02.02.2018

NA 100% POPEŁNIASZ TE BŁĘDY-ZMIEŃ TO! / #WŁOSY

Włosy wypadają? Rozdwajają się a może kruszą się na całej długości? Kupujesz maski i suplementy za miliony monet i nadal nie widać poprawy?  Dziś uświadomię Ci co robisz źle, oraz jak zupełnie za darmo wpłynąć na lepszą kondycję włosów. Wszystkie ciekawskie zapraszam na wpis.



SZYBKO ROZPUSZCZAM WŁOSY I WKŁADAM GŁOWĘ POD PRYSZNIC 
Zastanawiam się jak wiele z Was tak postępuje. Czy są na sali osoby które przygotowują swoje pukle do zabiegu mycia? Może pomyślicie, że zwariowałam ale trycholodzy sugerują rozczesywanie włosów (szczególnie suchych/farbowanych i z tendencją do łamliwości czy wypadania) chwilę przez ich zmoczeniem. Moje włosy przy długości (za łopatki) praktycznie nigdy nie były rozczesywane przed myciem i zawsze pojawiał się kołtun w rejonach potylicy - rozczesanie go ocierało się zawsze o masochizm, więc od kiedy wygładzam je szczotką chwilę przed nałożeniem szamponu kłaczki zdecydowanie łatwiej no i bezboleśnie doprowadzam do stanu użyteczności :)


NAKŁADAM SZAMPON NA CAŁE WŁOSY
Chyba najczęstsze zjawisko i problem praktycznie całej cywilizacji. Szampon z założenia to detergent, substancja oczyszczająca więc powinna być nakładana tylko na skórę głowy, a reszta włosów powinna zostać umyta-odświeżona zaledwie wytworzoną pianą. Jest to niezwykle ważne szczególnie w przypadku suchych/ farbowanych włosów oraz tych długich które są o wiele bardziej narażone na uszkodzenia niż krótkie cięcia. Szampon naturalny czy z sls zawsze mniej lub bardziej przesusza włosy, więc należy zadbać o to aby był dobrze dobrany do naszych potrzeb.


PODCZAS ZAKUPÓW KUPUJĘ SZAMPON KIERUJĄC SIĘ STANEM WŁOSÓW A NIE SKÓRĄ GŁOWY
Producenci prześcigają się w swych magicznych zaklęciach na opakowaniach kosmetyków. Oferują złote góry, dosłownie brakuję tylko aby taki kosmetyk wpadł do nas i ugotował obiad - resztę zrobi produkt 12w1. Na opakowaniach często spotykamy informacje "do suchych, łamliwych, matowych, wypadających włosów itp - takie sugestie od razu sprawiają, że nie myślimy o faktycznym przeznaczeniu szamponu a wybieramy go pod kątem naszych włosowych bolączek do których i tak ten szampon nie powinien być bezpośrednio zastosowany. Pamiętajcie, zawsze kierujcie się skórą głowy, np. skóra głowy z tendencją do wytwarzania nadmiaru sebum  - szampony głęboko oczyszczające lub normalizujące, skóra głowy ściągnięta skłonna do podrażnień - naturalne  szampony lub te łagodzące np. z grupy dziecięcych itp.


SZORUJESZ WŁOSY RĘCZNIKIEM JAKBYŚ ROZPALAŁA OGNISKO DWOMA PATYKAMI
O ile w systemie szampon+maska/odżywka jesteśmy w miarę systematyczne to w chwili zmycia mikstur następuje zazwyczaj totalne przyśpieszenie. Szybkie płukanie a po nim turbo galaktyczne osuszanie włosów. Tarcie ręcznikiem, drapanie skóry głowy jak dziki zwierz, szarpanie i pocieranie skalpu mokrymi włosami to u wielu z nas niestety norma... a później nie wiedzieć czemu zastanawiamy się skąd kłębek włosów w wanie i dywan kłaków na podłodze. Wszystkie te zabiegi sprawiają, że podrażniamy skórę głowy, niszczymy łuskę włosa i doprowadzamy do jego nagłej destrukcji. Dlatego kluczowe jest to aby włosy delikatnie osuszać ręcznikiem, okalać je i delikatnie odciskać w dobrze chłonący ręcznik.


ROZCZESYWANIE CZYM POPADNIE 
Nasze włosy są jak odcisk palca i mimo iż, wyglądają często podobnie do innych to jednak na ich stan wpływa wiele czynników zarówno związanych z niedoborami w suplementacji jak i niewłaściwej pielęgnacji. Na szczęście są również pewne czynniki które w zależności od grup włosowych ułatwiają układanie fryzury. Wystarczy zapamiętać:
  • KRĘCONE- czeszemy tylko na mokro, nigdy na sucho aby nie osłabić ich skrętu i nie doprowadzić nie obfitego puszenia. Stosujemy grzebień  z szeroko rozstawionymi zębami.
  • FALOWANE- czesać najlepiej pół wilgotne lub suche. Wybieramy grzebień o szeroko rozstawionych zębach.
  • PROSTE-  czeszemy gdy są absolutnie suche, najlepiej szczotka z naturalnym włosiem.

Przyznaję się bez bicia moim totalnym grzeszkiem jeszcze do niedawna było "rozpalanie ogniska". Rolowanie włosów ręcznikiem aby jak najszybciej je osuszyć i nie zalać połowy łazienki. Z tym drewnianym grzebieniem o szerokim zębach - nadal mam problem, ale od kiedy zastosowałam te drobne zmiany włosy po 2 miesiącach zachowywały się zdecydowanie lepiej. 

Jestem ciekawa co jest Waszym grzeszkiem, zawsze kupujecie szampony pod kątem skóry głowy czy raczej skupiacie się na samych włosach? Co jest Waszym ulubionym produktem w pielęgnacji włosów?


Ściskam 
____________________________________________________________
PS: Dziś króciutki post bo po ostatnim instastory, wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że strasznie dużo gadam :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)

Cieszę się, że tu jesteś, proszę Cię nie bądź anonimowy - pozwól mi dowiedzieć się o Twoich odwiedzinach, napisz co myślisz o tej stronie pod najnowszym wpisem. Ściskam