10.05.2015

TRĄDZIK ? NAWRACAJĄCE WYPRYSKI ? OPRYSZCZKA ? TEN POST JEST DLA CIEBIE!

Hej Kochani !

Tym razem  do napisania tego posta natchnęła mnie pewna rozmowa jaką podsłyszałam jadąc komunikacją miejską a dokładniej wspaniałą 57mką.  Dziewczyny rozmawiały dosyć głośno o problemach skórnych , wypryskach które niestety omyłkowo nazywały trądzikiem.

Zawsze w takich chwilach kiedy  słyszę,że ktoś się myli mam ochotę podejść, wytłumaczyć , wyprowadzić z błędu, nakierować aby umilić ich żywot ale znowu z drugiej strony... cholera! podejść i wyjść (mimo głośnego dialogu)  na podsłuchującą, a co gorsza wpakować się w czyjeś życie z buciorami i  swą wyimaginowaną peleryną superbohatera na siłę starając się uczynić ich świat lepszym...   dosłownie ying-yang albo  psychopatologia z podwójną osobowością  jak u Stevensona (Jekyll i Hyde)... Tak czy inaczej tym razem  nie zareagowałam... ale postanowiłam cały ten problem opisać  na blogu,  tak aby  zwrócić Waszą uwagę na coś o czym ogólnie się nie wspomina...

Trądzik to naprawdę złożona  historia i aby go poznać  trzeba dogłębnie poznać zagadnienie. Oczywiście na jego powstanie  ma szereg różnych  czynników : zła praca gruczołów łojowych, zakażenia, grzyby, bakterie, zaburzenia hormonalne, zła praca tarczycy. Często związany jest z nieodpowiednią dietą - niestety...  hasło " jesteś tym co jesz" akurat ma tu swoje znaczenie ...  bo otyłość czy nadmierne spożywanie słodyczy może naprawdę nasilić ropienie / utrudnić proces gojenia. Ale o tym  troszkę później...

Nie chce  się powtarzać i powielać wiedzy którą zapewne już macie. Moim celem jest jednak skupienie Waszej uwagi na czymś zupełnie innym. Podejrzewam,że są wśród nas tacy którym wystarcza żel antybakteryjny, krem ściągający sebum  i  jest ok, ale wierzę,że są też Ci którzy przeszli już nie jedną antybiotykoterapię, często bardzo silną z litanią skutków ubocznych w ulotce a mimo to wypryski nadal występują...

Pewnie będzie to niespodzianką dla Was ale to,że borykacie się z krostkami np. na czole czy brodzie wcale nie oznacza ,że problem tkwi własnie w tym miejscu...owszem, stan zapalny dotyczy danego obszaru ale przyczyną może być np. płuco lub nerka !
Nie, nie zwariowałam :)  Metodę  interpretacji twarzy  znano już w starożytnych Chinach a nazywała się ona tak banalnie MIAN XIANG XUE  co w tłumaczeniu na język nam bardziej znajomy np. ang. oznacza zwykłe facelogy. Według  uczonych  z twarzy można wyczytać informację dotyczące, pochodzenia, predyspozycji oraz stanu zdrowia. My zajmiemy się tym ostatnim podrozdziałem.

Uczeni medycyny chińskiej w oparciu o lata badań stworzyli w efekcie MAPĘ w której twarz podzielili na poszczególne sektory,  a następnie przypisali do nich pasujące narządy.
Oczywiście z chińskiej ryciny nie odczytamy zbyt wiele, ale postanowiłam przygotować dla Was   specjalne grafiki  które mam nadzieje, będą bardziej czytelne :)























Jak widzicie buzia na obrazku podzielona  jest symetrycznie :)  Oczywiście mało jest na świecie ludzi z idealnie proporcjonalnymi rysami, sama po porażeniu stałam się jednobocznie bardziej krzywa  ale chodzi tu oczywiście o zarys pewnych stref.

Sama przez długi czas borykałam się z problemami skórnymi, które przez lata "fachowi" lekarze dermatolodzy leczyli jak trądzik, dostawałam smarowidła, maści, toniki, kilka razy serię antybiotyków które jak się później okazało tylko nasilały dany stan i powodowały liczne skutki uboczne.  Dopiero w liceum  znalazłam świetną dermatolog która wytłumaczyła mi w czym tkwi problem ( u mnie akurat nie w zmianach trądzikowych jak sądzili a w delikatności skóry, alergii oraz bardzo nietypowej podatności na słońce - zwyczajnie mam uczulenie słoneczne , więc bez filtra SPF50+ ani rusz, zaczęłam stosować inną pielęgnacje i stan skóry uległ automatycznej poprawie) oczywiście  trochę się to mija z tematem ale już mknę do wątku głównego.
    Praca w środowisku medycznym  daje do myślenia i często otwiera oczy na dotychczas niezauważalne tory.  Mało jest niestety lekarzy którzy leczą , większość zalecza aby za chwilę pacjent wrócił po kolejną receptę, ze mną niestety tak było, nie znałam tego środowiska, nie znałam chorób, internet w owym czasie nie był tak rozwinięty jak dotychczas więc nie można było dojść do fachowej literatury czy skorzystać z porad ekspertów więc ślepo wierzyłam "białemu fartuchowi". Wydawałam gotówkę, smarowałam, łykałam itd. efektów nie było samoocena spadała a poziom frustracji  zbliżał się do czerwonego alarmu.

Dlatego mam dla Was sposób który wielu już pomógł mi zresztą również bo sama sporadycznie z niego korzystam i co najlepsze wiem,że działa :)
Powyżej wspomniałam o mapie twarzy  postanowiłam odwzorować go w prostszej formie :) Mam nadzieję,że są tu wzrokowcy tacy jak ja i rysunek się przyda :)  Ok, to teraz  mój schemat z dosyć prostą legendą :)





Mam nadzieję,że jest to czytelne ale tak dla wyjaśnienia , np. jeśli pojawiają  się Wam stale krostki czy inne zmiany w rejonach  "4"  to oznacza ,że coś jest nie tak z Waszą wątrobą - może to być oznaka np. nadużywania alkoholu, zażywania leków czy zbyt "ciężkiego" jedzenia.

I tutaj taka moja sugestia, dla osób  które borykają się  z częstymi wypryskami. Myślę,że dobrym pomysłem byłoby wydrukowanie takiej mapy i w chwili  pojawienia się pryszcza odznaczanie go na kartce,  po miesiącu czy kwartale oszacowanie jak  to wygląda  i czy jakiś rejon  jest zakropkowany. 

Zakropkowanie potrafi szybko namierzyć region problemu. Może potrzeba jakichś jedynie drobnych zmian aby ta skóra szybko uległa poprawie .
Może to kwestia spożywania za mało błonnika (1), zaparć (9) albo alergii pokarmowej lub zbyt ciężkich produktów (4,6)  uczuleń albo palenia (7).
W niektórych przypadkach warto będzie wykonać parę pomiarów : ciśnienia tętniczego (3), wykonać ogólne badanie  krwi (3,5)  i moczu (2,5).

Mam nadzieję,że metoda Was zaciekawi bo sposób jest łatwy i ma same plusy :
+ szybka lokalizacja,
+ skuteczna interwencja
(i co najważniejsze )
 + oszczędność czasu, gotówki
+ lepszy wygląd a co za tym idzie najlepsze samopoczucie :)


Jeśli chcecie zwalczyć "trądzik" zacznijcie uważniej obserwować swoją skórę :)
Dajcie znać czy stosowaliście tą metodę i czy ten problem Was dotyczy :)

ściskam :*


________________________________________________________________
* wprowadziłam trochę zmian na blogu :) m.in. zdjęcie profilowe :) takie bez upiększaczy - potargany total normal :D

PS.  jutro wyniki rozdania !  
        a dla spragnionych muzyki -  elektroniczna świeżynka niespodzianka !

58 komentarzy:

  1. Jak coś boli to do Mazgoo! :) Przeczytałam cały post w ekspresowym tempie, bo temat niestety bardzo mnie dotyczy. I też popełniam ten błąd, o którym piszesz na początku, narzekam na trądzik, chociaż wiem, że to żaden trądzik tylko sygnał, że w którejś strefie dzieje się coś niedobrego! Też odbyłam wiele pielgrzymek do dermatologów, niektórzy wciskali mi coraz to więcej specyfików, które w sumie nie powodowały większych zmian, a inni mówili, że w sumie to oni nie wiedzą o co mi chodzi, parę małych krostek to nie powód by to leczyć :O Wierzę w tę mapę ze strefami, bo nawet teraz od jakichś 2 tygodni nie jadłam w ogóle słodyczy, piłam dużo, dużo wody, to moja cera wygląda o niebo lepiej niż zwykle. Ten sposób z wydrukiem jest super, mam nadzieję, że będę zaznaczała nim punkty jak najrzadziej, ale jeśli już to z pewnością pomoże mi we właściwej interpretacji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym aby nie bolało :) ale zawsze lepiej wyciągać wnioski z błędów innych niż samemu je ponosić :) Lekarze bagatelizują często problem dają coś na odczepkę, wciskają daną receptę na lek który zazwyczaj jest wciśnięty przez przedstawiciela za jakieś korzystne pieniądze a ludzie przez to tracą. Mapa naprawdę skutkuję warto się zakręcić w tym temacie bo to najprostsze rozwiązanie :) Trzymam kciuki aby "mapa" była czysta :)

      Usuń
  2. Hm, nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób ! :P Mapa twarzy, to tak na serio? Troche w to wątpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż przekonywanie na siłę nic nie da :) dopóki nie zaryzykujesz to się nie przekonasz :) Ale szczerze polecam zagłębić się w poboczne tematy np. Refleksologii :)

      Usuń
  3. Musi coś w tym być, bo zawsze na policzku mam pare krostek, które są wieczne, kiedy się zmniejszają to w ich miejsce pojawiają się nowe i tak już od jakiegoś roku, nic się z nimi nie da zrobić, a według twojej mapy to problemy z żołądkiem, a tak sie składa, że mam problemy z prawidłowym odżywianiem dzieki mojej nieregularnej pracy, czasem jestem prawie cały dzień bez jedzenia i często boli mnie żołądek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zrobić badania krwi i jesli coś wykaze to udać się do gastrologa :) Lepiej uważać :)

      Usuń
  4. U mnie w pełni się zgadza z problemami hormonalnymi..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post widać że się napracowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko troszeczkę :) zabawa graficzna to dla mnie sama przyjemność ;)

      Usuń
  6. Już kiedyś spotkałam się z taką mapą twarzy i potwierdzam, że problem tkwił w miejscach z legendy ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominam w poście już wielu moich znajomym pomógł :)

      Usuń
  7. super! dużo cennych rzeczy się dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mnie bardzo cieszy,że post był przydatny :)

      Usuń
  8. Ekstra wpis! Mnie może trądzik nie dotyczy, ale gdyby się uprzeć to pewnie też mogłabym doliczyć siebie do kilku punktów. W każdym razie gdy problem kiedyś się u mnie nasili to będę wiedziała gdzie zajrzeć najpierw a potem z jakimi pytaniami uderzyć do lekarzy :) Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki banał ale celnie namierza źródło problemu :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę się,że się ujawniłeś :) W statystykach mam sporo odwiedzin mężczyzna a jeszcze żaden nie odważył się nic napisać :)

      Usuń
  10. mam sporo krost w obszarze 8, czyli chyba coś z jelitem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na to wychodzi, może warto zastanowić się nad tabletkami ??

      Usuń
  11. Ja ostatnio zaczęłam podejrzewać u siebie związek trądziku z problemami ginekologicznymi. W wakację muszę się zapisać i zbadać hormony, może to coś wniesie do mojego leczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł :) Zawsze warto sprawdzić poziomy FSH i LH:)

      Usuń
  12. No Madzialena ja pewnie skorzystam z tej mamy, bo już nie wiem co począć ze swoją buźka, do dermatologa nie ma sensu iść, bo u siebie dobrych nie mam, wiem że da antybiotyk i tyle... ale to niestety nie pomaga... może lepiej było by się przejść do dietetyka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha no u mnie też to raczej kwestia nieodpowiedniej diety ^^

      Usuń
    2. zdecydowanie najbardziej wskazane byłyby testy alergii pokarmowej ale to zabieg dosyć drogi, aczkolwiek skuteczny... póki co warto przyjrzeć się zależności : krostka - gdzie ? i ewentualnie zastanwoić się nad jedzeniem w czasie ost. 3 dni:)

      Usuń
  13. Heheh no powiem Ci, że u mnie się zgadza;) Jestem w ciąży, hormony szaleją, a na brodzie bez przerwy pojawiają się nieproszeni goście ;) nigdzie indziej, tylko na brodzie ;) Choć na samym początku ciąży wykrościło mnie również na policzkach :P ale teraz już tylko na brodzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hormony dają się we znaki chyba większości Kobiet :) Tym Bardziej u Ciebie skoro jesteś teraz w stanie błogosławionym :) Ale kolejny dowód na to,że mapa się sprawdza :)

      Usuń
  14. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zmienić dietę :P Wątroba się kłania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na skórze jest zawsze masakra po grzybach i np. potrawach zawierających smażoną cebulę... ale wystarczyło wyeliminować te produkty i od razu jest lepiej :)

      Usuń
  15. u mnie jest ostatnio tak gęsto,że wszystko miałabym chore na tej mapie,ale podejrzewam,że na twarzy wychodzi mi sam chemia,bo ostatnio moja dieta jest uboga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od przyswajania witaminy B., najbardziej polecam tą Complex. Troszkę oczyść organizm naturalnymi zupami dietetycznymi i jeśli problem tkwi w odzywianiu zobaczysz różnicę gdy detox się skończy :) Swoją drogą pomyśl też o pielęgnacji, może za dużo peelingów itp...

      Usuń
  16. Słyszałam o tym, ale nigdy nie stosowałam osobiście :) Może czas zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie cera była niezła bolączką, ale od dłuższego czasu prowadzę mapę , sumiennie podchodzę do tematu pielęgnacji ( zero parabenów) i jest dużo lepiej :)

      Usuń
  17. Widziałam już kiedyś tego typu mapkę, ale była bardziej uproszczona - na twarzy były ze 4 rejony i tyle. Tak czy inaczej u mnie pojawiają się głównie niespodzianki na brodzie, czyli rzecz hormonalna i to by się zgadzało, bo zjawiają się tylko co miesiąc ;) Ale tak naprawdę to zastanawiam się jak to jest z tymi mapkami i podziałami. Czy naprawdę np choroba serca może mieć wpływ na niedoskonałości na twarzy? No bo - czemu akurat twarz, przecież z pozoru nie ma bezpośredniego połączenia z tym organem? Podobne odczucia miałam na temat akupunktury, gdzie np narysowana była stopa i podzielona na regiony - serce, wątroba, itd itp. Nie widzę logicznego związku czemu tak własnie miałoby to wyglądać, ale oczywiście lekarzem nie jestem i zapewne jest jeszcze mnóstwo rzeczy o których nie mam pojęcia. Przedstawiam tylko moje wątpliwości "na chłopski rozum" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można zapomnieć,że nasz organizm to najwyższej technologi mechanizm, w którym jeden narząd zależny jest od drugiego :) Jesli chcesz się bardziej wdrazyć w temat zależności co i jak to polecam przeanalizowanie dosyć prostego układu nerwowego :) np. kręgosłupa :)

      Usuń
  18. Jestem w szoku. Co prawda nigdy nie miałam większych problemów tradzikowych ale od zawsze pod oczami mam biale zaskorniki i od zawsze mam problemy z nerkami wiec może faktycznie coś w tym jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zrobić badania pod tym kontem , nic nie kosztuje a potrafi czasem umilić życie :)

      Usuń
  19. W tym co piszesz jest bardzo dużo prawdy. Miałam podobne problemy jak Ty (w sensie z lekarzami) i mi również kiedyś bardzo pomogła ta mapa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zastanawiam się ilu lekarzom tak naprawdę zalezy na wyleczeniu... :(

      Usuń
  20. Heh moja ginekolog też mi powiedziała, że moja problematyczna broda, to jej sekcja xD na szczęście wiedziała co robi, bo problem praktycznie znikł; )

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy w ten sposób nie patrzyłam na swoje problemy skórne. Niby wiem, że jestem tym co jem i nawet staram się stosować do tej zasady i trzymać czystą miskę

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie niestety wszystko to wina hormonów :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe spojrzenie na trądzik. Sama długo borykałam się z tym rpoblem (który pojawił się u mnie dopiero w wieku 22 lat) i po 3 latach walki zdecydowałam się na Izotretynoinę. Od 2 miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką pięknej cery bez pryszczy (z małymi przebarwieniami ale to jakoś przetrwam). Niestety nie wpasowałabym się chyba do tego schematu ponieważ w moim przypadku pryszcze występowały na praktycznie całej buzi (może poza policzkami i skroniami) i nie były to zwykłe ropne wypryski ale trądzik grudkowo - guzkowy, bardzo bolesny w większości objawiający się nie tak źle wyglądającymi bolesnymi podskórnymi krostami. Niestety długo się one goiły i choć beż śladu schodziły to nie mogłam normalnie umyć buzi czy nałożyć podkładu bo bolała mnie dosłownie cała twarz :/ Na szczęście teraz to już za mną. Dodam, że problem pojawił się około rok po odstawieniu antykoncepcji

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie wyszła 9 czasem 3,2,1. Cóż zmiana diety i rezygnacja z podkładów sprawiła, że w tych partiach twarzy, problemów skórnych jest o wiele mniej i pojawiają się sporadycznie, ale tez o wiele szybciej znikają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż sobie zapisałam w zakładkach ten Twój post ;) Zobaczymy do wyjdzie jak coś.. wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trądzik przeszłam dawno temu, ale czasem jeszcze parę krostek dopada mnie od czasu do czasu. Ostatnio też zauważyłam, że większość zmian pojawia się ekspresowo na skutek długotrwałego stresu czy okresowego braku czasu na normalne posiłki i ruchu na świeżym powietrzu. Od tego odkrycia staram się bardziej dbać o siebie :) zapraszam równiez do siebie na urodowe tematy: http://bialylifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie najgorzej czoło i broda. Fajna ta mapa, muszę to jeszcze dokładnie zaobserwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, dłuższa obserwacja pozwala naprawdę wyciągnąć sporo wniosków dotyczących naszej higieny i diety

      Usuń
  28. Bardzo przydatny post. Muszę koniecznie zaobserwować, gdzie u mnie pojawiają się najczęściej wypryski.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow!! :) genialne. Zapisuje to do ulubionych stron i na dniach muszę to wydrukować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że będziesz korzystać :-)

      Usuń
  30. przez takie teorie mozna sie nabawic hipochondrii, przecietny czlowiek wg tego ma problemy ze wszystkim po kolei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zapoznalas się uważnie z tekstem to powinnaś wiedzieć, że mapa ma głównie pomagać tym osobom u których nawracaja wypryski, to że pojawi się krostka raz na rok o niczym nie swiadczy ;-) nie siej defetyzmu Kochana, jeśli jest się zdrowym to wypryski tak często nie wyskakują :-) chyba, że masz ultra cienką i delikatną skórę ;-)

      Usuń
  31. To tak samo jak masażu segmentarnym- np.: pokrzywka na ręce, może oznaczać, że nasza wątroba ma problemy, a nie dany obszar tkanki skórnej. Wtedy odpowiednio masujemy ten obszar technikami klasycznymi, segmentarnymi i wpływamy na wątrobę. Jak ? Poprzez ten sam segment rdzenia kręgowego, którym unerwiona jest wątroba :)
    Świetny post :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Od jakiegoś czasu czułam,że ginekolog mnie "wzywa",więc teraz tym bardziej się zbiorę na wizytę.
    Bardzo dobrze,że poruszyłaś ten temat!Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Magda T. uczulenie na słońce5/1/16 19:38

    Witam :)
    Na wstępie chciałam podziękować za bardzo przydatny artykuł :)
    Jednak zainteresowała mnie trochę inna kwestia a mianowicie uczulenie na słońce. Od jakichś 2 lat borykam się z tym problemem a raczej podejrzewam, że to może być to. W okresie wiosenno-letnim pojawia mi się na twarzy coś w rodzaju pokrzywki... co zdążyłam zauważyć? pojawia się po kilkunastu godzinach od ekspozycji słonecznej nawet po użyciu filtra SPF 50 + mniej wiecej po ekspozycji w godzinach 11-15 kiedy promienie słoneczne są najbardziej intensywne. Byłam już u Pani dermatolog, która zaleciła mi antybiotyk tetralysal i nazwała moją przypadłość,, prosaki " zmiany towarzyszące trądzikowi pospolitemu po części się z tym zgodzę, zerkając na zdjecia w internecie ... i dodała do tego rupafin tabletki na alergię.... nic nie pomogło i jeszcze dodała ,ze to bedzie nawracać...chyba nie po to się idzie do dermatologa, zeby usłyszeć,że to bedzie nawracać? nawet słowem nie wspomniała o uczuleniu na słońce przecież nie mam tych zmian cały rok ... jedynie kiedy jest najcieplej. Moje pytanie to czy jest jakaś szansa,żeby się tego pozbyć , odczulanie ? Czy udalo Ci się z tym wygrac ? Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda T. uczulenie na słońce5/1/16 19:42

      niestety nie mam własnego bloga, więc podam adres e-mail, bardzo zależy mi na odpowiedzi.
      maja197@onet.eu

      Usuń

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)