16.11.2017

HAUL KOSMETYCZNY - POZNAJCIE NOWOŚCI LISTOPADA!

Połowa miesiąca za nami pora więc przedstawić Wam nowości listopada. Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyki które ostatnio zasiliły moją kosmetyczkę. Sporo produktów zarówno z pielęgnacji jak i kolorówki.




Aksamitny balsam do mycia cery normalnej. Turbo energetyzujący aromat pomarańczy niesamowicie esencjonalny. Konkretny zmywak o totalnie nietypowej formule, nie chce tu Wam go recenzować ale testuje już 3 tygodnie i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wpis z recenzją ukaże się na dniach.

czarszka, balsam czarszki, skóra normalna, aksamitny balsam myjący



RAPAN BEAUTY
Moje drugie opakowanie maseczki od Rapan Beauty. Mała firma której życzę jak najlepiej, skład fantastyczny, jakość powalająca, obietnice producenta spełnione totalnie. Szykuje dla Was wpis o niej bo zdecydowanie warto poświęcić im dłuższą uwagę i to pisze osoba która dotychczas z glinkami była na bakier a każda glinka po dwóch użyciach lądowała w koszu. Z tą łączy mnie bliska, ciepła relacja :)

rapan beauty glinka, maska do twarzy, glinka syberyjska, niebieska, smocza krew, owoc yuzu ceramide


Vis Plantis - olejek arganowy i szampon do włosów słabych i wypadających. Fajne składy zobaczymy jak będą się sprawdzać, przetestuje z przyjemnością :)






DERMOFUTURE
Markę znam bardzo dobrze, testowałam ich większość produktów, nadal niezbadana jest odżywka KERATIN POWER. Ostatnio baza Semilaca zrobiła mi mały armagedon na płytce, więc te 3 wolne dni poświęcę na systemetyczne nakładanie odżywki. Zobaczymy jak się spisze to małe, miedziane cacko :)












NACOMI
Marka Nacomi to kolejna firma którą znam dosyć dobrze, przetestowałam już znaczący asortyment ich sklepu a ostatnio spory entuzjazm wzbudziła we mnie borówkowa maska algowa, tym razem postawiłam na wersję anti-age z żurawiną. Dziś pierwszy raz nałożę ją na skórę, będę informować jak się spisuję i czy jest równie dobra jak jej jagodowa siostra :)

algowa maska zurawinowa









Rzadko kiedy sięgam po kremy nie naturalne ale z tym małym kapsułkowym hydro sorbetem pierwszy raz miałam okazję spotkać się na See Bloggers w Gdyni 2017 r. i przyznam szczerze, że zarówno designerskie opakowanie jak i lekka formuła skusiły mnie do odpieczętowania podarunku od marki AA. Wprawdzie nadchodzi zima, ale póki jeszcze temperatura nie wskazuje "mniej niż zerooo..." to zdecydowanie spróbuję go po-testować. O tym czy zapycha i czy nadaje się pod makijaż będę informowała już  niebawem :)

aa hydro sorbet, krem lekki

Olejek do ust, przyznam szczerze, że odzwyczaiłam się już od olejkowych gotowców marek drogeryjnych. Zazwyczaj wybieram do ust Eosa,albo robię swoją miksturkę na bazie olejków i masła shea, ale ten  produkt wygląda zaskakująco dobrze, więc będzie idealny na dzień do pracy, wrzuciłam go już do kieszonki medycznego fartuszka i testuję od 3 dni :)





DELIA
Marka w ubiegłym tygodniu obdarowała mnie paczką niespodzianką, znalazłam w niej potężną porcję demakijażowych produktów, mleczka, płyny dwufazowe, woda micelarna, olejek.. Jest tego sporo, ale dopiero rozpoczęłam testy więc zbyt wiele nie napiszę o ich skuteczności :)



Spotkanie z marką Dermacol (TUTAJ) było naprawdę ciekawym przeżyciem. Dzięki rozmowie z Panią Lucyną odkryłam jak wiele ta firma oferuje. Oprócz najbardziej znanego ( już chyba na całym świecie) podkładu kamuflażu marka posiada w swojej szafie masę kolorówki, pielęgnacji codziennej, przeciwsłonecznej a nawet produktów dla mężczyzn. Mnie najbardziej zainteresował peeling winogronowo-limonkowy który widzicie na dole (tak to te fioletowe magiczne drobinki). Ze spotkania przywiozłam masę produktów  do testów: trwałe pomadki, podkład z korektorem, puder do brwi z bardzo ciekawym aplikatorem  oraz ich najnowszy produkt - puder utrwalający makijaż. W torbie znalazłam również miniaturki  wszystkich Dermacol Make-up Cover więc aby patrzeć jak przedstawię Wam ich swatche :)








Markę znam od roku, ale dotychczas była ona dla mnie  jedynie firmą produkującą piękne, sztuczne rzęsy. Niestety sztucznych sama nie potrafię sobie dokleić ale produkty do brwi kocham miłością szczerą i prawdziwą. Teraz testuję paletkę i pomadę do  brwi w kolorze DARK BROWN. Nie jest to jednak kolor bardzo ciemny a paletka posiada 3 odcienie więc myślę, że spokojnie będzie prezentowała się dobrze nie tylko u brunetek. Jak jest z jej trwałością i pigmentacją dowiecie się już niebawem. Testuję intensywnie i powiem Wam, że w jej użytkowaniu wiele robi rodzaj pędzelka.ale o tym już innym razem :)






Produkty tego sklepu znam bardzo dobrze,o dziwo często kupuje je stacjonarnie w Leclercu ( kto z Lublina ten wie :P). balsam ładnie nawilża skład ma przystępny więc za tą cenę uczciwie mogę go Wam polecić. czarne mydło kocham i namiętnie zużywam,obecnie mam też mydło od nich ale w zapachowej, waniliowej wersji, tym razem w zapasie czeka Argan. Jestem ciekawa jak się spiszę. Olejek do masażu zawsze nam się przydaję ;) więc jestem ciekawa jak wypadnie sezamowo-werbenowa kompozycja :)




























Używałam już hydrolatu tej marki (gorzka pomarańcza), wersja z oczarem jest moją nowością.Wprawdzie przeznaczona jest do cery tłustej ale i naczynkowej i mimo iż nie wspomina się o wrażliwcach to znalazłam dla niego doskonałe zastosowanie. Oczar ma za zadanie odświeżyć skórę, ściągnąć pory i zmniejszyć wydzielanie sebum. Stosuje go więc po olejowym demakijażu twarzy albo po stosowanych preparatach z kwasem które przez pewien czas wpływają dosyć mocno na sebum :) Dla miłośniczek tonizowania pozycja obowiązkowa :)




Kolejne olejki. Awocado to mój hicior jeśli chodzi o odzywkę do rzęs. Miałam zdradzić przepis na moją miksturę na blogu, ale kiedyś wygadałam się o niej na instastory gdzie było Was bardzo dużo i nie czułam potrzeby pisania na blogu, ale widzę, że jednak jest zapotrzebowanie więc uaktualnię przygotowany post i opublikuję jeszcze w tym miesiącu :) Macadamia służy mi standardowo jako dodatek do kąpieli :)




To mój debiut z lakierami tej marki. Mam już za sobą jedno mani wykonane Vasco i jestem oczarowana. Konsystencja, pigmentacja , trwałość no i ten top! Szarość zrobiła na mnie ogromne wrażenie, teraz zamierzam wziąć się za czerwień,piękną żywą i niezwykle kobiecą :)





MAKEUP REVOLUTION
Dawno nie testowałam nic z nowości tej marki. Tym razem rozpoczęłam testowanie nowej pomadki o kusząco smacznej nazwie "słony karmel" oraz znanej już chyba większości palety róży. 

molten chocolate, chocolate molter, mur

mur, róże, najlepsza paleta róży



Nie ukrywam ostatnio marka wybrała mnie ponownie do małego grona blogerek testujących ich produkty. To co dziś Wam zaprezentuje to zaledwie drobinka tego co zamierzam przedstawić Wam na dniach. Produkty w większości zostały już przetestowane więc nie mogę się doczekać, aż opublikuję recenzję podkładów: w gąbeczce czy tych, nowych o turbo mocnym kryciu. W poście znajdziecie też wszystkie metaliczne pomadki, magiczne tubki do tuningowania podkładów oj... zacieram już rączki z radości :) Same skarby!










FREEDOM
Zestaw nutellowych pomadek, "czarny jak noc" eyeliner, paleta czerwonych pomadek oraz malutkie duo do brwi. Jedno jest pewne produktów do brwi mi w zimie na bank nie zabraknie, ale co zrobić nadal szukam zamiennika niedostępnego już nigdzie przepięknego cienia z Hean (TUTAJ).










ZOEVA
Złoty rozświetlacz który trafił do mnie za sprawą upominków ze spotkania bloggerskiego. Ze względu na złoty odcień który mocno gryzie się z moją bladą karnacją szykuje dla Was rozdanie :) Jesteście zainteresowani?



 

THE BALM
Cień w bardzo intensywnym odcieniu, jeszcze nie wiem czy się z nim polubię :)




 

CORINE DE FARME
Moje drugie opakowanie,pierwsze dostałam rok temu w prezencie świątecznym od +Kobieta Ekstrawagancka. Krem nawilżający do cery normalnej okazał się totalnym hitem, konsystencja lekka, absolutnie nie tłusta, wchłania się błyskawicznie pozostawiając skórę aksamitnie wygładzoną ale bez uczucia lepkiego filmu. Cera jest rozświetlona i  dogłębnie nawilżona. Wersja ta stanowi doskonałą bazę pod podkład  zarówno mineralny jak i bardziej sztuczny ;) W swoim składzie zawiera kompleks antyoksydantów: liczi, białą herbatę żurawinę oraz olejek z kamelii i glicerynę roślinną.

Dzięki Ci Klaudynko, za ten krem wiele on zmienił w mojej "szybkiej" pielęgnacji :)

corine de frame , krem nawilzajacy do normalnej cery







Nie są to jeszcze wszystkie nowości, uczciwie przyznaje się, że brakuję tu wspaniałych prezentów od Klaudii - Czarnulkaaa,  Gosi - Esy, floresy i Oli z Malowane Oczy. Jestem gapą, zaczęłam stosować kosmetyki zanim zrobiłam zdjęcia. 

Dajcie znać czy znacie któryś z tych produktów, miałyście okazję stosować? Możecie coś polecić lub odradzić ? 


Ściskam 💓

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostawcie ślad po sobie, dzięki temu łatwiej będzie mi trafić na Wasze blogi :)
Pozdrawiam ciepło i zachęcam do obserwacji :)

Cieszę się, że tu jesteś, proszę Cię nie bądź anonimowy - pozwól mi dowiedzieć się o Twoich odwiedzinach, napisz co myślisz o tej stronie pod najnowszym wpisem. Ściskam