04.01.2016

ŻYWICA ,ŚMIERDZĄCY CZARNUCH CZY WYBAWIENIE CIAŁA ? / NACOMI

Hej Skarby !
Ostatnimi czasy firma Nacomi podejrzanie często gości w mojej łazience ale bez obaw, nie jest to żadna współpraca, najzwyczajniej w świecie kosmetyki na które trafiłam wybitnie wpasowały w mój profil cery. Dziś o pewnym czarnuchu którego jedni kochają inni nienawidzą... Sprawdźcie co ja myślę o tym kontrowersyjnym produkcie.


TESTOWANE :
NACOMI - MYDŁO CZARNE(SAVON NOIR), PEELING ENZYMATYCZNY, DOGŁĘBNE OCZYSZCZANIE

OD PRODUCENTA
"Savon Noir to mydło roślinne wytwarzane w Maroku tradycyjnymi metodami z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Jest ono bardzo znanym i cenionym na świecie produktem, gdyż posiada walory nie tylko pielęgnacyjne, ale także oczyszczające i relaksujące. Jest ono w 100% naturalne i bogate w witaminę E."
OPAKOWANIE
Firma oferuje dwie pojemności, ja wybrałam tą większą. 
Mydło leżakuje w plastikowym, zakręcanym słoiczku. Plastik jest sztywny i dosyć solidny. Po odkręceniu nakrętki, w środku  znajduje się plastikowe wieczko, które dodatkowo zabezpiecza nasz kosmetyk :)

KONSYSTENCJA
Konsystencja przypomina mi żywicę, a z produktów kosmetycznych gumę do włosów,  jest bardzo gęsta, lepka i plastyczna.
SPOSÓB UŻYCIA
Producent sugeruje nakładanie produktu ręką, sama polecam do tego celu jednak szpatułkę lub łyżeczkę. Bez względu na to na jaką formę wybierzecie , pamiętajcie aby ręka lub szpatułka była sucha! ( mydło w kontakcie  z wodą  staje się rzadsze, wprowadzenie wody do kosmetyku może zepsuć jego właściwości).
W zależności od chęci zastosowania  nakładam go :
- na twarz - jako peeling enzymatyczny ( na 10 minut i spłukuję)
- na ciało - i stosuje jak zwykłe mydło podczas kąpieli
- na skórę głowy - jak maseczkę  kiedy chce oczyścić naskórek po ciągu olejowania ( zmywam po 5-7 minutach)


ZAPACH
Znajoma ostrzegała mnie przed jego zapachem bo wie,że  zapach ma dla mnie ogromne znaczenie, nie cierpię pewnych  nut aromatycznych ( róży, lawendy i goźdźików), po takiej "zachęcie"spodziewałam się naprawdę strasznego truciciela atmosfery, ku mojemu zaskoczeniu mydło nie śmierdzi, ma mocny, wyrazisty zapach, jeśli ktoś nie potrafi wyobrazić sobie zapachu rozgniecionych oliwek  to można podciągnąć to pod aromat ziołowo-żywiczny.


WYDAJNOŚĆ
Mydło kupiłam zaraz po urodzinach czyli w połowie września 2015r. Używam go co 2 dzień do mycia twarzy i co 3 dzień do mycia ciała,  raz  w miesiącu nakładam na skórę głowy , nadal mam 1/5 opakowania.  Jaki wniosek ? Bardzo wydajne <3
SKŁAD
Aqua, Poatssium olivate

CENA
200g / 26 zł lub  100g /15zł


DOSTĘPNOŚĆ
Mydło można kupić w wielu drogeriach internetowych, ja swoje nabyłam stacjonarnie w ORGANIKA, gdy wykończę je do końca pewnie wrócę tam ponownie po kolejny słoiczek. 


PODSUMOWUJĄC
Nie ukrywam, obawiałam się przed pierwszym użyciem tego mydła, moja delikatna i bardzo wrażliwa skóra nie toleruję ciężkich produktów, zaraz reaguje silnym zatkaniem porów. Szybko wyobraziłam sobie, tłuste mydło oliwkowe które ciężko zaklei skórę i spowoduje wysyp nieprzyjaciół. 
Jak wielkie było moje zdziwienie kiedy po pierwszym zastosowaniu cera wyglądała niesamowicie zdrowo, promienna, czysta i niewiarygodnie miękka jak u dziecka ! Mydło naprawdę doskonale oczyszcza cerę, jest bezlitosne dla zaskórników, skóra jest tak oczyszczona,że wręcz piszczy po przesunięcia palcem po czole ( efekt umytego talerza). Znikają suche skórki, zmęczona i szara cera nabiera życia :) 
Kosmetyk stanowi  świetną "bazę" pod  dalszą pielęgnacje, zauważyłam,że po użyciu mydła lepiej wchłaniają się kremy, maseczki też jakby silniej oddziaływały :) 

Savon Noir stosowane od września zdecydowanie przyczyniło się do poprawy jakości mojej cery.

MOJA OCENA
+ skład
+ opakowanie
+ właściwości
+ uniwersalizm zastosowania
+ wydajność
+ skuteczność
+ spełnienie obietnic producenta +
+ cena 
+ dostępność

+/- zapach 
     dla mnie nie stanowi problemu ale wiem,że tak mocne i specyficzne wonie mogą przeszkadzać i        niestety niektórych odrzucać od testowania

- po kontakcie z oczami, szczypie nie do wytrzymania, więc PAMIĘTAJCIE ! zmywamy twarz    
  delikatnie wacikiem nasączonym ciepłą wodą i uważamy na swój narząd wzroku :) 

CZARNE MYDŁO OCENIAM  9/10! 
Mogę z czystym sumieniem a nawet z niesłabnąca od paru miesięcy euforią polecić Wam ten produkt.

Skarby znacie  produkty  tej firmy ? Używałyście czarnego mydła? Jakie są Wasze odczucia ?

Ściskam :*

57 komentarzy:

  1. Miałam czarnego śmierdzioszka, faktycznie super oczyszcza skórę, świetny do peelingu wraz z rękawicą :-D chyba tylko ze względu na zapach więcej do niego nie wróciłam :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam czarnego śmierdzioszka, faktycznie super oczyszcza skórę, świetny do peelingu wraz z rękawicą :-D chyba tylko ze względu na zapach więcej do niego nie wróciłam :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach w porównaniu do lawendy czy wody różanej jest ekstra :D ale tak poważnie, to zdaje sobie sprawę,że nie każdemu może podchodzić, dla mnie to zapach żywiczno-ziołowy, nie oliwkowy ale daje radę :) Przekładam jego działanie nad aromaty :)

      Usuń
  3. muszę, muszę, muszę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja nie lubię takich konsystencji.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja własnie polubiłam :) świetnie się rozprowadza i dzięki niej jest bardzo ale to bardzo wydajne :)

      Usuń
  5. Już dawno się nad nim zastanawiałam, nie raz podczas zakupów w Hebe miałam je w ręce, ale zawsze odkładałam je na półkę :D Teraz wiem, że jak wyczerpię trochę swoje zapasy to muszę je mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie słusznie ! Mimo, iż śmierdziuch to warto go przygarnąć do kuferka :) Ja pokochałam i szczerym uczuciem obdarzam go do dnia dzisiejszego, obawiam się nawet,że do jutrzejszego i po , po , po.... dobre to mydło:)

      Usuń
  6. Pewnie kiedyś po nie sięgnę ale najpierw muszę zużyć cześć kosmetyków które są otwarte i czekają na wykończenie. Bardzo mnie ciekawi od dawna to czarne mydło więc i na nie przyjdzie kolej

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie kiedyś po nie sięgnę ale najpierw muszę zużyć cześć kosmetyków które są otwarte i czekają na wykończenie. Bardzo mnie ciekawi od dawna to czarne mydło więc i na nie przyjdzie kolej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :) mnósytwo zaczetych ale sukcesywnie dążę do denkowania ;) moja torba wydenkowanych jest naprawdę spora i duma mnie rozpiera bo to zaledwie 2 miesiace ;)

      Usuń
  8. Zdecydowanie muszę wypróbować w tym roku czarne mydło. Ale której firmy - nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam innych, ale to mi polecały znajome specjalistki od czarnuchów i przyznam szczerze, doradziły wybitnie dobrze ;)

      Usuń
  9. Pani w Hebe mi go ostatnio strasznie zachwalała, że taki hit itd., jednak nie kusi mnie, ani konsystencja, ani zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj bo to tak jak wspomniałam czarny śmierdziuch :) ja ogólnie lubie eksperymenty, lubie tetsy więc nie starszny był mi zakup tego specyfiku :) Zreszta te czary które robi niwelują zapachy ;)

      Usuń
  10. bardzo lubię czarne mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ''efekt umytego talerza'' hahahaha xD dawno miałam na nie chęć, ale zawsze ''wpadało'' coś innego. Sprawuję się super, ja też mam problem z szybkim zapychaniem, więc teraz nie muszę się obawiać niespodziewanego wysypu od tego mydełka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi było znależć porównanie równie obrazujące moją czystą skórę :D Pani z telewizji reklamująca płyn rewelacyjnej marki i przesuwająca palcem po talerzu i ten pisk - tak ! pomyślałam, ze to własnie jest ten efekt ;) Jesli masz taką skórę jak piszesz to zdecydowanie polecam :) Dla mnie geniusz oczyszczania :)

      Usuń
  12. Bardzo interesująca recenzja, ciekawi mnie to mydło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również interesowało, aż zaciekawiona doszczętnie pękłam i kupiłam :) teraz się chwalę i polecam :)

      Usuń
  13. Dla mnie w pierwszym zetknięciu mydełko nieco śmierdziało ;) przyzwyczaiłam sie do tego zaraz i nawet powiedziałabym, ze polubiłam. Podobnie jak Ty mam awersję do pewnych zapachów i potrafią u mnie wywoływać ból głowy. Jeżeli chodzi o mydełko miałam to samo i je UWIELBIAŁAM! Kupię następne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też powoli przymierzam się do zakupów, domownicy mi go pobierają więc trzeba będzie nabyć, że dwa opakowania ;)

      Usuń
  14. Nie wyobrażam sobie juz pielęgnacji bez czarnego mydła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, na liście od grudnia mam też rękawice, myślę że w takim położeniu to już w ogóle będą ochy i achy ;-)

      Usuń
  15. Miałam podejście do czarnego mydła i działanie jego określam za b. dobre mimo tego jednak dla mnie nie przyjaznemu zapachowi. Z rękawicą Kessa działa cuda na ciało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam się właśnie do jej zakupu, dodzieram moją obecną z rafy koralowej i biorę się za tą :-)
      Zapach jest specyficzny ale po dłuższym uzytkwaniu teraz go nawet polubiłam ;-)

      Usuń
  16. Bardzo lubię czarne mydła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możemy przybijac "piątke" ;-)

      Usuń
  17. O zaciekawiłaś mnie, to jest produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sięgnąć po ten produkt, efekt potrafi powalic :-)

      Usuń
  18. Mam go i bardzo lubię. Zapach nie jest dla mnie odpychający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :-) Bardziej odstrasza mnie róża lub goździk :-) tutaj aromat jest specyficzny ale daje radę ;-)

      Usuń
  19. moje kolezanki podniecaja sie czarnym mydlem a ja dalej jakos przekonana nie jestem xD nbie lubie mydel, jakichkolwiek xDF

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie przez wiele lat, obecnie sięgam z przyjemnością po te naturalne, moja skóra teź się z nimi zaprzyjaznila ;-)

      Usuń
  20. Nie miałam jeszcze czarnego mydła, ale widzę że warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze czarnego mydła, ale widzę że warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety przez zapach musiałam je odstawić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilko to jedyny czynnik który odrzuca niektóre od stosownia.
      Dla mnie też zapach jest ważny ale ten smierdziuszek nie działa na mnie specjalnie drazniąco ;-)

      Usuń
  23. Nie mogę sie przekonać do tego śmierdziela! Po prostu Nie - mimo całej, fantastycznej reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak o tym rozmawialyśmy ;-) co zrobić, Ty zachwycają się lawenda a mnie mdli ;-) Dobrze, że jesteśmy tak różne, zawsze mamy szansę na wymianki :-D

      Usuń
  24. Ja najbardzej lubię to z Mydlarni u Franciszka, z dodatkiem róży damascenskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, efekt może być też niezły, ja niestety zapachu róży nie toleruje więc nie skuszę się na tą opcję :-)

      Usuń
  25. Lubie Nacomi, maja naprawde swietne kosmetyki. To mydelko jest ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nacomi pokochałam już dawno, póki co produkty których używałam, nie zawiodły!

      Usuń
  26. Kurcze zaciekawiłaś mnie:). Mój mąż był ostatnio w RPA i niestety nie znalazł czarnego mydła;/ A Rpa słynie z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, polecam poszukać na stronach z marokańskimi specyfikami, tam doszukasz się nawet tych oryginalnych :-)

      Usuń
  27. Jej! Przez Ciebie moja lista zakupów z dnia na dzień się powiększa! I to w zastraszającym tempie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :-D będziemy razem wydawać! :-*

      Usuń
  28. Ja tego nie mogę używać - strasznie mnie podrażniło gdy go użyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma mocne właściwości oczyszczające, jeśli chcesz aby słabiej działało zawsze możesz w dłoniach go rozróżnić z wodą i nie nakładać na twarz jako maski a zwyczajnie myć twarz.

      Usuń
  29. Powtórzę kogoś komentarz. Moja lista zakupów ciągle się powiększa haha ;)
    Może się przekonam ;)

    W sumie... Co mi szkodzi, zapraszam do siebie. Pamiętaj, do niczego nie zmuszam hihi -klik!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam, ale mimo wszystko fajnie się prezentuje, chociaż nie wiem czy u mnie by się sprawdził bo mam strasznie wrażliwą skórę.
    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam okazji używać, ale lubię markę Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)