28.06.2015

POGROMCA KAŻDEGO MAKIJAŻU - FENOMENALNY MICELAR NAWET DLA WRAŻLIWEJ SKÓRY - BIOLAVEN-WINOGRONO&LAWENDA

Hej Skarby !
Dzisiaj  pragnę przedstawić Wam produkt który podbił moje serce ! 
Mowa o  płynie micelarnym BIOLAVEN od Sylveco :)
BIOLAVEN organic - PŁYN MICELARNY / łagodzący i oczyszczający /
zawiera olej z pestek winogron oraz  olejek lawendowy


INFORMACJA OD PRODUCENTA 
"Oczyszczająco-łagodzący płyn micelarny dokładnie pozwala usunąć nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu. Składniki nawilżające i łagodzące zapobiegają wysuszeniu i koją podrażnioną skórę. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich relaksujących właściwości. Po zastosowaniu skóra pozostaje czysta, świeża i dobrze nawilżona."

Ile w tym prawdy ? Zapraszam na recenzję :)

OPAKOWANIE 
Przykuwa uwagę, lubię taki minimalistyczny design. Chętnie wybieram opakowania czytelne i proste w formie. Tutaj pod tym względem Biovalen przoduję. Kolorystyka przyjemna dla oka, a etykiety bogate w informację. Charakteru dodaje piękny rysunek stylizowany na dawne ryciny. 


SKŁAD
Dokładnie taki jak widnieje poniżej  :) 0% SLS/SLES, PEG-ów, alkoholu, parabenów i barwników.
Przebadany dermatologicznie, hypoalergiczny i co ważne nie testowany na zwierzętach !


ZAPACH
Znacie mnie już trochę i zapewne wiecie ,że zapach lawendy i róży powoduje u mnie szczękościsk, bóle głowy. Dlatego wyobraźcie sobie co czułam kiedy dostałam ten lawendowy produkt w prezencie. Byłam przerażona ! Z ogromną dozą nieśmiałości uchyliłam wieczko i... przepadłam! Ku mojemu zaskoczeniu z butelki wydobył się fantastyczny aromat w proporcji 1% lawendy i 99% winogrona ;)

KONSYSTENCJA
Byłam ogromnie zdumiona. Płyn w ocenie wizualnej niczym nie różni się od wody. Totalnie przezroczysty i tak samo "klarowny" :)
SPOSÓB UŻYCIA
W tym przypadku standardowo, nanosimy preparat na wacik kosmetyczny i przecieramy w zależności od zapotrzebowania skórę twarzy,szyi i dekoltu. Jeśli zamierzamy usuwać nim makijaż oczu, wystarczy,że do zamkniętej powieki przyłożymy nasączony płatek i ściągniemy kolorówkę z rzęs.

DZIAŁANIE 
Jeśli chodzi o mnie to do pełnego zmycia makijażu potrzebuje max. 4 wacików.
1 wacik w zupełności wystarcza do zmycia makijażu jednego oka. wprawdzie potrzebuję parunastku sekund na to aby całkowicie rozpuścił to co na powiece, ale robi to fantastycznie i nie ma mowy o jakimś paskudnym tarciu.
Dwa waciki wystarczają na oczy, następnie trzecim płatkiem przemywam całą twarz, jako,że na co dzień maluję się mało to również jeden płatek radzi sobie fantastycznie ;) czwartym płatkiem sprawdzam jeszcze raz rzęsy i całą twarz... zazwyczaj wacik jest idealnie czysty i niby mogłabym z niego zrezygnować , ale zawsze lepiej twarz oczyścić niż później borykać się z wągrami :)
Wczoraj byłam na uroczystości ślubnej mojego brata ciotecznego więc i makeup był dosyć mocny jak na mnie. Używałam produktów wodoodpornych oraz cieni na podbitkach colortattoo i duraline. Makijaż oczu był nie do zdarcia przez całą imprezę. (Zdjęcie niestety tego nie oddaję, bo z tego całego przejęcia zapomniałam zrobić ujęcie z bliska).

Rano zastanawiałam się jak to będzie z demakijażem... ku mojemu zaskoczeniu zmył się bez zarzutów... 30 sekund odmaczałam każdą powiekę łącznie z tuszem i makijaż znikł.


WYDAJNOŚĆ
Płynu używam od ponad 3 tygodni, zazwyczaj raz dziennie, czasem dwa. Ubytek  ok.1/3 opakowania.
Więc bardzo wydajny :)

CENA
16 zł /200ml


PODSUMOWUJĄC :
Produkt nie szczypie, nie podrażnia,nie uczula, nie pozostawia "zamglenia"' na oczach.
Fantastycznie radzi sobie z makijażem wodoodpornym. Jest bardzo wydajny no i naprawdę pięknie pachnie. Twarz po jego użyciu sprawia wrażenie nawilżonej i wygładzonej. Łagodzi podrażnienia i koi np. podrażnioną skórę płatków nosa.
Ogromnym plusem jest fakt,że nie pozostawia na skórze lepiącej ani tłustej warstwy.
Dla mnie to micelar doskonały ! Działa bez zarzutów,jest wydajny a cena również zachęca !Cieszę się,że w Polsce produkowane są tak dobre kosmetyki !

Produkt zdecydowanie przewyższył moje oczekiwania ! Biolaven dokonał niemożliwego i przekonał mnie do lawendy :) ale tylko w tym produkcie :) !

Płyn micelarny miałam okazję przetestować dzięki firmie naturalmente.pl

Najprawdopodobniej porzucę inne drogeryjne płyny na korzyść tego. Kusi mnie również lipowa wersja od Sylveco. Czy miałyście okazje stosować któryś z tych produktów ? 
Dajcie znać bo nie wiem który dodać do listy zakupów ;)

Ściskam :*

29 komentarzy:

  1. Bardzo polubiłam tą serię :) Zaczęło się od żelu do twarzy w ShinyBoxie (też się obawiałam odrażającego zapachu lawendy), potem na targach kosmetycznych zaopatrzyłam się w kilka innych produktów z tej serii, które czekają aż wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądałaś super. Piękne oczy <3
    A ten płyn muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bałabym się sięgnąć po tego micela ze względu na lawendowy zapach, a tu taka niespodzianka :) Super weselny look :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba pora wypróbować tę serię, bo fantastyczne recenzje zbiera, a skład i cena super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam dobre opinie o tych kosmetykach :D Muszę je wypróbować, tylko najpierw chcę zużyć zapasy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. już wiem jaki kosmetyk do demakijażu teraz zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Madzia jaka ładna :) świetnie, że tak dobrze sobie radzi ten micel :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem CI, że lipowy nawet lepiej radził sobie ze zmywaniem :D Ale uwielbiam je oba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Barrdzo chętnie przetestuję ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skusiłam się na ten płyn i też go polubiłam :) Ślicznie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę tu kosmetyk dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam lipową wersję sylveco i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nie miałam okazji używać tej serii, ale tyle dobrego i niej czytam, że chyba się w końcu skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i jest ok choć drażni mnie jego zapach ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Troszkę się naczytałam na temat tej serii i wydaje mi się bardzo pozytywna:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod wrażeniem :) Już czytałam o nim pozytywne opinie, ale nie sądziłam, że poradzi sobie z tak mocnym i wodoodpornym makijażem :) Jak gdzieś dorwę, to kupię

    OdpowiedzUsuń
  17. To niesamowite jak każdy z nas odczuwa zapach. Też mam ten micel i dla mnie cudnie pachnie lawendą ale taką prawdziwą, ziołową - nie mającą nic wspólnego z tymi duszącymi sztuczniakami z szafy na mole :)
    Również bardzo polubiłam się z micelem, jest świetny, doskonale sobie radzi nawet z opornym mejkapem..
    Devendra Banhart - uwielbiam Twoją muzykę <3 masz gdzieś listę ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym go wypróbowała, bo wydaje się świetny. Piękny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naturalny produkt w tak niskiej cenie to coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy5/7/15 15:29

    Wygląda na dobry produkt, trzeba poszukać go sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  21. strasznie zainteresował mnie ten zapach, lubię takie kompozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zainteresował mnie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiam się nad nim, acz lawenda to nie me gusta. Choć jak piszesz jest jej 1%:D więc pewnie prędzej czy później się na niego skusze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam serię biolaven (mam micela, krem na dzien, kremi na noc oraz szampon). Płyn micelarny jest rewelacyjny. Ja stosuję zamiennie z tym micelarnym sylveco lipowym. Ciężko mi powiedzieć, który jest lepszy, więc mam oba.
    Zapach lawendy jest złamany zapachem dojrzałych winogron, więc to nie jest taka lawenda z woreczka na mole :D Ostatnio zaczęłam stosować również oliwkę dla dzieci <3

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam go dla mnie szkoda że tej lawendy zbytnio nie czuć

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam go, miałam! Fantastyczny! Ale lipowy Sylveco też jest świetny, wypróbuj koniecznie ;-)
    Jeeju, ależ ślicznie wyglądałaś <3

    OdpowiedzUsuń

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)

Cieszę się, że tu jesteś, proszę Cię nie bądź anonimowy - pozwól mi dowiedzieć się o Twoich odwiedzinach, napisz co myślisz o tej stronie pod najnowszym wpisem. Ściskam