawet przy codziennym noszeniu. Są wygodne - nie czuć ich na oku.
  • Są wielokrotnego użytku
  • Dzięki zastosowaniu 2-3 magnesów nie odstają, nie zsuwają się w oka jak ma to miejsce z rzęsami innych firm. 
  • Możesz stosować przy nich inny makijaż. 
  • Banalna pielęgnacja: przemywasz je płynem micelarnym
  • Oszczędzają Twój czas i pieniądze
  • Dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu idealnie dopasowują się do unikalnych konturów każdego oka
  • Optycznie powiększają i otwierają oko + Maskują opadającą powiekę
  • Perfekcyjnie trzymają się oka - dopóki to Ty nie zechcesz ich zdjąć.
  • Dzięki zastosowaniu najlepszych materiałów są ultra leciutkie - zapominasz, że masz je na sobie.
  • Wodoodporne. Sprawdzą się na siłowni, saunie, basenie, na wakacjach"


Moim zdaniem magnesy są praktycznie niewidoczne, ale w zależności od nałożenia można je dostrzec przy wewnętrznym kąciku oka. Jest to szczególnie widoczne gdy ma się tylko cienie na powiekach. Na szczęście często noszę kreskę więc potrafiłam to zamaskować. 

Rzęsy nie są ciężkie, nie czuć ich wagi na powiece, a aby ładnie dopasowały się do kształtu oka musicie je odpowiednio wyprofilować na pęsecie.

Ciężko było mi nałożyć rzęsy "w kilka sekund", nawet w chili kiedy już sporo ćwiczyłam i rzęsy wyglądały już dobrze zawsze gdzieś jeden kącik nie wyglądał perfekcyjnie więc musiałam zabieg nakładania poprawiać raz lub dwa. Kiedy już udało mi się uzyskać zadowalający efekt rzęsy zaledwie parę chwil wyglądały dobrze, niestety na moich rzęskach stale ulegały zsunięciu. Najpierw opadał wewnętrzny kącik a za nim zjeżdżała cała reszta. Niestety aplikacja z przesunięciem, nakładanie rzęs na wytuszowane a nawet na przypudrowane rzęsy aby nadać im większej porowatości, tuszowanie rzęs naturalnych z tymi Charlene absolutnie się u mnie nie spisywały. 
Podejrzewam, że problem tkwi w gęstości i grubości moich naturalnych rzęs, które są naturalnie dosyć mocno podkręcone i wręcz dominowały te nakładane. 


Testowałam rzęsy w bardzo ciężkim dla moich oczu okresie, praca po 20h na dobę, zapalenie spojówek i ogólnie przemęczenie materiału. W pewnej chwili powiedziałam dość bo najzwyczajniej straciłam do nich cierpliwość. Pokładałam w nich przeogromne nadzieje a niestety nie wyszło. W związku z tym, że moje oczy powoli wracają do łask zamierzam sięgnąć po nie ponownie. Najprawdopodobniej spróbuje z połówkami, bo skoro wewnętrzny kącik wpływa na ich stan obniżenia, więc zamierzam się go pozbyć.

Dzisiaj przecięlam rzęsy i założyłam połówki, jest lepiej ale tylko na moment. Rzęsy w dalszym ciągu zsuwają się, wirują i nie wyobrażam sobie nałożenia ich na większe wyjście.  Nie wiem, inne blogerki zachwalają i wznoszą rzęsy Charlene pod niebiosa  u mnie jest to kit.  Ponosze je jeszcze w okrojonej wersji i sprawdzę czy faktycznie stan z dnia dzisiejszego będzie się utrzymywał czy może będzie lepiej ale póki co nie polecam - nie za tą cenę.


Nosicie sztuczne rzęsy? Miałyście okazję nakładać kiedykolwiek te magnetyczne?


Ściskam!
Czytaj dalej »