31.05.2018

YOU ARE MY INSPIRATION...


Kończy się maj a to znak, że przychodzę do Was z publikacją w ramach akcji "Wspaniały Rok" której pomysłodawcą jest Michał z bloga Twoje Źródło Urody. MAJ to miesiąc matur, bibliotek , komunii i zakochanych a ja pragnę Was przywitać tematem "YOU are my inspiration". 

Pewnie jesteście ciekawi kogo wymienię w swych inspiracjach, kto będzie moją ikoną stylu, geniuszem kreatywności i świrem który miał ogromny wpływ na to kim jestem i jak teraz wyglądam.

Ot, zdziwię Was - nie padną tu żadne nazwiska, nie wspomnę o nikim nawet w aluzji.

Może jestem nietypowa, ale nigdy żadna znana osoba nie była w stanie tak mnie sobą zahipnotyzować abym złapała bakcyla i chciała wejść w jej skórę. Wręcz przeciwnie, od dziecka nie lubiłam być taka jak inni, nie chciałam nosić takich samych ubrań, słuchać tego samego, czytać podobnych książek. Ludzie zbierali się w grupy aby podziwiać dany "rzeczownik" a ja zawsze chciałam mieć coś swojego. Kawałek nieba w formie przenośnej, rzecz którą chciałam mieć tylko dla siebie. Egoistyczne? Być może, ale zawsze byłam dociekliwa i szukałam czegoś swojego, innego a gdy już to miałam i dana opcja docierała do reszty ja traciłam nią zainteresowanie. 

Mam jakiś pierwiastek w sobie który bez wcześniejszego poznania wypiera to czym w danej chwili rajcuje się społeczeństwo. Nie ma różnicy czy jest to film, książka, ubranie czy muzyka... Kiedy już znajdę coś  mojego, coś co mimo mojego wybrednego  gustu  trafia do mnie to bezwzględnie chciałabym to zachować dla siebie, schować to przed światem i wręcz zabutelkować  i chwili potrzeby emocjonalnej odkorkować i przeżywać na nowo owe doznanie :)


Jak więc stałam się tym kim jestem obecnie?
Myślę, że to wina (dosłownie) - moich rodziców a przede wszystkim taty który wpoił mi taki a nie inny system wartości. Który zawsze był (i jest) blisko, wspierał i wspiera mnie we wszystkim co robię ( no może pomijając kolczyk w języku). Który zawsze mówi, że czasami lepiej odpuścić niż toczyć walkę z wiatrakami (zrozumiałam to dopiero grubo po dwudziestce), aby nie krzywdzić innych ale też nie robić niczego wbrew sobie. Moja kumpela zawsze powtarza, że "mam za dużo empatii, za dużo wrażliwości i cierpliwości do ludzi" ale też hektolitr optymizmu i dobrej energii  który napędza tą całą "nieśpiącą machinę" i nie pozwala się zatrzymać. 

Żyję według hasła " żyj w zgodzie ze sobą a ludzi traktuj tak jakbyś sam chciał być traktowany". 

Może naiwne ale się sprawdza, czasami ktoś mnie wykorzysta bo szybko się angażuje w pomoc ale takie ciężkie sytuacje sprawiają, że szybko wyciągam wnioski. Czasami się tylko śmieję, że w Marvel-owskiej historii mogłabym mieć ksywę IRON-ASS, chociaż mentalnie czuje się kotem więc powoli doświadczenie uczy mnie spadania na łapy (jeszcze nie cztery ale praktyka czyni mistrza) :)
Inspiruje mnie życie, ludzie, dźwięki jakie mnie otaczają, zapachy, kultura, wystawy artystyczne. Iluminacje miejskie, deszcz, przyroda, sny i ten jeden On z którym miałam wczoraj mały zgrzyt. 

Takie jest życie, mamy je jedno więc czerpy z niego tyle ile się da, ale nie na pokaz, nie z modą i nie dla innych. Róbmy to co czujemy, sprawiajmy sobie jedną przyjemność dziennie która wpłynie na to, że Wasze ciało przeniknie przyjemny prąd i sprawi, że kąciki ust  nie ulegną sile grawitacji. 

Skoro już zdeptałam temat uwrażliwienia, to na koniec muszę zostawić Wam jeden utwór który pochodzi z najpiękniejszego filmu o miłości jaki kiedykolwiek widziałam. Dajcie  mu szanse to tylko 6 minut, a jeśli nie znacie THE FOUNTAIN to szczerzę zachęcam do obejrzenia, jest na Netflixie ale i na "innych" serwisach również dostępny. Zawsze ten utwór przeszywa mnie i rozbija na higroskopijne kawałeczki, łzy same wypełniają oczodoły a z jego końcem czuje wielkie oczyszczenie, taka przeogromna siła mnie ogarnia... dziwnie to brzmi ale to prawda... 



Dziś trochę inaczej, nie kosmetycznie ale lubię sobie pogadać czasem o sobie. 
Ściskam i zapraszam do innych, wierzcie mi, że tam zostały poczynione lepsze wpisy :)
________________________________________________________

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)

Cieszę się, że tu jesteś, proszę Cię nie bądź anonimowy - pozwól mi dowiedzieć się o Twoich odwiedzinach, napisz co myślisz o tej stronie pod najnowszym wpisem. Ściskam